NIEUDANA INAUGURACJA EURO 2024 W WYKONANIU BIAŁO-CZERWONYCH [PODSUMOWANIE]
Foto: Getty Images
Za nami pierwszy mecz reprezentacji Polski na tegorocznych Mistrzostwach Europy, z pewnością możemy być dumni z postawy naszych reprezentantów, natomiast ostatecznie nie zdobyliśmy żadnych punktów. Na Volksparkstadion mieliśmy wyrównany mecz, ale koniec końców Holendrzy wyszli zwycięsko z tego starcia i zwyciężyli 2:1.
Wyjściowy skład
Michał Probierz zaskoczył kibiców i ekspertów niektórymi wyborami personalnymi w wyjściowym składzie na mecz z Holandią, stawiając w środku pola na Tarasa Romanczuka czy Sebastiana Szymańskiego, a na ławce zostawiając Jakuba Modera czy Bartosza Slisza. Wątpliwość u fanów budził również wybór Bartosza Salamona na środek obrony, jednak ten ruch był poniekąd wymuszony przez kontuzję Pawła Dawidowicza.
Przebieg meczu
W pierwszych minutach mocniej ruszyli Holendrzy. Najpierw Cody Gakpo oddał groźny strzał, ale poradził sobie bezproblemowo z nim Wojciech Szczęsny, następnie uderzał Tijani Reijnders, jednak tuż obok słupka. Polacy w 16. minucie mieli rzut rożny, z narożnika dośrodkował Piotr Zieliński, w polu karnym do piłki wyskoczył Adam Buksa i napastnik Antalyasporu otworzył wynik, dając naszej reprezentacji upragnione prowadzenie. Po stracie gola Holendrzy się zmotywowali i szybko chcieli wyrównać stan rywalizacji, po rzucie rożnym groźny strzał oddał Virgil Van Dijk, natomiast świetnie interweniował nasz golkiper. Jednak w 29. minucie był już bez szans, Gakpo uderzył z krawędzi pola karnego po drodze odbijając się od Bartosza Salamona i wpadła do naszej bramki. Po zmianie stron Oranje mieli optyczną przewagę, nasza reprezentacja pierwsze minuty drugiej połowy wyglądała, jakby nie wyszła jeszcze z szatni. Holendrzy stworzyli sobie kilka niebezpiecznych okazji, jednak nasza obrona za każdym razem wychodziła z opresji. Nasi zawodnicy w tym czasie próbowali głównie zaskoczyć rywali kontratakami choćby Piotr Zieliński, po jednym z nich oddał groźny strzał jednak obronił go holenderski bramkarz – Bart Verbruggen. Z czasem trwania drugiej części przejęliśmy kontrolę nad spotkaniem i można powiedzieć, że chwilami dominowaliśmy Holendrów, mieliśmy kilka groźnych okazji, jednak próbowaliśmy bezskutecznie. Końcówka należała jednak do Oranje, trener Ronald Koeman wpuścił na plac gry Jeremi’ego Frimponga oraz Wouta Weghorsta, zaledwie dwie minuty wystarczyły by ten drugi, jak rasowy napastnik wykorzystał podanie Nathan’a Ake i zdobył jak się później okazało zwycięskiego gola dla Holandii. Polacy próbowali jeszcze w ostatnich chwilach umieścić piłkę w bramce rywali, jednak na nic zdały się ich starania.
Statystyki meczu

Podsumowanie
Czy możemy być dumni z postawy naszej reprezentacji? Tak. Czy mamy prawu czuć niedosyt? Tak. Może i nie zdobyliśmy punktów w tym meczu jednak mamy prawu czuć optymizm przed następnymi spotkaniami i z podniesioną głową patrzeć na przyszłość. Te mistrzostwa jeszcze nie są przegrana, w piątek czeka nas bardzo ważne spotkanie z Austrią. Tak naprawdę mecz o wszystko.
Polska 1:2 Holandia (Buksa 16′ – Gakpo 29′, Weghorst 83′)
Już jutro o 21:00 drugi mecz w naszej grupie w którym to Austria zmierzy się z Francją. Mecz odbędzie się na stadionie w Dusseldorfie.