Polska – Chorwacja na remis! [PODSUMOWANIE + OCENY]
Niesamowite widowisko sprawiły nam w ten wtorkowy wieczór reprezentacje Chorwacji i Polski. Wynik 3:3, mnóstwo akcji, czerwona kartka – mnóstwo emocji – to był z pewnością najlepszy mecz tego dnia, a to wszystko bez niektórych ważnych dla obu ekip zawodników (Robert Lewandowski w 1. połowie, Kovaćić w reprezentacji Chorwacji)
Przebieg meczu
Świetnie zaczęło się to spotkanie dla reprezentacji Polski: po przytomnym zagraniu Urbańskiego do siatki trafił Piotr Zieliński. Pierwsze 15 minut było w wykonaniu naszych orłów wręcz rewelacyjne. Niestety, jak to zwykle bywa, niedługo nacieszyliśmy się tak dobrą grą Polaków. Z upływem czasu Chorwaci coraz bardziej wgniatali nas w nasze pole karne, co poskutkowało przepięknym trafieniem Borny Sosy. Chwilę później było już 2:1 – po fatalnym błędzie Dawidowicza do bramki trafił Petar Sucic. Dwie minuty i kolejna bramka – tym razem to Martin Baturina spowodował kapitulację Marcina Bułki. Po tych trzech szybkich ciosach na całym stadionie można było usłyszeć gwizdy wściekłych kibiców. To chyba poskutkowało, gdyż jeszcze przed końcem 1. połowy do siatki trafił niezawodny Nicola Zalewski. Dosłownie chwilę później mogło być już 3:3, ale świetną sytuację zmarnował Kuba Kamiński.
Druga połowa nie mniej interesująca?
Druga odsłona spotkania nie zapowiadała, aby Polacy mieli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Kilkakrotnie musiał interweniować Marcin Bułka, a gra Polaków znowu była nudna jak flaki z olejem. Jednak w 62. minucie na boisku zameldowali się Maxi Oyedele, Michael Ameyaw i.. Robert Lewandowski. Dodało to nam nieco otuchy, co przyniosło efekty w postaci bramki Sebastiana Szymańskiego. Chwilę później do piłki zagranej przez jednego z naszych obrońców wystartował Lewy oraz bramkarz Chorwacji – Livaković. Ten drugi w wyjątkowo obrzydliwy i brutalny sposób kopnął naszego piłkarza, za co otrzymał czerwoną kartkę. Dziwi jedynie fakt, że próbował jeszcze przekonywać sędziego do swoich racji. Niestety, zabrakło mu nieco pokory i.. przyzwoitości. https://x.com/1Rocznie/status/1846286883426369918
Do końca spotkania nasi próbowali jeszcze strzelić bramkę, co jednak się nie udało, a mecz zakończył się wynikiem 3:3.
Wnioski?
Obrona, obrona i jeszcze raz obrona – to przez to przegrywamy i tracimy mnóstwo bramek. Gra Dawidowicza to czysty sabotaż i dziwi fakt, iż wciąż Michał Probierz się na niego nabiera. Dajmy szansę Piątkowskiemu – jego wejście uspokoiło grę w tyłach, a sam zawodnik wyglądał 100 razy lepiej jak jego starszy kolega. Do tego – brak 6. Granie Moderem czy Zielińskim na pozycji defensywnego pomocnika to nie jest najlepszy pomysł. Nieźle zagrał dzisiaj Maxi Oyedele i wydaje się, że jeśli utrzyma formę w klubie to w najbliższym czasie wyrośnie na etatowego zawodnika na tej pozycji. Brakuje też stabilizacji gry, bo widać, że jakiś pomysł się rodzi. Wszystko to jednak są tylko zrywy, a po kilkunastu minutach nasza reprezentacja wraca do klasycznej „lagi” i marazmu.
Oceny
Marcin Bułka – 7
Przy utraconych bramkach nie miał szans na reakcję, natomiast popisał się trzema genialnymi wręcz interwencjami. Mimo swojego wzrostu jest bardzo skoczny, a co za tym idzie – jest w stanie sięgnąć wszędzie. Marcin jest przyszłością naszej kadry i miejmy nadzieję, że utrzyma swoją świetną dyspozycję.
Paweł Dawidowicz – -1
Nie sądziłem, że kiedyś będę w stanie ocenić kogokolwiek na liczbę ujemną w skali od 1 do 10, ale tego przypadku zwyczajnie nie da się zaklasyfikować inaczej. Żenujące, dziecinne błędy, które absolutnie nie powinny się wydarzyć w III. lidze, a co dopiero na poziomie reprezentacji. Pierw nie raczył doskoczyć do szalejącego Chorwata co spowodowało utratę bramki, a następnie podał piłkę przeciwnikowi, co skończyło się kolejnym golem. To już kolejny fatalny mecz w jego wykonaniu i zwyczajnie dziwię się selekcjonerowi, że wciąż go wystawia. Dziad – i tyle.
