OSTATNI SZLEM W TYM ROKU – CZAS NA US OPEN!
Już dziś w Nowym Jorku wystartuje ostatni wielkoszlemowy turniej sezonu – US Open! W tym roku turniej na kortach Flushing Meadows zapowiada się niezwykle ekscytująco – bez wyraźnego faworyta zarówno u kobiet jak i u mężczyzn! Kto zatem zgarnie tytuł? Zapraszamy na zapowiedź!
PIERWSI MISTRZOWIE JUŻ ZNANI
Tak jak i rok temu, jeszcze przed rozpoczęciem głównego turnieju odbyła się rywalizacja par mieszanych w skróconej formule. Niestety, tym razem bez reprezentantów Polski, ponieważ chwilę przed turniejem wycofała się Iga Świątek (która miała wystąpić w parze z Casperem Ruudem). Mieliśmy wiele gwiazdorskich par, jak Elina Svitolina i Gael Monfils, lecz na pewno największym zainteresowaniem, szczególnie miejscowych kibiców, cieszył się duet powracającego po długiej kontuzji Carlosa Alcaraza z powracającą z emerytury, wielką legendą kobiecego tenisa, Sereną Williams. Udało im się pokonać bardzo mocną parę złożoną z dwóch świetnych deblistów – Erin Routliffe/Lloyd Glaspool. W ciągu całego turnieju najlepszy okazał się czeski duet Muchova/Mensik, który w meczu o tytuł pokonał parę Cobolli/Bencić 6:3, 1:6, 10:6.
Z KIM ZAGRAJĄ POLACY?
W turnieju singlistek oraz singlistów zobaczymy łącznie aż 6 naszych zawodników: Huberta Hurkacza, Kamila Majchrzaka, Magdę Linette, Magdalenę Fręch, Igę Świątek oraz Maję Chwalińską. Dodatkowo wiemy, że w zmaganiach deblowych Jan Zieliński wystąpi z Lukiem Johnsonem a Maja Chwalińska połączy siły z Magdą Linette.
Rywale Polaków w turnieju gry pojedynczej:
Hubert Hurkacz vs Damir Dzumhur (poniedziałek ok. 18:30)
Kamil Majchrzak vs Hamad Medjedović (dziś 17:00)
Maja Chwalińska vs Taylor Townsend (poniedziałek ok. 18:30)
Iga Świątek vs Xiyu Wang (noc z poniedziałku na wtorek, nie przed 1:00)
Magda Linette vs Francesca Jones (wtorek, godzina do ustalenia)
Magdalena Fręch vs Iva Jović (wtorek, godzina do ustalenia)
Drabinka gry deblowej zostanie wylosowana wkrótce.
KTO FAWORYTEM DO TYTUŁU?
Odpowiedź na to pytanie nie jest wcale taka prosta. U mężczyzn od razu na myśl nasuwa się jedno z dwóch nazwisk, które zdominowały rywalizację w obecnej dekadzie – jednakże przy nieobecności Jannika Sinnera w tegorocznym US Open, oraz bardzo długiej nieobecności Carlosa Alcaraza, trwającej niemal pół roku, niekoniecznie Hiszpan będzie głównym faworytem. Jego dyspozycja będzie wielką zagadką, a coś więcej o jego formie powie dopiero pierwszy, lub dwa pierwsze mecze. Wtedy okaże się jak przygotowany do turnieju jest Carlitos. W takiej sytuacji na usta nasuwa się pytanie – może to właśnie jest najlepsza szansa dla Novaka Djokovica na upragniony 25. wielkoszlemowy triumf? Z nadzieją na wyjazd z Nowego Jorku bogatszy o wielkoszlemowy tytuł patrzy też na pewno obecny mistrz Rolanda Garrosa – Alexander Zverev, który w tym sezonie w turniejach wielkoszlemowych prezentuje się znakomicie: w Australii doszedł do półfinału, następnie wygrał French Open, a na Wimbledonie był w finale. Historia pokazuje, że to właśnie Nowy Jork najbardziej lubi niespodzianki, więc inni świetni zawodnicy jak Ben Shelton czy Taylor Fritz również nie będą bez szans, tym bardziej z pomocą genialnej amerykańskiej publiczności.
U kobiet sytuacja przed turniejem wygląda jeszcze ciekawiej. Aktualna mistrzyni US Open i liderka rankingu, Aryna Sabalenka – trzeba powiedzieć jasno – od pół roku jest cieniem samej siebie i zawodzi. Od wiosny i początku sezonu na kortach ziemnych nie wygrała żadnego tytułu, a niejednokrotnie notowała naprawdę sensacyjne porażki jak z Montgomery czy niedawno z Sarą Bejlek. Ostatnie tygodnie i miesiące nie wskazują na to, aby na US Open coś miało się zmienić. Turnieje w Kanadzie i Cincinnati były dla Aryny bardzo nieudane i jeśli ma obronić pozycję liderki rankingu, to niemal wszystko w jej grze musi ulec błyskawicznej poprawie. Gdybyśmy mieli popatrzeć na niedawno zakończony dwutygodniowy amerykańsko-kanadyjski swing przygotowujący do US Open, to dwie zawodniczki zaprezentowały się tam najlepiej – Coco Gauff oraz Iga Świątek. O ile przywykliśmy do tego że amerykanka reglanie tę właśnie część sezonu ma najlepszą, tak nagły wystrzał formy Igi jest dużą niespodzianką, patrząc na formę Polki w tym sezonie – w końcu jest to dopiero 10. tenisistka świata w 2026 roku. Jedna i druga tenisistka zgromadziła tyle samo punktów podczas tych dwóch turniejów rangi 1000 – Coco i Iga w obu doszły raz do finału, a raz odpadły w półfinale. W wysokiej formie jest też Elena Rybakina, lecz w jej przypadku mamy małą niewiadomą – w Cincinnati nabawiła się kontuzji i nie do końca wiadomo w jakiej jest teraz dyspozycji.
WALKA O FOTEL LIDERKI RANKINGU
Dodatkowym smaczkiem zbliżającego się US Open będzie walka aż 4 zawodniczek o miejsce numer 1 w rankingu WTA tuż po turnieju. W grze jest oczywiście aktualnie urzędująca liderka – Aryna Sabalenka, a także Coco Gauff, Elena Rybakina oraz Jessica Pegula.
Aby Aryna Sabalenka utrzymała miejsce na szczycie, muszą zostać spełnione OBA poniższe warunki:
- Aryna Sabalenka broni tytułu w US Open
- Jelena Rybakina nie dociera do półfinału
Aby nową liderką została Jessica Pegula lub Coco Gauff, Rybakina również nie może dotrzeć do półfinału, a Jessica lub Coco muszą wygrać cały turniej
Aby to Rybakina została liderką, musi ona dotrzeć do półfinału LUB nikt z powyższej trójki nie może wygrać tytułu.
Zatem w najlepszej sytuacji jest Kazaszka, od której wszystko zależy – jeżeli dotrze do półfinału, będzie pewna pierwszego miejsca w rankingu po zakończeniu turnieju.