2026-06-09

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Po wielu tygodniach oczekiwań ruszył kolejny sezon wspaniałej PKO BP Ekstraklasy. Na inaugurację sezonu faworyci spełnili oczekiwania i zakończyli pierwszą kolejkę z kompletem punktów. Za nami kilka znakomitych bramek, widowiskowych spotkań i nie zapomnianych momentów. Zapraszam do podsumowania!

Śląsk Wrocław 1:1 Lechia Gdańsk

Przed spotkaniem wiele się mówiło na temat powrotu do Ekstraklasy Lechii Gdańsk, która w przeszłości wielokrotnie była postrachem dla całej ligi. Śląsk Wrocław po kapitalnym zeszłym sezonie podchodził do tego meczu nie tylko przez pryzmat startu rozgrywek, ale także testu do meczu w Europejskich pucharach. Początek tego spotkania miał nieoczekiwany przebieg, bo już w 12 minucie strzałem z połowy boiska Neugebauer otworzył wynik spotkania. CÓŻ TO BYŁA ZA BRAMKA! W kolejnych minutach drużyna z Wrocławia przejęła inicjatywę i za wszelką cenę dążyła do wyrównania. Do przerwy wynik pozostawał bez zmian, jednak to Śląsk wyglądał zdecydowanie lepiej. Po przerwie podopieczni Jacka Magiery stworzyli sobie kilka groźnych sytuacji. Do wyrównania jednak nie doszło, a beniaminek z Gdańska mógł sensacyjnie rozpocząć sezon. W samej końcówce za sprawą Guercio drużyna z Dolnośląska dopięła swego i ostatecznie zremisowała 1:1 z powracającą Lechią Gdańsk.

Lech Poznań 2:0 Górnik Zabrze

Odbudowujący się po poprzednim sezonie Lech Poznań chciał rozpocząć z przytupem nowe zmagania w PKO BP Ekstraklasie, jednak na przeciwko stała drużyna Górnika Zabrze. Początek spotkania to istna kontrola gospodarzy, którzy już w pierwszych minutach dwukrotnie zagrozili bramce rywali. W czwartej minucie za sprawą młodego Kozubala, który rozgrywał świetne spotkanie, Lech błyskawicznie mógł wyjść na prowadzenie, jednak strzał był lekko niecelny. Kolejne minuty nie przyniosły zbyt wielu sytuacji aż do 28 minuty. Wówczas po wgraniu w pole karne i nieczystym trafieniu w piłkę przez Ishaka trafiła ona w rękę blokującego Kozuki. Sędzia tego spotkania po analizie var podjął decyzję o podyktowaniu jedenastki. Michael Ishak pewnie zamienił ją na bramkę i dał Lechowi cenne prowadzenie. W końcowej fazie pierwszej połowy swoją sytuację miał również Velde, jednak świetnie interweniował Szromnik.

Początek drugiej odsłony gry zwiastował podobny przebieg spotkania, aczkolwiek po kilku sytuacjach Lecha do gry wróciła drużyna Górnika Zabrze. Zespół Jana Urbana najpierw zagroził bramce za sprawą Zielonki, a później Lukasa Podolskiego, jednak ten oddał zbyt słaby strzał. W drugiej części tych 45 minut chrapkę na podwyższenie prowadzenie mieli gospodarze, którzy mieli taką okazję, gdy zmarnowali świetną kontrę w 74 minucie. Wówczas strzał Ishaka obronił bramkarz. W kolejnych minutach swoich szans szukał także Karlstrom, a Górnik ponownie dążył do wyrównania. Ostatnie minuty tego widowiska były niezwykle gorące, a nastrój dosyć nieoczekiwanie ugasił Dino Hotić kapitalną indywidualną akcją. Lech podwyższył prowadzenie w zasadzie zamknął mecz, którego ostatecznie wygrali 2:0.

Motor Lublin 0:2 Raków Częstochowa

Spotkanie to było wyjątkowe nie tylko ze względu na powrót po długich latach Motoru Lublin, ale także powrotu na ławkę trenerską Marka Papszuna. Były i obecny szkoleniowiec Rakowa ma zamiar odbudować wielkość tego klubu po zeszłosezonowym marazmie. Początek meczu był niezwykle spokojny, gdzie po jednej sytuacji stworzyły sobie zarówno Raków, jak i Motor. Częstochowianie dosyć długo nie wiedzieli jak zaskoczyć obronę rywali. Próbowali dużej ilości wrzutek, bezpośrednich podań, czy też strzałów z daleki, jednak to nie dało zupełnie nic. W 31 minucie wreszcie zagrali coś innego i po kapitalnej akcji po podaniu Tudora świetnie uprzedził obrońcę Crnac, który wyprowadził Raków na prowadzenie. Do przerwy wynik pozostawał bez zmian.

W drugiej odsłonie gry swojej drugiej bramki szukał Crnac, mając do tego kilka sposobności. Bramki wyrównującej szukali także gospodarze, którzy próbowali wielu rozwiązań, jednak one nie dały upragnionej bramki. W końcówce spotkania Raków domknął sprawę i po wgraniu w pole karne przez Crnaca dopadał do niej młody Drachał, podwyższając prowadzenie Raków wygrał na inaugurację sezonu, a Marek Papszun może być szczęśliwy z dobrego powrotu na Ekstraklasowe stadiony.

W pierwszej kolejce Ekstraklasy swoje mecze wygrywały Legia, Pogoń, czy broniąca tytułu Jagiellonia Białystok. Wszyscy faworyci z przytupem zainaugurowali kolejny sezon Ekstraklasy. Beniaminkowie zmierzyli się z brutalną rzeczywistością i tylko doświadczona Lechia uniknęła porażki.

Wyniki 1. kolejki PKO BP Ekstraklasy

Stal Mielec 1:1 Widzew Łódź

Motor Lublin 0:2 Raków Częstochowa

Lech Poznań 2:0 Górnik Zabrze

Cracovia 1:1 Piast Gliwice

Legia Warszawa 2:0 Zagłębie Lubin

Pogoń Szczecin 3:0 Korona Kielce

GKS Katowice 1:2 Radomiak Radom

Śląsk Wrocław 1:1 Lechia Gdańsk

Jagiellonia Białystok 2:0 Puszcza Niepołomice

Zobacz także: https://sportowastrefa.com.pl/index.php/widzew-stal-mielec-zapowiedz/

Zapraszamy także do odwiedzenia takich grup na Facebooku jak:
Typowa piłka –https://www.facebook.com/share/3UMTUpENbgi6GFxW
Sportowe Newsy –https://www.facebook.com/share/rsBUYGrHa5T7TCVS
Sportowa Mapa –https://www.facebook.com/groups/286256349421235?locale=pl_PL
Zajarani Futbolem – https://www.facebook.com/groups/553029755207914

Zajrzyjcie również na kanał Sportowa Strefa:https://www.youtube.com/@SportowaStrefa

Autor

  • Dominik Ochab

    Administrator Sportowej Strefy. Kontroluję poczynania redakcji od strony merytorycznej oraz pracę każdego z redaktorów. Współpracuje również z redakcją Radio Gol, a prywatnie wielki sympatyk sportu i zagorzały kibic Liverpoolu.

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x