Jan Bednarek – 4
Solidny występ. Nie popełniał tak rażących błędów jak jego kolega, a ponadto to od niego zaczęła się akcja na 1:0. Nie był to wybitny mecz w jego wykonaniu, lecz i tak wyglądało to o niebo lepiej jak z Portugalią gdzie służył jako pachołek treningowy.
Jakub Kiwior – 5
Podobnie jak w przypadku Jana Bednarka – nie można niczego wielkiego mu zarzucić. Nie popełniał wielu błędów, starał się rozgrywać piłkę, a ponadto był bliski strzelenia bramki. Rewelacji nie było, ale wciąż jest to występ o klasę lepszy jak parę dni temu.
Jakub Kamiński – 6
Był bardzo aktywny, zwłaszcza pod koniec 1. połowy, gdzie mógł strzelić bramkę. W jego grze było trochę chaosu, nieco błędów, lecz spisał się dużo lepiej jak Frankowski i kto wie – być może na stałe wygryzie go z pierwszego składu.
Jakub Moder – 5
Przeciętny występ. Było trochę niedokładnych zagrań, niepotrzebnych strat, ale unikał większych wpadek. Faktem jest też, że nie grał na swojej pozycji, ale jednak widać brak ogrania w klubie. Jeśli dostanie więcej czasu na grę w klubie to jest szansa, aby w końcu stał się wiodącą postacią w reprezentacji.
Piotr Zieliński – 7
Strzelił bramkę na 1:0 i ogólnie rzecz biorąc stał się głównym kreatorem kolejnych akcji bramkowych. Nie zawsze wychodziły z tego pozytywne rzeczy, lecz i tak był jednym z najlepszych naszych zawodników. Niestety zszedł z boiska z kontuzją – mamy jednak nadzieję, że to nic poważnego i już w najbliższych meczach zobaczymy go na boisku.
Sebastian Szymański – 6
Był zdecydowanie mniej widoczny od Piotra Zielińskiego, jednak jak już się pojawił to był bardzo pożyteczny. W pierwszej połowie mógł mieć asystę, ale świetną okazję zmarnował Kuba Kamiński. W drugiej połowie natomiast wpisał się na listę strzelców, gdy po pięknym strzale ustalił wynik na 3:3. Mimo tego, że był niewidoczny to występ Sebastiana można zaliczyć do udanych.
Nicola Zalewski – 8
Gracz AS Romy, mimo niewielu rozegranych minut w klubie wciąż jest jednym z naszych najlepszych piłkarzy. Kręcił, kiwał, niszczył rywali swoim dryblingiem, szybkością i zwinnością. Był też autorem bramki na 2:3. Kolejny świetny występ Nicoli – miejmy nadzieję, że jego notowania w Romie wzrosną a na następne zgrupowanie Zalewski przyjedzie jeszcze lepiej dysponowany.
Kacper Urbański – 6
Kacper jak zawsze był aktywny, lecz był to dla niego bardzo niełatwy mecz, jednak mimo to zaliczył asystę. Dzisiaj było dużo gry tyłem do bramki rywala, sporo gry w kontrataku – ze wszystkich zadań Kacper wywiązał się należycie.
Karol Świderski – 2
Ciężko ocenić kogoś kogo nie ma. Był całkowicie poza grą, a w obronie był wiecznie spóźniony. Dno – fatalny występ.
Zmiennicy
Kamil Piątkowski – 7
Bardzo dobra zmiana Probierza. Gracz RB Salzburg wygrywał większość pojedynków, dobrze rozgrywał, a nawet podłączał się do ataków. Widać, że chce powalczyć o miejsce w składzie i wydaje się, że powinien zastąpić Dawidowicza. Drobny popełnił przy jednym z ataków Chorwatów, lecz na szczęście bez konsekwencji.
Maxi Oyedele – 6
Starał się być pod grą i być aktywnym. Wychodziło mu to całkiem nieźle. Dobrze też pracował w defensywie, nie gubił krycia i dobrze zastawiał rywali. Niezły występ – warto brać go pod uwagę w kolejnych spotkaniach.
Michael Ameyaw – 6
Nie pękał – wchodził w pojedynki z Chorwatami i wiele z nich wygrał. Był aktywny, szybki i dynamiczny. Dał naprawdę dużo energii i zaliczył dobrą zmianę, zatem jego występ oceniamy oczywiście pozytywnie.
Robert Lewandowski – 8
Jego wejście odmieniło grę naszej reprezentacji, co dało efekty już po 6 minutach, kiedy to przytomnie podał do Sebastiana Szymańskiego, który strzelił na 3:3. W dodatku to faul na nim spowodował, że z boiska wyleciał Livaković. Cieszy nas to, że w końcu Lewandowski przełożył grę w klubie na reprezentację – przynajmniej na jeden mecz.
Bartosz Kapustka – 6
Powrócił do reprezentacji po kilku latach i ten powrót może uznać za udany. Był aktywny, jego podania były pewne i celne, a także dobrze rozumiał się z kolegami. Mamy nadzieję, że utrzyma formę, bo wciąż możemy mieć z niego wiele pożytku.