Liga Narodów siatkarzy Polska vs Bułgaria [PODSUMOWANIE]
Polska pokonała reprezentację Bułgarii 3:1 w pierwszym spotkaniu turnieju Ligi Narodów siatkarzy w Fukuoce. Serdecznie zapraszam na szczegółowe podsumowanie tego meczu.
1 SET:
Mecz rozpoczął się od zagrywki Aleksandra Śliwki, który posłał dobrego flota. Następnie w bloku popracował Norbert Huber i prowadziliśmy na początku spotkania 0:2. Po asie Kłosa utrzymywała się dwupunktowa przewaga Polaków (5:7). Bułgarzy doprowadzili do wyniku 7:7 po świetnej zagrywce Simeona Nikolova. Bułgarzy wyszli na prowadzenie po błędzie w ustawieniu siatkarzy polskich. Rywale wykorzystali nieskończone ataki Bartosz Kurka. Przy stanie 13:12 dla reprezentacji Bułgarii, nasz szkoleniowiec Nikola Grbić dokonał podwójnej zmiany. Za Kurka wszedł Łukasz Kaczmarek, natomiast Marcina Janusza zmienił Jan Firlej. Następne akcje przyniosły pomyłki Fornala, a ataku nie skończył Kaczmarek. Bułgarzy prowadzili już 16:12. Polacy rzucili się do odrabiania strat, Śliwka zdobył punkt w trudnej sytuacji i na tablicy wyników wyświetlał się wynik 17:17. Niestety efektownie zatrzymany blokiem został Tomasz Fornal, asa zaserwował Petkov i podopieczni Grbicia przegrywali już 21:18. Następne akcje przyniosły nam zepsutą zagrywkę Polaków, blok na Fornalu i to Bułgarzy zaskakująco zwyciężyli w pierwszym secie 25:21. Ewidentnie Polacy byli ospali, popełnili aż 10 własnych błędów i mieliśmy tylko jeden punktowy blok, a rywale 4.
2 SET:
Ponownie lepiej seta rozpoczęli Polacy, pierwszy punkt w drugiej partii zdobył świetnie grający Norbert Huber. Po skończonym ataku Kłosa siatkarze polscy prowadzili 4:2. „Orły” Grbicia zaczęli się napędzać, asa zaserwował Marcin Janusz, fenomenalnym blokiem popisał się natomiast Huber, efekt 8:4. Rywale potrafili jednak się pozbierać i po bloku na Bartoszu Kurku mieliśmy już tylko punkt przewagi nad młodymi siatkarzami z Bułgarii (10:9). W końcu doprowadzili nasi rywale do remisu, a po świetnej zagrywce Nikolova i ataku ze środka prowadzili 15:16. Na boisko za Kłosa wszedł Jakub Kochanowski, od tego momentu Polacy wrzucili wyższy bieg. Blokiem popisał się Kurek i Polska wyszła na prowadzenie 17:16. Przez jakichś czas toczyła się gra punkt za punkt. Dopiero po błędzie Bułgarii i udanego ataku Janusza, Polacy wyszli na trzy punktowe prowadzenie (21:18). Dobrą zagrywkę posłał Kochanowski, udanie kiwnął Śliwka i to siatkarze polscy zwyciężyli w tej partii 25:21. W tym secie mieliśmy 59 procent przyjęcia oraz 76 procent w ataku i udało się dwa razy zatrzymać blokiem Bułgarów.
3 SET:
Na początku trzeciej partii asa posłał Norbert Huber, blokiem popisał się Kochanowski i Polacy mieli dwupunktowe prowadzenie (4:2). Kolejne akcje przyniosły nam asa Tomka Fornala, skuteczny atak Kurka oraz błąd w ustawieniu naszych rywali. Przy stanie 8:3 dla kraju znad Wisły, szkoleniowiec Bułgarii wziął czas. Obraz gry się nie zmienił. Nadal świetnie grali Fornal z Huberem i przy wyniku 13:8 Grbić dokonał podwójnej zmiany. Świetnie w przyjęciu, jak i w obronie grał Jakub Popiwczak. Dzięki temu rozgrywający mógł zagrać krótką z Kochanowskim i Polacy prowadzili 16:12. Po udanym bloku „Kochana” i asie Tomka Fornala, który wywołał śmiech u komentatorów, ponieważ siatkarz bułgarski przyjął piłkę, która leciała na spory aut, a sam zawodnik był poza boiskiem. Polacy mieli otwartą autostradę do zwycięstwa w trzeciej partii, ponieważ prowadzili 23:18. Biało-czerwoni ostatecznie zwyciężyli w tym secie 25:19.
4 SET:
Kolejna partia rozpoczęła się od challenge’u, ponieważ piłka była w boisku po kiwce Hubera. Następnie świetnie kiwnął Śliwka i dobrym atakiem popisał się Kochanowski. Po ataku Kurka było już 5:1. Trener poprosił o czas. Po przerwie rywale popełnili dwa błędy i już było 7:1 dla podopiecznych Grbicia. Nadal świetnie grał w obronie Popiwczak, jak i Fornal. Przy stanie 9:2, trener Bułgarii znów wziął czas. Rywale troszkę zbliżyli się do Polski. Za Śliwkę do gry wszedł Kamil Semeniuk. Chwilkę po tym przy wyniku 13:8 do gry wkroczył Bartosz Bednorz za świetnie spisującego się Fornala. Asa zaserwował Kochanowski i było już 17:11. W dalszej części tego seta Polacy popisali się dwoma blokami, a punkt z zagrywki zdobył „Semen”. Tablica wyników wskazywała wtedy wynik 21:14. W ataku na koniec przełamał się Kaczmarek, a biało-czerwoni skończyli mecz efektownym blokiem.
Na pochwałę po dzisiejszym meczu zasługuje na pewno: Jakub Popiwczak, który świetnie bronił, a także przyjmował. Tomasz Fornal mimo trudnego wejścia w mecz rozkręcił się i był praktycznie nie do zatrzymania od drugiej partii. Myślę, że też możemy pochwalić środkowych, którzy świetnie kończyli swoje akcje, serwowali asy i w bloku też nieźle wyglądali. Po zwycięstwie z odmłodzoną ekipą bułgarską, na Polaków czekają już siatkarze z Turcji. Ten mecz odbędzie się 6 czerwca o godzinie 12:30.