2026-06-09

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

World Athletics Relays – dzień 2 [PODSUMOWANIE]

Drugi dzień rywalizacji w Kantonie wyłonił kolejnych uczestników Mistrzostw Świata oraz zwycięzców tych zmagań. Jak zaprezentowali się Polacy? Czy ujrzeliśmy jakieś ciekawe rozstrzygnięcia?

REPASAŻE

Tutaj toczy się gra o awans do Mistrzostw Świata. Zasada jest prosta – awans uzyskuje najlepsza trójka z każdego biegu. Wyjątkiem 4×100 panów – tutaj na MŚ wystąpi tylko TOP 2.

4×400 m mieszane

Znakomicie rozpoczęli Chińczycy na pierwszej zmianie – Liang oddał pałeczkę ze sporą przewagą. Stawka w tym biegu była mocno zbita, dopiero Samuel García i Emil Agyekum nieco się oderwali.

Wygrała Hiszpania z nowym rekordem kraju! 3:12,55! Drugie miejsce zajęła kadra Niemiec ze sporą stratą (3:13,35)

Pojedynek o MŚ między Liu a McGregor wygrała… reprezentantka gospodarzy! Mało tego – niewiele zabrakło do wyprzedzenia Niemek (3:13,39 – również nowy rekord kraju)

W drugim biegu już po drugiej zmianie jasnym stało się, że do Tokio pojadą Francja, Kanada i Włochy. Niewiadomą pozostawała kolejność.

Ostatecznie dzięki mądrej taktyce triumf zgarnęli Włosi (3:12,53) przed Francją (3:12,66) i Kanadą (3:12,95), gdzie w trzeciej rundzie podpalił się Nathan George. Kolejny NR, tym razem w wykonaniu Ugandy (3:15,26).

4×400 m kobiet

Polkom w składzie: Alicja Wrona-Kutrzepa, Justyna Święty-Ersetic, Aleksandra Formella i Natalia Bukowiecka wylosowały się dość przyzwoite rywalki. Poza Brytyjkami groźne wydawały się też Belgijki czy kadra Botswany.

Alicja Wrona-Kutrzepa rozpoczęła bardzo dobrze, Polki zmieniały ex aequo z Brytyjkami. Justyna Święty-Ersetic biegła cały czas równo, dokładając w swoim stylu na ostatniej prostej. Po jej zmianie zajmowaliśmy drugie miejsce.

Aleksandra Formella zbliżyła się do prowadzących Brytyjek, ale musiała obiegać, przez co straciła dodatkowe metry. Natalia Kaczmarek dopełniła formalności i zajęła 3 miejsce (3:24,56), bardzo blisko Brytyjek(3:24,46) i Belgijek(3:24,52).

W drugim biegu o ile 2 miejsca dla Irlandek (3:24,69) i Australijek (3:27,31) były pewne już po pierwszej zmianie, tak walka o trzecią pozycję była pasjonująca. Na trzeciej rundzie z walki wypisały się Zambijki (Sepiso straciła bardzo dużo), a ostatnia prosta to szalony i przede wszystkim udany atak Szwajcarki Anniny Fahr! Helwetki zakończyły zmagania z czasem 3:32,37.

4×400 m mężczyzn

Pierwszy bieg – występ Polaków (Szwed, Karolewski, Duszyński, Rzeźniczak). Szwed zaczął perfekcyjnie, przekazał pałeczkę jako pierwszy. Karolewski pobiegł jak na siebie nieźle, zmienialiśmy za Holandią i Brazylią.

Duszyński kompletnie jednak zaprzepaścił wysiłek pozostałej dwójki i pomimo bardzo dobrego przekazania pałeczki na początku spadliśmy na piąte miejsce. Wyprzedzili nas Jamajczycy i Senegalczycy.

Rzeźniczak wykonał 110%, jednak nawet to nie wystarczyło. Ostatecznie zajęliśmy czwarte miejsce (3:02,15) i musimy czekać na awans z rankingu.

Wygrali Brazylijczycy (3:01,14), u których pięknie zafiniszował Tiago Lemes da Silva. Podium uzupełnili Holendrzy (3:01,32) i Jamajczycy (3:02,00).

