Michał Probierz ogłosił skład na Ligę Narodów ! SĄ ZASKOCZENIA !
We wtorek selekcjoner naszej reprezentacji Michał Probierz odsłonił wszystkie karty i podał listę powołanych na wrześniowe zgrupowanie. Lista zawodników jak zawsze budzi wielkie zaciekawienie, ponieważ oprócz stałych bywalców po raz kolejny pojawiło się na niej także kilku debiutantów. Począwszy od dnia wczorajszego, możemy już więc rozpocząć spekulacje na temat wyjściowego składu i tego, kto otrzyma szansę od trenera. My natomiast postaraliśmy się przybliżyć Państwu sylwetki powołanych piłkarzy z uwagi na fakt, że niektóre twarze w tym zestawieniu pojawiają się po raz pierwszy.
W BRAMCE BEZ KAMILA GRABARY !
Łukasz Skorupski – Tego zawodnika chyba nikomu przedstawiać nie trzeba, ponieważ od kilku lat otrzymuje on regularne powołania do reprezentacji. W ostatnim czasie oprócz Wojciecha Szczęsnego, to właśnie Łukasz dostawał szansę między słupkami i trzeba sobie jasno powiedzieć, że radził sobie za każdym razem naprawdę dobrze. Po Euro Wojciech Szczęsny zakończył reprezentacyjną karierę, a na pozycję numer 1 w Polskiej bramce przymierzany jest właśnie Skorupski. W tym sezonie podstawowy bramkarz Bologny wystąpił w obu spotkaniach od pierwszej minuty. Łącznie wpuścił 4 gole, a jego średnia ocen z tych dwóch spotkań to 6,15.
Marcin Bułka – Podstawowy bramkarz Nicei w tym sezonie również wybiegał na murawę dwukrotnie. Miał możliwość i oferty z innych klubów, ale zdecydował się na pozostanie we Francji. W obu rozegranych w tym sezonie spotkaniach nie udało mu się niestety zachować czystego konta i łącznie wpuścił 3 bramki. Swego czasu przymierzany był do reprezentacji jako zawodnik wyjściowego składu, jednak wydaje się, że obecny selekcjoner nie postawi na Marcina. W obecnej kampanii jego średnia ocen wynosi 6,8.
Bartłomiej Drągowski – Obecnie reprezentuje barwy Greckiego Panathinaikosu. W tym sezonie rozegrał już znacznie więcej minut niż wyżej wymieniona dwójka. Wiele osób uważa, że jego powołanie kosztem Kamila Grabary jest błędne, jednak selekcjoner konsekwentnie decyduje się właśnie na Drągowskiego. W obecnej kampanii bramkarz rozegrał już 6 spotkań, w których wpuścił 5 bramek. Warto zaznaczyć, że w dwóch spotkaniach zachował czyste konto a nawet w tych, które kończyły się utratą gola, zbierał całkiem niezłe noty. Jego średnia nota jak do tej pory wynosi 7,15 co jest naprawdę dobrym wynikiem.
Bartłomiej Mrozek – Zawodnik, który na co dzień reprezentuje barwy Lecha Poznań został powołany jako 4 i raczej rozpatrywany jest w kategoriach bramkarza do pary w treningu. Nie ma jednak pewności na kogo jako 3 bramkarza finalnie zdecyduje się Michał Probierz. Mrozek w tym sezonie jest podstawowym bramkarze Lecha, który na tę chwilę przewodzi w ligowej tabeli. Jego forma jest naprawdę dobra i solidna. W 6 spotkaniach skapitulował tylko 3 razy natomiast zachował aż 4 czyste konta i został dwukrotnie zawodnikiem meczu patrząc przez pryzmat oceny. Oczywiste jest, że nie możemy porównywać naszej ligi do poziomu zachodniej piłki, jednak jest to wyczyn warty odnotowania. Jego ocena za dotychczasowe występy wynosi 7,68 co jest najlepszym wynikiem spośród wszystkich powołanych bramkarzy.
W OBRONIE SŁABO, ALE STABILNIE
Jan Bednarek – Po awansie jego zespołu do Premier League występuje w swojej drużynie jako podstawowy obrońca. W dwóch rozegranych jak dotąd kolejkach nie był w stanie pomóc zespołowi w zachowaniu czystych kont. Jego Southampton dwukrotnie przegrywał 1:0. Jan od momentu wejścia do reprezentacji występuje w niej regularnie. Mimo iż jego występy częściej należały do tych słabszych to kolejni selekcjonerzy nadal na niego stawiają. Jest to podyktowane sporymi brakami na tej pozycji. W tym sezonie jego średnia ocen to 6,65. Nie jest to być może nota wybitna, ale zdecydowanie solidna. Wydaje się, że Bednarek będzie występował w naszej kadrze jako podstawowy obrońca.
