2026-07-17

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Rodzeństwo Kapustik przywraca do życia skoki narciarskie na Słowacji [FELIETON]

Skoki narciarskie to dyscyplina w której prym wiedzie zaledwie kilka nacji. Pozostałe państwa czasami włączają się do walki o najwyższe miejsca, choć często również stanowią tło dla pozostałych zawodników. Zdarza się, że z danego państwa w zawodach najwyższej rangi występuje tylko jeden skoczek. Ma to obecnie miejsce przykładowo w Bułgarii, gdzie jedyny reprezentant, Władimir Zografski, w ubiegłym sezonie potrafił zająć miejsca w czołówce, a nawet na podium zawodów Pucharu Świata. Zdarzyło się też nieraz, że kraj który miał zawodników sporadycznie punktujących w Pucharze Świata, zupełnie zniknął ze skokowej mapy. Przykładem mogą tu być takie państwa jak chociażby Szwecja czy Białoruś. Jednak czy można sobie wyobrazić scenariusz w którym w takich państwach po kilkunastu, jeśli nie kilkudziesięciu latach  następuje odrodzenie tego sportu. Takie zjawisko ma obecnie miejsce na Słowacji, a dzieje się to za sprawą skoczka i skoczkini, będących rodzeństwem, którzy coraz śmielej zaglądają do zawodów najwyższej rangi. Dziś przyjrzymy się z bliska poczynaniom słowackiego rodzeństwa Kapustik w skokach narciarskich.

20 lat posuchy…

Przez blisko dwie dekady skoki na Słowacji utkwiły w martwym punkcie. By nieco uściślić zagadnienie, ostatnim punktującym słowackim zawodnikiem był Martin Mesik. Ostatni raz zdobywał on punkty 18 grudnia 2005 roku, podczas zawodów w Szwajcarskim Engelbergu. Natomiast ostatnim zawodnikiem ze Słowacji, który występował w kwalifikacjach do zawodów Pucharu Świata, był Tomas Zmoray. Ostatni raz pojawił się na starcie kwalifikacji w niemieckim Klingenthal na inaugurację sezonu 2013/2014. Od tamtej pory flaga Słowacji i skrót SVK był obcy zawodom Pucharu Świata. Aż do sezonu 2025/2026. Jednak po kolei…

Powrót Słowacji do grona punktujących nacji

Hektor Kapustik to słowacki skoczek narciarski urodzony 23 kwietnia 2007 roku w niewielkiej miejscowości Badín znajdującej się mniej więcej w centralnej części kraju, trzynaście kilometrów od Bańskiej Bystrzycy. Po raz pierwszy w zawodach pod egidą FIS, zgodnie z posiadanymi informacjami, wystąpił 20 lipca 2019 roku w międzynarodowych zawodach dziecięcych rozgrywanych na skoczni małej w niemieckim Ruhpolding. Słowak zajął wtedy dobre szóste miejsce. Co ciekawe, pierwsze dwa miejsca w tym konkursie zajęli dobrze znani obecnie skoczkowie mający aktualnie za sobą występy w Pucharze Świata. Mowa tu oczywiście o Kacprze Tomasiaku oraz Kaimaru Vagul. W roku 2019, a konkretniej 23 sierpnia wystąpił także w  zawodach Pucharu Karpat rozgrywanych w rumuńskim Rasnovie, gdzie zajął dwudzieste miejsce w zawodach rozgrywanych na skoczni średniej.

W międzyczasie Hektor brał udział również w zawodach kombinacji norweskiej. Od stycznia 2021 roku startował w cyklu Youth Cup.

W zawodach seniorskich natomiast Hektor Kapustik zadebiutował w sierpniu 2022 roku w zawodach FIS Cup. Wtedy to w zawodach w czeskim Frenstacie nad Radhostem zajął 47. miejsce, będąc tym samym najlepszym zawodnikiem słowackim w tym konkursie. Nadmienię tylko, iż poza Kapustikiem pod flagą Słowacji startowali także jego rówieśnik Jakub Karkalik, oraz kilka lat starszy Erik Kapias, którzy zajęli miejsca w szóstej dziesiątce. Również następnego dnia Kapustik okazał najlepszym ze Słowaków, zajmując 33. miejsce. Do awansu do drugiej serii zabrakło naprawdę niewiele. W letniej części FIS Cupu startował jeszcze w Szczyrku oraz Villach, nie zdobywając jednak upragnionych premierowych punktów tego cyklu.