Drugi repasaż był pojedynkiem amerykańsko-australijskim. Długo biegli równo, na ostatniej zmianie Khaleb McCrae wyprowadził USA na pierwszą pozycję z rezultatem 2:58,68. Poniżej 3 minut pobiegli jeszcze Australijczycy 2:59,73. Trzecie miejsce zajął Katar (3:00,29 – rekord Kataru).

4×100 m kobiet

W pierwszym starciu znakomicie zaprezentowały się Francuzki, na ostatniej prostej Chloé Galet wyprzedziła Włoszkę Pavasse o 0,04 sekundy (43,08 na 43,12). Razem z nimi wystąpią reprezentantki Chile (pierwszy awans na MŚ w historii – 43,74)

Polki wystąpiły w drugim biegu z Australią, Chinami i Szwajcarią (Piotrowska, Niemczyk, Stefanowicz, Cimanowska). Występ należy zaliczyć do grona przeciętnych – 43,38. Po pierwszej zmianie można było się obawiać braku awansu. Na ostatniej z kolei po raz kolejny StefanowiczCimanouska miały spore problemy. Jeszcze większe jednak wystąpiły u Australijek! Kristie Edwards i młodziutka Thewbelle Philp kompletnie się pogubiły. Ostatecznie Polki finiszowały trzecie.

Zwycięstwo odniosły Chinki (43,03) przed Szwajcarkami (43,35).

4×100 m mężczyzn

Pierwszy bieg – wygrali Francuzi (38,31) tuż przed Ghaną (38,32), mimo, że obie sztafety miały problemy przy pierwszej zmianie. Szybko odpadli Holendrzy – Adigida zgubił pałeczkę, a Szwajcarom przytrafiło się to po drugiej rundzie.

Przy okazji – Koreańczycy z rekordem kraju! 38,51!

Starcie nr 2 – Jamajczycy wydawali się pewniakiem do awansu, jednakże biegnący na drugiej zmianie Julian Forte doznał kontuzji.

Znakomity wynik osiągnęli Belgowie! 38,49(kolejny NR!) tuż przed Kenijczykami (38,51). W skład ekipy zwycięzców wszedł między innymi 31-letni Robin Vanderbemden – solidny dwustumetrowiec postanowił spróbować swoich sił na innym dystansie.

Gospodarze zwyciężyli w trzecim biegu bardzo pewnie, zmieniając jak po sznurku (38,03). Drugą pozycję zajęli Australijczycy (38,31), mimo problemów na finiszu. U nich z kolei biegł między innymi Lachlan Kennedy – halowy wicemistrz świata na 60 metrów z tego roku.

FINAŁY

Tu gra się toczy o prestiż oraz pieniądze – triumfatorzy konkurencji olimpijskich otrzymują 40 tysięcy dolarów amerykańskich, a mikst 4×100 m 28 tysięcy.

4×100 m mieszane

Sztafety sprinterskie są wysoce loteryjne, więc przewidywania wydają się bardzo trudne.

Jednak wszystko zakończyło się zgodnie ze zbiorczą tabelą po eliminacjach.

Historycznym zwycięzcą pierwszych zawodów w tej konkurencji została Kanada 40,30, przed Jamajką 40,44. Podium uzupełnili Brytyjczycy (40,88)

4×400 m mieszane

Polska wystąpiła w składzie rezerwowym (Michał Kijewski, Weronika Bartnowska, Daniel Sołtysiak, Karolina Łozowska).

Na samym początku dobrze rozpoczął Van Ratingen z Australii, potem Chris Robinson z USA i Mthimkulu z RPA. Kijewski pobiegł na miarę możliwości – po jego zmianie zajmowaliśmy ósme miejsce.

Ellie Beer przy pierwszej damskiej rundzie pobiegła bardzo dobrze, Okolo jednak nie zamierzała odpuszczać. Na trzecie miejsce wysunęła się Kenia.

Bartnowska powalczyła udanie z Irlandką Phil Healy, wyprowadzając naszych na 7 pozycję.

Jednakże zamieszanie przy przekazaniu pałeczki spowodowało powiększenie straty do czołowych sztafet.

