Biathlon – Puchar Świata w Ruhpolding [PODSUMOWANIE]
W minionym tygodniu Puchar świata w biathlonie przeniósł się z Turyngii do Bawarii. Czekały tam na nas biegi indywidualne, masowe, oraz sztafety.
Biegi indywidualne, czyli tragedia w wykonaniu braci Bø i ciekawostka na podium
Zawody panów wygrał 26-letni Norweg Vebjørn Sørum, który zwyciężył w bardzo pewnym stylu, mając 52,1 sekundy przewagi nad Émilien’em Claude oraz 56,8 sekundy nad Łotyszem Andrejsem Rastorgujewsem. Dla Norwega było to pierwsze zwycięstwo w karierze, a dla Francuza pierwsze podium. Z wyżej wymienionych zawodników jedynie ostatni zaliczył 1 niecelny strzał(w stójce)
Ogromną szansę na pudło miał starszy z braci Bø, Tarjei. Na ostatnim strzelaniu nie wytrzymał presji, notując 2 karne minuty. Co się stało z Johannesem Thingnesem? Otóż… 5 karnych rund na pierwszych 3 strzelaniach (bilans 2+1+2) spowodowało, że po ostatniej stójce chciał wycofać się z trasy. Ostatecznie po namowach Émiliena Jacquelina postanowił bieg ukończyć, ale uczynił to w tempie spacerowym. Zawody zakończył na 85 miejscu.
Polacy? Jan Guńka wyrównał swoją życiówkę (29 miejsce, 1 karna minuta na ostatnim strzelaniu), 54 był Konrad Badacz (po jednym pudle na dwóch ostatnich strzelaniach), Fabian Suchodolski z bilansem 0-2-1-0 zajął 88. pozycję, a w podobnym stylu zaprezentował się Marcin Zawół (2 pudła na drugiej próbie w pozycji leżącej)
U kobiet z kolei wygrała Francuzka Lou Jeanmonnot, podium uzupełniły Franziska Preuß(która zanotowała 1 niecelny strzał na pierwszej stójce) oraz Helwetka Amy Baserga, która po raz pierwszy w karierze zajęła miejsce w najlepszej trójce.
Z Polek punkty zdobyła jedynie Natalia Sidorowicz za 38 miejsce (po 1 pudle na obu strzelaniach na leżąco), co okazało się niewystarczające, by zapewnić sobie udział w biegu masowym, ponieważ wypadła z TOP 25 klasyfikacji Pucharu Świata.
Anna Mąka z 2 karnymi minutami na ostatnim strzelaniu była 41, Kamila Żuk zajęła 87. pozycję (3 niecelne strzały w pozycji leżącej, do tego 2 na pierwszej stójce), Daria Gembicka 95. (na każdym strzelaniu minimum 1 błąd, na stojąco w pierwszej próbie miała 3), a Joanna Jakieła na ostatnim strzelaniu strzelała do innego zestawu tarcz, efektem czego była ostatnia, 99 pozycja.
Sztafety – czyli koszmar Norwegów i niespełniona nadzieja
Wśród panów szykowano się na kolejny pojedynek francusko-norweski, jednak już na drugiej zmianie Vebjørn Sørum zanotował w strzelaniu na stojąco 2 karne rundy, Tarjei Bø poprawił jeszcze jedną, przez co ojczyzna biathlonu skończyła zawody dopiero na 4 miejscu – był to najgorszy występ sztafetowy Norwegów od Ruhpolding 2022, gdy wystąpili w rezerwowym składzie, zajmując 7 pozycję (przypomnę, że wtedy jeszcze startowali Rosjanie i Białorusini)
Francuzi prowadzili od początku do końca (żaden nie zanotował więcej niż jednego doładowania), drudzy byli Szwedzi z Sebastianem Samuelssonem na czele, a podium uzupełnili gospodarze.
Polacy w składzie Konrad Badacz (czyste strzelanie), Fabian Suchodolski (po jednym dodatkowym naboju na rundę), Jan Guńka (2 doładowania na leżąco, jedno na stojąco) oraz Marcin Zawół (na obu strzelaniach musiał 2 razy doładowywać), zajęli 19 miejsce, przegrywając z Włochami, którzy musieli zaliczyć 2 dodatkowe rundy.
U kobiet z kolei detale zdecydowały o tym, że triumf odniosły Niemki, w składzie Stefanie Scherer, Selina Grotian, Sophia Schneider i Franziska Preuß. Drugie były Norweżki, a trzecie Francuzki, pomimo karnej rundy Pauli Botet na samym początku.
Polki zaczęły w znakomitym stylu – po pierwszej zmianie w wykonaniu Natalii Sidorowicz (obie próby strzeleckie zaliczone bez doładowań) zajmowały znakomitą 3 pozycję. Jednakże kolejne zmiany w wykonaniu Kamili Żuk (karne kółko po strzelaniu na leżąco), Anny Mąki (2 dodatkowe naboje w stójce), i Joanny Jakieły (2 dodatkowe rundy na ostatnim strzelaniu), spowodowały osunięcie się na 12 lokatę.
Biegi masowe – czyli przełamanie dominacji
Męskie zawody zakończyły się zwycięstwem Włocha Tommaso Giacomela, który wykorzystał nie najlepszą dyspozycję strzelecką Norwegów, samemu notując 0 pudeł. Drugie miejsce zajął Sturla Holm Lægreid (niecelny strzał na pierwszym leżaku), a podium uzupełnił Johannes Thingnes Bø – mimo, że biegł najszybciej, to 2 karne rundy nawet dla takiego zawodnika okazały się za dużym wyzwaniem.
Z ciekawszych nazwisk w czołówce – łotewski weteran Andrejs Rastorgujevs udowodnił, że wicemistrzostwo świata z zeszłego roku nie było przypadkowe, zajmując 5 pozycję. 9 z kolei był Czech Vítězslav Hornig (2 pudła na ostatnim strzelaniu pozbawiły go szans na więcej).
U kobiet z kolei reprezentantka Szwecji Elvira Öberg odniosła drugą w tym sezonie wygraną w biegu masowym, okazując się lepszą od Franziski Preuß i Jeanne Richard. Francuska biathlonistka jednak mogła się cieszyć z pierwszego podium w karierze.
5. miejsce Suvi Mikkinen to kolejny dowód na to, że fiński biathlon zrobił bardzo duży postęp (do podium brakowało niecałe 8 sekund).
Kolejny przystanek to próba przedolimpijska w Antholz-Anterselvie, w ramach której rozegrane zostaną sprinty, biegi pościgowe, oraz sztafety.