Mecz podwyższonego ryzyka, czyli Polska vs. Izrael na Eurobaskecie [PODSUMOWANIE]
Po sukcesie, jakim było pokonanie Słowenii, reprezentacja Polski zmierzyła się z Izraelem.
I kwarta
Początek układał się po myśli Polaków. Dobrze grał Mateusz Ponitka (5 punktów, 2 zbiórki i 2 asysty), a swoje w pierwszych 5 minutach dołożyli także Jordan Loyd (4 punkty i przechwyt) i Aleksander Balcerowski (3 punkty, zbiórka i 2 przechwyty).
W grze podopiecznych Igora Milicića nastąpiły lekkie przestoje – 2 straty w ataku Ponitki czy też pudło Kamila Łączyńskiego spod kosza. Doprowadziło to do wyrównania stanu meczu (12-12), głównie dzięki Daniemu Avdiji (5 punktów, 2 zbiórki i asysta).
Dwoma znakomitymi rzutami za 2 punkty popisał się Dominik Olejniczak, a kolejne wejście pod kosz zanotował Loyd.
Tę kwartę Polacy wygrali 19-14. Martwiła skuteczność rzutów wolnych (3/7).
II kwarta
Bardzo długo trzeba było czekać na pierwsze punkty. Dopiero dynamizm Olejniczaka pozwolił na przełamanie wyniku (po prawie 3 minutach, wcześniej zanotował jeszcze 3 zbiórki). Dominowała ostra gra pod koszem.
W połowie kwarty wszedł Loyd i od razu gra Polaków zaczęła wyglądać lepiej. Mistrz NBA z 2019 roku rzucił 10 punktów, zdobywając także przechwyt, zbiórkę i asystę. Napędził tym resztę kadry, dzięki czemu Polacy schodzili na przerwę z 11 punktami przewagi (37-26).
Izraelski rodzynek z NBA nie popisał się niczym szczególnym (2 punkty, 2 asysty, 3 zbiórki). Dobrze rzucał za to Tomer Ginat (9 punktów i 3 zbiórki).
III kwarta
Trójka Andrzeja Pluty nie zapowiadała katastrofy. Po odpowiedzi Avdiji czujny pod koszem dwa razy okazał się Roman Sorkin, zmniejszając straty.
Tymczasem trwały problemy Polaków z rzutami wolnymi – 3/6. W pierwszej połowie nadrabialiśmy jakością akcji z gry – Michał Sokołowski do pracy w obronie dołożył 4 punkty.
Druga odsłona była pokazem bezradności w ataku – Polacy nie zdobyli ani jednego punktu przez 4 minuty. Wpływ miała na to twarda obrona rywali.
Natomiast Avdija błyszczał, w pojedynkę wyprowadzając Niebiesko-białych na prowadzenie 49:48. W tej części meczu zdobył on 16 punktów.
IV kwarta
Szybkie otwarcie zanotował Mateusz Ponitka – 5 punktów z rzędu, obie akcje po podaniach Pluty.
Gra była niesamowicie wyrównana, po trafieniu Khadeena Carringtona z półdystansu na remis (53:53) po raz kolejny nikt nie potrafił zdobyć punktów.
Do konkretniejszych pozycji rzutowych dochodzili jednak Izraelczycy.
Loyd i Sokołowski jako pierwsi przełamali tę niemoc! Yam Madar i Carrington odpowiadali.
Wynik na minutę i 12 sekund przed końcem był minimalnie korzystny (62:61).
Po time-oucie Carrington popisał się jedynym trafionym rzutem za 3 punkty w tym spotkaniu.
Nie było mocnych na grającego w AS Monaco Loyda. Najpierw wyrównał wejściem pod kosz, a następnie dobił własny rzut, ustalając wynik spotkania na 66:64!
Warto wspomnieć o 2 nietrafionych rzutach dystansowych Avdiji.
Był on oczywiście najlepszym zawodnikiem swojego teamu – 23 punkty, 9 zbiórek, 5 asyst i 2 przechwyty.
Z Polski najwięcej punktów zdobył Jordan Loyd – 27 punktów, 6 zbiórek, 4 asysty i 2 przechwyty.
Mateusz Ponitka skończył zawody z double-double (16 punktów, 11 zbiórek, 2 asysty i blok, niestety aż 5 strat).
Już dziś mierzymy się z Islandią. Transmisja o 20:30 w TVP Sport.
MOŻECIE ODWIEDZIĆ TAKŻE:
Boiskowe Świrki: https://www.facebook.com/groups/667185716984916/?ref=share
Magazyn Sportowy: https://www.facebook.com/SkokiNarciarskieKibice?locale=pl_PL
Zajrzyjcie również na kanał na YouTube – https://www.youtube.com/@sportowa_strefa