Bartosz Bereszyński – Obecnie występuje w Sampdorii, lecz swoje lata świetności ma już chyba za sobą. W obecnej kampanii występuje on w swoim zespole w trójce obrońców na pozycji pół prawego stopera. Jest on podstawowym zawodnikiem w swojej drużynie i na ten moment wystąpił dla niej w tym sezonie trzykrotnie. W każdym ze spotkań rozegrał pełny wymiar minut, jednak w żadnym nie udało mu się zachować czystego konta. W tym sezonie jego nota wynosi 6,93 co jest naprawdę solidnym wynikiem. W kadrze potrzeba nam doświadczonych obrońców, jednak co do Bartosza to jest on raczej rozpatrywany w kontekście rezerwowego aniżeli zawodnika do wyjściowej 11.
Paweł Dawidowicz – Obecnie występuje we Włoskim Hellasie Verona jest w tym sezonie podstawowym zawodnikiem swojego zespołu. W pucharze Włoch wszedł z ławki, jednak nie pomógł swojej drużynie w awansie do dalszej fazy. W rozgrywkach ligowych w obu spotkaniach wystąpił w pełnym wymiarze minut. Jak narazie ciężko ocenić jego dyspozycję, ponieważ w jednym meczu zanotował bardzo dobry występ, lecz w drugim mocno przeciętny. W obecnej sytuacji raczej jest on również rozpatrywany jako rezerwowy. W obecnym sezonie jego nora wynosi 6,16.
Jakub Kiwior – W okresie przygotowawczym występował regularnie w barwach Arsenalu, jednak po starcie sezonu ani razu nie wyszedł na boisko. Mało tego, w pierwszym spotkaniu nie zmieścił się nawet w kadrze meczowej. Fakt, że trenuje w jednym z czołowych klubów Premier League zdecydowanie jest wartym uznania. Trzeba, jednak patrzeć przez pryzmat kadry i jeśli sytuacja się nie zmieni to powoływanie zawodnika bez gry w klubie nie jest do końca optymalnym rozwiązaniem. Dla Kuby jak i reprezentacji najlepszym wyjściem byłaby zmiana otoczenia, lecz z tego co wiemy Arsenal nie zamierza w tym okienku oddać Kiwiora.
Tymoteusz Puchacz – Nasz lewy obrońca tudzież wahadłowy, który w obecnym sezonie zdecydował się na zmianę pracodawcy i przeniósł się z Unionu do Holstein Kiel. Jak dotąd wystąpił w dwóch spotkaniach, lecz rozegrał łącznie 111 minut. W pucharze Niemiec zanotował bardzo solidny występ, lecz został zmieniony w 65 minucie. W lidze natomiast wyszedł w podstawowym składzie, lecz w przerwie trener zdecydował się go zmienić. Jeśli szukamy bardziej defensywnego lewego obrońcy to Puchacz wydaje się być dobrym rozwiązaniem. Musi jednak cały czas regularnie grywać aby nie stracić rytmu meczowego. Na ten moment jego ocena po dwóch występach wynosi 6,95
Sebastian Walukiewicz – Obecnie występuje w drużynie Empoli i jest jej podstawowym obrońcą. Rozegrał jak dotąd dwa spotkania. Oba w pełnym wymiarze czasowym, a jego Empoli zdobyło w nich aż 4 punkty. Czyste konto w remisowym spotkaniu z Monzą i świetny występ przeciwko Romie, która przegrała z Empoli 1:2. Sebastian już wcześniej był przymierzany do gry w naszej kadrze jako podstawowy zawodnik, jednak dostawał w niej tylko pojedyncze szanse. Obecna dobra forma Polaka z pewnością przykuła uwagę trenera Probierza , który być może postawi na niego jako jeden z pierwszych wyborów. W obecnym sezonie Sebastian wykręcił jak dotąd notę 7,05.
