2026-04-21

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Pierwsza sensacja i niemrawa Anglia [PODSUMOWANIE]

Właśnie dobiegł końca trzeci dzień piłkarskich Mistrzostw Europy, który dla nas Polaków był nadzwyczaj emocjonalny. Swoje spotkania rozegrali również Duńczycy, którzy sensacyjnie zremisowali ze Słowenią, a także Anglicy, którzy mimo zwycięstwa grali mocno apatyczny futbol.

Pierwsza sensacja udziałem Słoweńców

Przed meczem często się spekulowało o tym, czy Duńczycy są wstanie powtórzyć wynik z poprzednich Mistrzostw Europy. Wówczas drużyna ze Skandynawii po wyrównanej walce odpadła z Anglika dopiero na etapie półfinału turnieju. Po tym świetnym epizodzie zdarzył się również fatalny turniej w Katarze, w którym Dania nawet nie wyszła z grupy. Dzisiaj duży nacisk kładli eksperci na pierwszym spotkaniu ze Słowenią, które rozpoczęło się naprawdę dobrze. Od samego początku mocno przeważali, co było również widoczne w liczbach, gdzie po pierwszej połowie mieli 64% posiadania piłki. Już w 17 minucie po wyrzucie z autu świetnym odegraniem do nadbiegającego Eriksena popisał się Wind, a Dania objęła prowadzenie. Do końca pierwszej połowy kontrolowali już przebieg spotkania. W drugiej odsłonie gry niespodziewanie widzieliśmy znacznie lepsze oblicze Słoweńców, którzy momentami potrafili przejąć inicjatywę i zagrozić bramce rywali. W 65 minucie kapitalną sytuację zmarnował Hojlund, który trafił prosto w Oblaka, by później dobijał jeszcze Bah, jednak bezskutecznie. Na kwadrans przed końcem dosyć groźną sytuację stworzyli Słoweńcy, gdy wówczas z przed pola karnego niebezpiecznie uderzył Sesko. Kilka chwil później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przepięknie złożył się do strzału Erik Janża, występujący na co dzień w Górniku Zabrze, który pokonał bramkarza i ustanowił końcowy wynik spotkania 1:1.

Bezzębni Anglicy pokonali Serbów

Synowie Albionu jak przed każdym turniejem są stawiani w roli faworytów do końcowego triumfu. W tym roku ponownie celują w zwycięstwo i drugi historyczny puchar na arenie międzynarodowej. Na dzisiejsze spotkanie wyszli galowym składem z nieoszacowanym potencjałem, który ma być postrachem przed całą piłkarską Europą. Początek spotkania zaczął się mocno niemrawo, a obie drużyny przez pierwsze 10 minut nie oddały choćby jednego strzału na bramkę. Pierwsze poważne zagrożenie ze strony Anglików było niezwykle zabójcze, gdzie po dośrodkowaniu Walkera piłkę do bramki uderzeniem głową skierował Jude Bellingham. Podopieczni Southgata objęli prowadzenie i osiedli na laurach, grając piłką w środkowej części boiska, nie kreując wielu kluczowych sytuacji. Do przerwy nieoczekiwanie bardzo mało widoczny był Harry Kane, na którego umiejętności liczyła spora rzesza kibiców. Przebłysk geniuszu Bellinghama i zaledwie trzy okazję bramkowe dobitnie podsumowuję grę Anglików. Po przerwie obraz meczu nieco uległ zmianie i to Serbowie kilkukrotnie byli wstanie przetransportować futbolówkę pod bramkę Pickforda. Anglicy potrafili również odpowiedzieć groźnymi strzałami w poprzeczkę Trenta Alexandra Arnolda i Harrego Kane. Koniec końców Anglicy skromnie pokonują Serbów 1:0, jednak ich postawa w tym spotkaniu pozostawia sporo do życzenia.

Zainteresowanych podsumowaniem meczu Polska vs Holandia odsyłam do linku poniżej: https://sportowastrefa.com.pl/index.php/nieudana-inauguracja-euro-2024-w-wykonaniu-bialo-czerwonych-podsumowanie/

żródło zdjęcia: https://www.standard.co.uk/sport/football/england-player-ratings-vs-serbia-euro-2024-bellingham-guehi-trent-b1164723.html

Autor

  • Dominik Ochab

    Administrator Sportowej Strefy. Kontroluję poczynania redakcji od strony merytorycznej oraz pracę każdego z redaktorów. Współpracuje również z redakcją Radio Gol, a prywatnie wielki sympatyk sportu i zagorzały kibic Liverpoolu.

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x