2026-06-09

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Mistrzostwa świata w koszykówce 3×3 – dzień 3 [PODSUMOWANIE]

Trzeci dzień czempionatu w Warszawie dobiegł końca! Jak zwykle w tej dyscyplinie bywa, zawodnicy zagwarantowali nam masę emocji!

Niemoc Polek

Zacznijmy od tego, co najbliższe biało-czerwonemu sercu. Reprezentacja Polski pań po 1 dniu rywalizacji miała bilans 1-1 w swojej grupie.

W pierwszym starciu z kadrą Azerbejdżanu uwidoczniły się problemy Polek. Co prawda, po celnej dwójce Anny Pawłowskiej i niezłej postawie Weroniki Telengi wyszły na prowadzenie 5-4. W dalszej części meczu jednak uwidoczniły się problemy Polek.

Mimo usilnych starań (21 prób!), wpadł jeszcze tylko 1 rzut z dystansu Aleksandry Zięborskiej. Dla porównania – u rywalek z dystansu 3 próby oddała jedynie Alexandra Mollenhauer, trafiając raz.

Brianna Fraser była najlepiej punktującą zawodniczką tego spotkania, zdobywając 8 punktów.

Finalnie Polki przegrały 13-20.

Do spotkania z Holandią przystępowaliśmy z wiedzą, że będzie to nasz ostatni mecz na tym turnieju. Czeszki bowiem wygrały 15-10 z Madagaskarem.

Obrończynie tytułu nie zamierzały odpuszczać i bardzo szybko pozbawiły nas złudzeń o ewentualnej wygranej. Brylowała szczególnie Noortje Driessen, która osiągnęła 7 oczek, notując także 5 asyst. Zabójcze tempo miała też Lotte van Kruistrum, wykorzystując wywalczone wcześniej rzuty wolne.

Nasze zawodniczki znów z ogromnym trudem dochodziły do sytuacji rzutowych. Dobrze spisywała się jedynie Klaudia Gertchen – 5 punktów. Korzystaliśmy po raz kolejny głównie z Zięborskiej, jednak ta zdobyła tylko 3 punkty przy zerowej skuteczności zza łuku.

Po porażce 10-21 Polki skończyły turniej na 4 miejscu w grupie, wyprzedzając tylko Madagaskar. Warto wspomnieć, że mamy najgorszy wskaźnik trafionych rzutów z dystansu – 12%…

W barażach zagrają Czechy i Azerbejdżan.

Obrońcy tytułu jadą do domu!

O ile Holenderki wyszły z grupy bezpośrednio do ćwierćfinału, tak Hiszpanie już pierwszego dnia nadziali się na Serbów (12-16).

Spotkanie z kadrą Austrii należało do grona niezwykle zaciętych. Po serii pudeł wynik otworzył rzutem dwupunktowym Nico Kaltenbrunner. Austriacy zanotowali przestój, co wykorzystali Diego del Bias i MVP poprzedniego czempionatu, Guim Expósito.

Przy stanie 6-4 dla La Furia Roja ponownie przez ponad minutę nikt nie trafił do kosza. Passę przełamali Toni BlazanKaltenbrunner.

Gra toczyła się punkt za punkt z lekką przewagą Austriaków. del Blas wraz z Ivánem Aurrecoecheą jeszcze zdołali wyprowadzić swoją drużynę na prowadzenie 13-12.

Końcówka należała do Quincy’ego Diggsa, który to bronił jak lew, a na 4 sekundy przed końcem przypieczętował zwycięstwo Austrii 17-14!

Hiszpanie mieli jeszcze wszystko w swoich rękach, ponieważ wystarczyło tylko wygrać z Madagaskarem.

Widowisko mogło się podobać nawet najbardziej wybrednym koneserom tej dyscypliny. Od początku było widać, że Malgasze chcą zmęczyć rywali. Dominowały zatem szybkie wejścia pod kosz, aczkolwiek Alpha Solondrainy rzucił też z dystansu na 7-4.

Dobrą formę prezentował przede wszystkim Elly Randriamampionona, który wziął na siebie ciężar gry. To musiało się odbić na jego kondycji. Hiszpanie dzięki wbiciu pod kosz Carlosa Martineza oraz punktom zza łuku de Blasa mieli dość komfortową sytuację – 19-16.

Na minutę przed końcem Randriamampionona zaaplikował swoją trzecią „dwójkę” w tym spotkaniu! W sumie zdobył ich 10. Madagaskarczycy następnie oddali 4 niecelne rzuty z rzędu, które jednak za każdym razem zbierali. Za piątym razem Solondrainy wrzucił piłkę do kosza, ustalając wynik na 20-19! Madagaskar dzięki temu po raz pierwszy w historii zagra w barażach!

Inne wyniki

Do Madagaskarczyków dołączyli Austriacy, którzy przegrali z fantastycznie dysponowaną Serbią 21-11 (Strahinja Stojačić rzucił 8 punktów i dorzucił 3 asysty). W tym meczu było dużo „brudnego basketu”, w tym próby wszczęcia bijatyki pomiędzy zawodnikami.

Komplet zwycięstw w grupie zdobyły również Niemki, aczkolwiek przyszło im to dużo trudniej (15-8 z Włochami i 17-16 z Łotyszkami). Tutaj w barażu po pokonaniu Filipin 20-12 zagrają jeszcze Chinki.

U panów w grupie C Niemcy postanowiły pójść w ślady pań. Dominował popisujący się wsadami Denzel Agyeman – 10 oczek z Holandią (21-13) i 6 z Chinami (22-12). Tutaj obok Holendrów awansowała Nowa Zelandia, pokonując Chiny 22-19 i Japonię 19-15.

Już dziś ostatni dzień fazy grupowej!

WARTO TAKŻE ODWIEDZIĆ!

Boiskowe Świrki: https://www.facebook.com/groups/667185716984916/?ref=share

Magazyn Sportowy: https://www.facebook.com/SkokiNarciarskieKibice?locale=pl_PL

Zajrzyjcie również na kanał na YouTube – https://www.youtube.com/@sportowastrefa309

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x