Kamil Piątkowski – W tym sezonie w barwach Austriackiego Salzburga prezentuje się bardzo, ale to bardzo solidnie. Przede wszystkim udało mu się wywalczyć miejsce w podstawowym składzie, co do niedawna nie było takie oczywiste, a sam Karol musiał ogrywać się na wypożyczeniach. W dwóch pierwszych spotkaniach w sezonie rozpoczynał swoje mecze z ławki, lecz później na stałe wskoczył do pierwszego składu. 5 kolejnych występów w pełnym wymiarze czasowym i do tego świetne noty są bardzo dobrym prognostykiem. Kto wie czy Kamil również nie zacznie być wystawiany od pierwszych minut w barwach reprezentacji. W tym sezonie Kamil zagrał w 7 spotkaniach, gdzie zanotował 2 czyste konta i wykręcił ocenę 6,84
Mateusz Wieteska – Na co dzień występuje we Włoskiej Cagliari i jest jej podstawowym zawodnikiem. Jak dotąd wystąpił w dwóch spotkaniach w tym sezonie. Zarówno w pucharze jak i pierwszej ligowej kolejce zagrał w pełnym wymiarze czasowym. W meczu 1 kolejki z Romą, zachował czyste konto i zebrał bardzo dobre oceny, podobnie jak i w pucharze. O dziwo w 2 kolejce trener zmienił skład a Mateusz przesiedział całe spotkanie na ławce. Jego poprzednie występy dają, jednak nadzieję, że w tym sezonie będziemy mieli naprawdę solidnego stopera, który może regularnie pojawiać się w reprezentacji. Mateusz jak dotąd wykręcił notę 7,15.
W POMOCY POZYTYWNE, JAK I NEGATYWNE ZASKOCZENIA
Mateusz Bogusz – Pierwszy z debiutantów, który swoją karierę rozkręca za oceanem i notuje świetny sezon na boiskach MLS. W tym sezonie licząc wszystkie rozgrywki, ma już na swoim koncie 17 bramek i 7 asyst. Liczby i fantastyczna forma Polaka przełożyły się na otrzymanie powołania do reprezentacji. Śmiało można powiedzieć, że Ameryka mocno służy naszym zawodnikom, lecz trzeba brać też pod uwagę poziom jej rozgrywek. Prawdziwa weryfikacja pojawi się właśnie na arenie meczów międzypaństwowych. Mamy nadzieję, że Bogusz zaliczy udany debiut i zakotwiczy w reprezentacji na dłużej. Z pewnością jest to przełomowy sezon w jego karierze, w którym jak dotąd wykręcił ocenę 7,3.
Przemysław Frankowski – Skrzydłowy Lens, który może występować także na wahadle, w tym sezonie zagrał jak dotąd jedno spotkanie. Co prawda w meczu ligowym pojawił się z ławki, lecz zagrał tylko minutę. Pełne 90 minut rozegrał natomiast w pierwszym meczu 4 rundy eliminacji do Ligi Konferencji, gdzie zdobył nawet bramkę. Otrzymał za to spotkanie bardzo dobrą notę 7,2 i udowodnił, że nadal jest w bardzo dobrej dyspozycji. Z pewnością Frankowski będzie naszym podstawowym wahadłowym, jeśli trener zdecyduje się na wystawienie formacji z trzema stoperami.
Jakub Kamiński – Ten zawodnik swoich poprzednich sezonów nie mógł zaliczyć raczej do udanych. W obecnej kampanii prezentuje się jednak naprawdę bardzo dobrze. Skrzydłowy Wolfsburga wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie i zanotował już nawet asystę w pucharze Niemiec. W pierwszej kolejce ligi przeciwko Bayernowi także zanotował solidny występ, mimo że to on stał za strzeleniem przypadkowej bramki samobójczej. Sam fakt gry w pierwszej jedenastce jest już warty pochwały, a jeśli tylko Kuba utrzyma dobry poziom, to raczej kolejne powołania nie powinny Go omijać. Jak dotąd w tym sezonie wykręcił notę 7,2.
Mateusz Kowalczyk – To kolejny absolutny debiutant w Polskiej reprezentacji, który podobnie jak Bogusz pierwszy raz uda się na zgrupowanie seniorskiej kadry. Obecnie występuje on w GKS Katowice, gdzie trafił na wypożyczenie z Duńskiego Brondby. Notuje on tam regularne i przede wszystkim bardzo dobre występy. Przeciwko Piastowi Gliwice zanotował asystę, a w ostatnim spotkaniu zdobył nawet bramkę przeciwko Jagielloni, a jego drużyna pokonała mistrza Polski. Sami jesteśmy bardzo ciekawi, jaki pomysł trener ma na tego piłkarza. Nikt raczej nie stawiał, że to akurat ten młody chłopak otrzyma powołanie. Jak dotąd w naszej ekstraklasie zanotował 5 występów i uzbierał notę 6,96.