SołtysiakŁozowska utrzymali siódmą lokatę. Czas wyniósł 3:16,48

Zwycięstwo odniosła kadra USA (3:09,54, rekord World Relays) z Lynną Irby-Jackson (mistrzyni olimpijska ze sztafety Tokio 2021), druga była Australia (3:12,20), trzecia Kenia (3:13,10)

4×100 m kobiet

Szykował się pojedynek między Jamajką i USA. W sprintach jednakże może zdarzyć się wiele rzeczy.

Wygrały Brytyjki (42,21) z dość eksperymentalnym składem (3 zawodniczki poniżej 23 lat wzmocnione 31-letnią Biancą Williams). Drugie były Hiszpanki (42,28), a trzecie Jamajki (42,33) na czele z legendą sprintu Shelly-Ann Fraser-Pryce. Amerykanki skończyły dopiero na 4 miejscu.

Ogółem stawka była dość zbita – między pierwszą a piątą pozycją było 0,25 sekundy różnicy.

4×100 m mężczyzn

Tutaj triumf odniosła kadra RPA (37,61), dzięki finiszowi Akaniego Simbine, który na ostatniej prostej wyprzedził Brandona Hicklina z USA (37,66). Trzecie miejsce zajęli mistrzowie olimpijscy z Paryża Kanadyjczycy (38,11)

Polakom nie udało się ukończyć biegu – na ostatniej zmianie nie popisali się Żak i Kopeć.

4×400 m kobiet

Na początku bardzo dobrze ruszyła Shirley Nekhubui z RPA. Druga zmiana to popis Karimah Davis z USA. Jednakże Hiszpanki Daniela FraBlanca Hervás w kolejnych rundach nie miały sobie równych. Ostatecznie wygrały z czasem 3:24,13. To kolejny już rekord kraju!

Przy okazji – krajowe rekordy ustanowiły również trzecie biegaczki z RPA (3:24,84) i czwarte Norweżki (3:25,35).

Amerykanki skończyły na 2 pozycji (3:24,72).

4×400 m mężczyzn

Tutaj przy braku Amerykanów faworytami byli Belgowie, RPA czy Botswana.

Na początku mocno ruszyła odmłodzona kadra brytyjska, Toby Harries oddawał jako pierwszy, ale blisko byli też Belgowie.

Drugą zmianę poprowadzili reprezentanci krajów afrykańskich. Konkretnie Udeme Okon z RPA (warto na niego zwrócić uwagę – mistrz świata U20 na 400 m z Limy 2024) oraz Botswańczyk Justice Oratile.

Niesamowite tempo na trzeciej zmianie narzucił kolejny reprezentant kraju diamentów, Kabo Rankgwe. Młodzieńcza fantazja jednak nie dała zbyt wiele, przez co ta kadra spadła na 3 miejsce.

Dobrze za to pobiegł David Sombé z Francji i Leendert Koekemoer z RPA.

Na ostatniej zmianie fantastyczny finisz zaprezentował Belg Alexander Doom (na zeszłorocznych ME wywalczył dublet). Czas 2:58,19 starczył tylko na 2 pozycję, bo formalności dopełnił Zakithi Nene z RPA (2:57,50).

Podium uzupełnili Botswańczycy (2:58,27), gdyż Leungo Scotch wykorzystał nie najlepsze tempo Jimi’ego Soudrila.

PODSUMOWANIE

Impreza dla zawodników z Polski taka trochę słodko-gorzka.

Z jednej strony 5/6 polskich ekip zapewniło sobie awans na Mistrzostwa Świata Tokio 2025.

Z drugiej zaś, po raz pierwszy nie udało się zdobyć ani jednego medalu z tej imprezy.

Jednak wiemy jak to jest – początek sezonu, eksperymentalne składy (brak chociażby Ewy Swobody).

Do tego impreza sezonu stosunkowo późno – 13-21 września.

MOŻECIE ODWIEDZIĆ TAKŻE:

Sportowa Mapa: https://www.facebook.com/groups/286256349421235?locale=pl_PL

Zajarani Futbolem:  https://www.facebook.com/groups/553029755207914

Kibice Piłki Nożnej: https://www.facebook.com/groups/7920958946453

Zajrzyjcie również na kanał na YouTube –  Sportowa Strefa: https://www.youtube.com/@SportowaStrefa

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x