Pora na pierwsze w sezonie loty narciarskie! [ZAPOWIEDŹ]
W dniach 25.01-26.01 odbędą się dwa pierwsze w tym sezonie konkursy lotów narciarskich. Skoczkowie po miesiącu wrócili do Oberstdorfu, jednak tym razem na skocznię o rozmiarze usytuowanym na 235 metrze. Co charakteryzuje skocznię im. Heiniego Klopfera, czy belki znów będą zmieniane co skok i jak mogą spisać się Polacy? O tym przeczytasz w tym artykule.
Najbardziej skandalicznie prowadzone zawody w kalendarzu?
Na niemieckim mamucie niezwykle często dochodzi do zmian w długości najazdu. Często dana seria kończy się trzy, a nawet więcej belek niżej jak ta, z której zaczęto zawody. Tak było choćby podczas niedzielnych kwalifikacji w 2022 roku. Zawody rozpoczęły się z 18. belki, natomiast Cene Prevc, Jakub Wolny czy też Giovanni Bresadola skakali z belki numer 11. W przypadku Włocha i Polaka doszło do „wycięcia”, a co za tym idzie – nie awansowali oni do konkursu. Nie od dzisiaj jury kocha (czemu przeczy Sandro Pertille) zmieniać belki, trzymając się maksymy „safety first”, jednak podczas zawodów na mamutach decydenci jeszcze częściej dostają małpiego rozumu. Obawiam się, że może być ciężko o jakiekolwiek skoki powyżej 230 metrów, ponieważ przekroczenie 225. metra najprawdopodobniej będzie się wiązało z obniżeniem najazdu.
Polacy jak zwykle poprawnie, lecz jak zwykle bez szału
Zarówno w treningach, jak i w kwalifikacjach nasi zawodnicy skakali wyjątkowo przeciętnie. Plasowali się głównie w trzeciej i drugiej dziesiątce, okupując szeroko pojęte okolice punktu konstrukcyjnego. Nikt jednak całkowicie nie popsuł swojej próby, choć bliski temu był Kamil, który po całkowicie nieudanym skoku na 171,5 metra zajął w kwalifikacjach 39. miejsce. Poza tym każdy z naszych prezentował się wybitnie przeciętnie, bez żadnego wyskoku do pierwszej dziesiątki. Najlepszy z naszych w kwalifikacjach był oczywiście Paweł Wąsek, który po skoku na 210,5 metra zajął 15. miejsce. Poza tym 17. był Piotrek, 23. Kuba, a 24. Olek. Trzeba przyznać, że jak na ten sezon nasi zawodnicy wypadli przyzwoicie. Miejmy nadzieję, że podobnie, a nawet i lepiej spiszą się w konkursie.
Kto faworytem?
Kwalifikacje padły łupem Johanna Andre Forfanga, który po skoku na 236 metrów wyprzedził Domena Prevca (220 metrów) oraz Michaela Hayboecka (232 metry). Wydaje się, że to właśnie ta trójka wyrasta na faworytów. Niewątpliwie do tego grona należy zaliczyć także genialnych Austriaków (przede wszystkim Krafta i Tschofeniga), Timiego Zajca, Ryoyu Kobayashiego czy też Karla Geigera. Wydaje się, że w dobrych warunkach o niezłe lokaty powalczyć mogą też nasi reprezentanci: Paweł Wąsek oraz Piotr Żyła. Jakie powinniśmy stawiać sobie wymagania? Cała piątka w strefie punktowanej i przynajmniej dwóch reprezentantów Polski w drugiej dziesiątce. Wydaje mi się, że są to oczekiwania dosyć realistyczne, biorąc pod uwagę tegoroczne wyniki.
Terminarz:
seria próbna – 25.01.2025 r. – godz. 15:00
konkurs indywidualny – 25.01.2025 r. – godz. 16:30
kwalifikacje – 26.01.2025 r. – godz. 14:15
konkurs indywidualny – 26.01.2025 r. – godz. 16:00
Autor zdjęcia: Samuel Weitzbauer – wikipedia.org
Zapraszam również do przeczytania: https://sportowastrefa.com.pl/index.php/biathlon-puchar-swiata-w-ruhpolding-podsumowanie/