Jakub Moder – Obecnie jest piłkarzem Brighton. Celowo piszemy, że jest piłkarzem, a nie wspominamy nic o występach, ponieważ Jakub jak dotąd nie powąchał jeszcze murawy. Swoje ostatnie minuty rozegrał jeszcze podczas Euro na poprzednim zgrupowaniu. Wiele osób uważa to powołanie za niesłuszne i niestety trzeba się zgodzić z tym stwierdzeniem. Brak jakiejkolwiek regularnej gry powinien być z automatu czynnikiem, który decyduje o braku powołania. Nikt nie mówi tutaj o skreśleniu Modera na stałe, jednak w pierwszej kolejności powinien On wrócić do regularnej gry czy to w Brighton, czy gdzie indziej. Dopiero później można by zastanowić się nad powołaniem go do reprezentacji. Jak na razie Moder to wielka zagadka i w naszej ocenie otrzymał powołanie niesłusznie.
Jakub Piotrowski – Obecnie nadal występuje w Bułgarskim Ludogorcu, a w kadrze zaczął występować pod batutą właśnie trenera Probierza. Z początku jego występy bardzo imponowały, lecz podczas Euro jego forma mocno rozczarowała. Obecnie otrzymał on mocny kredyt zaufania od trenera i jeśli go odpowiednio nie spłaci, to być może następnego powołania może już nie otrzymać. W obecnej kampanii Piotrowski grywa całkiem sporo, lecz jego występy nie są zbyt porywające. Gra solidnie, lecz nie oferuje już tego samego co w sezonie poprzednim. Być może powołanie odmieni jego dyspozycję i na to w tej chwili trzeba liczyć.
Bartosz Slisz – Podobnie jak Bogusz, również występuje za oceanem. Zawodnik Atlanty United ma jeden kłopot, a mianowicie regularność. Nie można mu zarzucić, że nie gra, gdyż gra całkiem sporo. Problem w tym, że dobre mecze przeplata mocno przeciętnymi, przez co jego forma nie jest stabilna. W kadrze jego występy miały podobny przebieg i ciężko powiedzieć, w jakiej formie zobaczymy Bartosza we wrześniu. Obecnie jego nota za występy w tym sezonie wynosi 6,9, lecz patrząc bardziej szczegółowo, można zauważyć spore wahania tychże ocen. Trzeba liczyć na to, że we wrześniu Bartek będzie w optymalnej dyspozycji i będzie gotów pomóc reprezentacji.
Sebastian Szymański – Swoją karierę kontynuuje w Turcji a dokładniej w Fenerbahce i występuje tam pod okiem Jose Mourinho. Gra w tym sezonie wszystko i jak dotąd strzelił jednego gola i dołożył do niego dwie asysty. Sam trener bardzo wychwala Polaka i jest zachwycony jego dyspozycją. Nie od dziś wiemy, że Sebastian dysponuje bardzo dobrą techniką i potrafi zarówno strzelać, jak i asystować. Niestety w kadrze jego dyspozycja w ostatnim czasie nie była najlepsza i mamy nadzieję na znaczną poprawę tego stanu rzeczy. W obecnej kampanii jego średnia ocen wynosi 6,77.
Kacper Urbański – Czyli objawienie naszej reprezentacji przed i podczas Euro 2024. Jego obecna forma będzie zagadką, ponieważ podobnie jak chociażby Moder, nie miał jeszcze okazji, aby w tym sezonie wystąpić w barwach Bologny. W ostatnim meczu znalazł się już co prawda w kadrze, lecz wrócił po kontuzji i nie otrzymał ani minuty od trenera. Z pewnością powołanie jest pokłosiem świetnych występów na poprzednim zgrupowaniu. Trener Probierz obdarzył młodego pomocnika dużym kredytem zaufania i mamy nadzieję, że uraz, który udało się już wyleczyć, nie przeszkodzi mu w dalszym rozwoju i dobrej grze dla reprezentacji.
Nicola Zalewski – Nadal pozostaje zawodnikiem Romy, mimo że przed sezonem mówiło się o jego odejściu. Stał się on jednak ważnym zawodnikiem dla Daniele De Rossiego, który jak dotąd stawia na Polaka. Jak dotąd nasz skrzydłowy rozegrał 70 minut przeciwko Cagliari, a także 45 minut przeciwko Empoli. Cieszy nas fakt, że Nicola odzyskał zaufanie trenera i dostaje szanse na regularne występy. W reprezentacji Polski potrzeba nam kogoś tak odważnego i uzdolnionego technicznie jak właśnie Nicola. Jak na razie jego ocena za dwa spotkania wynosi 6,85, co jest całkiem dobrym wynikiem.
