NIESAMOWITY MAMARDASHVILI I PECH UKRAINY | PODSUMOWANIE 13 DNIA UEFA EURO 2024
Wczoraj zakończyła się faza grupowa tegorocznych Mistrzostw Europy. Zapraszam na krótkie podsumowanie tego, co wczoraj działo się na 4 niemieckich stadionach.
SŁOWACJA – RUMUNIA | UKRAINA – BELGIA
Ostatni dzień zmagań w tej grupie zapowiadał się niezwykle emocjonująco. Dlatego, że doszło w tej grupie do bardzo niecodziennej sytuacji – przed ostatnią kolejką, wszystkie 4 ekipy miały na swoim koncie po 3 punkty. Co oznaczało, że po dzisiejszych meczach tabela może zostać odwrócona do góry nogami. Ostatecznie… oba dzisiejsze spotkania zakończyły się remisami! Słowacja zremisowała z Rumunią 1-1 a Ukraina podzieliła się z Belgią punktami remisując bezbramkowo. Co za tym idzie, doszło do naprawdę niecodziennej sytuacji. Ukraina z 4 punktami na koncie, mając ich tyle samo co lider grupy zajmuje dopiero 4 miejsce. Taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy w całej ponad 60-letniej historii europejskiego czempionatu. Słowacja ostatecznie zajmuje 3 miejsce i kwalifikuje się do fazy pucharowej, drugie miejsce dla Belgów a grupę sensacyjnie wygrywa zespół Rumunii.
CZECHY – TURCJA | GRUZA – PORTUGALIA
O wiele więcej działo się natomiast w grupie F. O awans walczyły jeszcze 3 drużyny – Turcja, Gruzja i Czechy. Portugalczycy mieli zapewniony nie tylko awans ale nawet pierwsze miejsce w grupie. Dlatego trener Martinez zdecydował się posadzić na ławce takich zawodników jak Cancelo, Ruben Dias czy Bruno Fernandes. Już w drugiej minucie debiutanci na tegorocznym Euro wyszli niespodziewanie na prowadzenie. Do siatki trafił Kvaratskhelia, a asystował mu najlepszy strzelec fazy grupowej – Georges Mikautadze. Portugalczycy dominowali na boisku jednak nie potrafili przekuć tego w bramki. Parę kontrowersyjnych decyzji podjął arbiter tego spotkania, pan Scharer ze Szwajcarii. Najwięcej kontrowersji było przy faulu na Pedro Neto, kiedy to gruziński obrońca zahaczył Portugalczyka kolanem, sędzia jednak tego nie gwizdnął, a dodatkowo dał Pedro żółtą kartkę za, w opinii sędziego, symulowanie. Mimo że Gruzini mieli sytuacji bramkowych dużo mniej, to ich okazje były groźniejsze. Druga część spotkania zaczęła się podobnie – w 57 minucie rzut karny zamieni na bramkę asystent przy pierwszej bramce – Mikautadze. Była to już trzecia jego bramka na tych mistrzostwach. Gruzini wygrali ten mecz 2-0 a wielki wkład w ten wynik po raz kolejny miał niesamowity Mamardashvili – bramakrz Valencii po raz kolejny wyczyniał cuda między słupkami.
W drugim równoległym meczu Czesi mierzyli się z Turkami. Reprezentacja naszych sąsiadów zagrała bardzo złe spotkanie, co tylko pokazuje że w tum roku nie zasługują na awans. Ich problemy zaczęły się już w 20 minucie kiedy ukarany drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartką został pomocnik Fiorentiny Antonin Barak. Czesi zdominowali spotkanie, lecz gdy dochodzili do sytuacji, to ich napastnicy nie potrafili stworzyć z nich nic konkretnego. W pierwszej połowie nie ujrzeliśmy bramek, lecz wynik już na początku drugiej części gry otworzył Hakan Calhanoglu. Czechom udało się jednak wyrównać za sprawą bramki Tomasa Soucka w 66 minucie. Gdy już się wydawało że drużyny podzielą się punktami, sprawy w spje ręce wziął Cenk Tosun, i przechylił szalę na stronę Turcji i w 4 minucie doliczonego czasu ustalił wynik na 2-1. W zasadzie niewiele to zmieniło, bo remis Turków przy zwycięstwie Gruzji i tak dawałby Gruzinom 3 miejsce a Turkom 2, ponieważ w meczu bezpośrednim lepsi okazali się Turcy.
Zapraszamy także na sportowe grupy na fb:
https://www.facebook.com/groups/719135708575438/?ref=share
https://www.facebook.com/groups/792833864670754/?ref=share