2026-06-09

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Inauguracyjny weekend Pucharu Świata w Lillehammer!

22 listopada o 16:15 konkursem mikstów rozpoczniemy oficjalnie zimowy sezon 2024/2025. Sezon ten rozpoczniemy w Norwegii, a dokładnie w Lillehammer, gdzie w 2018 i 2020 roku wygrywał Kamil Stoch. Kto będzie faworytem tych zawodów? O tym w tym artykule.

Niektóre z kadr są już znane

Mimo iż do zawodów zostały jeszcze prawie dwa tygodnie, to niektóre kraje podały już swoje składy na ten weekend. Polacy do Skandynawii wysyłają: Kamila Stocha, Dawida Kubackiego, Aleksandra Zniszczoła, Pawła Wąska oraz.. Macieja Kota. Po raz pierwszy od 2010 roku na inaugurację Pucharu Świata nie pojedzie Piotr Żyła, który wraz z Kacprem Juroszkiem, Jakubem Wolnym i Andrzejem Stękałą przygotowuje się do startu w „krajówce”. Skład ujawnili też Szwajcarzy, którzy do boju oddelegowują: Simona Ammana, Kiliana Peiera, Gregora Deschwandena oraz Felixa Trunza. Skład Japończyków poznaliśmy już w październiku. Do Turnieju Czterech Skoczni w Pucharze Świata skakać będą: Ryoyu Kobayashi, Junshiro Kobayashi, Ren Nikaido, Keichii Sato oraz Naoki Nakamura.

Faworyci? Niezmienni

Wydaje się, że mimo pewnych problemów w strukturach związku, to właśnie Norwegowie wyrastają na faworytów. Konkursy w Klingenthal, które kończą poszczególne cykle LGP często pokazują kto będzie się liczyć na początku sezonu. Jeśli nic się nie zmieni to jest szansa na całkowitą norweską dominację. W TOP10 ostatniego konkursu było aż czterech Norwegów, w tym zwycięzca: Marius Lindvik oraz Halvor Egner Granerud, który zajął trzecie miejsce. Niezmienni mocni są też Timi Zajc, Pius Paschke, Andreas Wellinger oraz Ryoyu Kobayashi. Oczywiście nie należy zapominać także o Krafcie, który nie wygrał letniego cyklu z racji gorszej frekwencji na zawodach. Szansę na bycie czarnym koniem niewątpliwie ma Jewhen Marusiak – najlepszy ukraiński skoczek ostatnich lat.

Polacy? Raczej w cieniu

Niestety, ciężko oczekiwać, aby Polacy odgrywali na początku sezonu główne role. Co prawda Paweł Wąsek wygrał Letnie Grand Prix, lecz mało prawdopodobne jest przeniesienie tego sukcesu na sezon zimowy. Kamil Stoch jest po kontuzji, zatem raczej nie dołączy (przynajmniej na początku) do ścisłej światowej czołówki. Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł, wnioskując po krajowym czempionacie, wciąż borykają się z brakami technicznymi, choć mamy nadzieję, że do tego czasu największe problemy zostaną zażegnane. Podobnie jak w przypadku innych polskich skoczków, ciężko się spodziewać, aby i Maciej Kot nagle wskoczył do światowego topu. Oczywiście – życzymy naszym skoczkom jak najlepiej, lecz fakty są takie, że nie należą oni do faworytów nadchodzącego sezonu.

Źródło zdjęcia: Pinterest.com

Przeczytaj również: https://sportowastrefa.com.pl/index.php/premier-league-liverpool-aston-villa-zapowiedz/

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x