Piotr Zieliński – Jeden z liderów naszej kadry, który jest jednym z nielicznych z tak zwanej „starej gwardii”. Piotrek latem tego roku zamienił Napoli na Inter. Niestety w okresie przedsezonowym nabawił się urazu i zdołał wrócić dopiero na drugą kolejkę, którą i tak przesiedział na ławce. Brak gry naszego lidera może martwić, jednak wiemy, że Zieliński, gdy tylko jest zdrowy, to w ostatnim czasie gwarantuje pewien piłkarski poziom. Jesteśmy przekonani, że drobny uraz nie przeszkodzi mu w wywalczeniu sobie pierwszego składu w Interze i że nadal pozostanie liderem naszej kadry.
W ATAKU BEZ ZMIAN, LECZ Z FORMĄ STRZELECKĄ
Adam Buksa – Tego lata zamienił Turcję na Danię, co odbiło się w mediach sporym echem. Wielu spodziewało się raczej transferu do klubu z top 5 lig, jednak Adam wszystkich zaskoczył i przeniósł się do Danii. Jak widać, ruch ten był w pewnym sensie przemyślany, ponieważ tam nasz napastnik może liczyć na regularną grę, grę w europejskich pucharach, a także na bramki, których w tym sezonie zdobył już 4. Buksa notuje naprawdę bardzo solidne występy, a jego ocena na ten moment wynosi 7,19.
Krzysztof Piątek – Występujący w Tureckim Basaksehirze napastnik, rozpoczął ten sezon naprawdę bardzo solidnie. 5 bramek w 7 meczach i dodatkowo jedna asysta to naprawdę bardzo dobry początek sezonu dla naszego napastnika. Jak wiemy, jego forma w ostatnich latach nie była zadowalająca, więc tym bardziej cieszy nas fakt, że „El pistolero” odzyskał formę, która z pewnością tej kadrze się przyda. Średnia ocen 7,2 po rozegranych 7 spotkaniach to naprawdę bardzo dobry rezultat. Oby forma została podtrzymana również z orzełkiem na piersi.
Karol Świderski – Karol swój poprzedni sezon spędził w Veronie i wrócił teraz do Stanów Zjednoczonych. Tam w barwach Charlotte ponownie przypomniał sobie, jak strzela się bramki, ponieważ na włoskich boiskach niestety nie potrafił się odnaleźć. W obecnej kampanii zdobył 2 bramki w 4 spotkaniach. Jego forma cały czas nie jest stabilna, lecz mamy nadzieję, że powrót do regularnej gry na boiskach MLS pozwoli powrócić mu także do regularnej formy. Wiemy, że Karol potrafi odnaleźć się w reprezentacji i robi to nawet, gdy w klubie nie idzie mu za dobrze. Karol udowodnił nie raz, że jest walczakiem i że dla reprezentacji oddałby wszystko, co z pewnością zasługuje na uznanie i kredyt zaufania w postaci powołania. Obecnie jego średnia w klubie to 6,8.
Robert Lewandowski – Czyli przede wszystkim nasz kapitan i lider zespołu, który na co dzień reprezentuje barwy FC Barcelony. Jesteśmy świadomi tego, że Robert już młodszy nie będzie i że są to jego ostatnie lata w reprezentacji. Mamy także świadomość, że ostatni sezon nie był idealny w wykonaniu Roberta, a w reprezentacji nie we wszystkich meczach dawał nam tyle, ile by się oczekiwało. Wiele zmieniło się, jednak w tym sezonie, ponieważ zespół Barcelony objął Hansi Flick, który pracował z Robertem również w Bayernie. To on był ojcem sukcesu, jakim stało się pobicie rekordu i zdobycie 41 bramek przez Roberta w Bundeslidze. Ponowna współpraca z Flickiem bardzo pozytywnie wpłynęła na formę Roberta, który na starcie sezonu po 3 kolejkach ligowych ma już strzelone 3 bramki. Średnia ocen to 7,5 co również wskazuje na dobrą dyspozycję naszego kapitana. Mamy nadzieję, że dobra forma ligowa przełoży się również na dobre występy w kadrze.
foto : Już wszystko jasne! Michał Probierz selekcjonerem reprezentacji Polski (wp.pl)
Zapraszamy na grupy na facebooku:
SportowaMapa:
Kibice Piłki Nożnej:
Zajarani Futbolem:
Oraz na kanał na youtube:
Dombro na sportowo :