Pierwsze oznaki dobrego skakania

Przełom w karierze młodego Słowaka niewątpliwie nastąpił w lutym 2023 roku. Wtedy też miały miejsce Mistrzostwa Świata juniorów rozgrywane w kanadyjskim Whistler. Kapustik w zawodach indywidualnych na skoczni normalnej zajął dobre dziewiętnaste miejsce, pokonując zawodników starszych i bardziej doświadczonych. Już wtedy zaczęto dostrzegać w młodym słowackim skoczku duży potencjał. Już tydzień później, 11 lutego 2023 roku, Kapustik zdobył swoje pierwsze punkty w FIS Cupie zajmując 19. miejsce w zawodach w Szczyrku. Dzień później z kolei był dwunasty. Miesiąc później również wystąpił w zawodach tej rangi na polskiej ziemi w Zakopanem. Był ósmy i czternasty. Dobre występy i rzecz jasna zdobycie punktów otworzyły Kapustikowi drogę do debiutu w Pucharze Kontynentalnym. Zawody tej rangi odbyły się kilka dni później w Zakopanem. Kapustik znów nie zawiódł i tym razem zajął 27. miejsce, punktując tym samym w debiutanckim konkursie. Tego samego dnia odbyły się kolejne zawody „Kontynentala” w których Kapustik był 23.

Punkty PK stanowiły dla młodego słowackiego zawodnika przepustkę do zawodów najwyższej rangi. Jednak po raz pierwszy z najlepszymi Hektor Kapustik zmierzył się nieco wcześniej niż w zawodach organizowanych przez FIS. Wystąpił bowiem w rywalizacji w ramach Igrzysk Europejskich. Słowak zajął 37. miejsce na skoczni normalnej oraz 23. na skoczni dużej.  Zwłaszcza ten drugi występ zapowiadał obiecującą letnią kampanię słowackiego zawodnika. W Letnim Grand Prix zadebiutował 29 lipca 2023 roku w zawodach w francuskim Courchevel. Zajął wtedy 49. lokatę, wyprzedzając jedynie Norwega Paala Haakona Bjoertomta. Dzień później również był 49., wyprzedził zdyskwalifikowanego Kazacha Daniła Wasiliewa. Początki bywają trudne, wie to każdy doświadczony sportowiec. Inaczej nie było w przypadku Kapustika, któremu nie udało się jeszcze zapunktować w Letnim Grand Prix w roku 2023. Najwyższa lokata zajęta przez Słowaka to 36. miejsce w drugim konkursie na skoczni normalnej w Szczyrku. W Letnim Pucharze Kontynentalnym występował jedynie w Stams, gdzie dwukrotnie był pięćdziesiąty.

Trochę gorszy sezon, lecz nadal do przodu

Następny sezon zimowy nie był już tak owocny dla Hektora Kapustika, niemniej jednak utrzymał on swoją dyspozycję na stabilnym poziomie. Startował zarówno w Pucharze Kontynentalnym, gdzie w sezonie 2023/2024 nie zdobywał punktów (najwyższe zajęte miejsce to 32., dwukrotnie w Iron Mountain. Natomiast w Fis Cupie zapunktował tylko raz, będąc 29. w konkursie w Szczyrku. Wystartował również w juniorskim czempionacie, który tym razem odbywał się w słoweńskiej Planicy. Swój udział w zawodach zakończył jednak na serii pierwszej, notując 38. wynik.  W Letnim Pucharze Kontynentalnym w 2024 roku wystąpił we wszystkich konkursach, ani razu jednak nie punktując.

Sezon 2024/2025 był już nieco lepszy dla Słowaka. Dwukrotnie zapunktował w Pucharze Kontynentalnym. Co ciekawe miało to miejsce w konkursie inaugurującym sezon w chińskim Zhangjiakou oraz w konkursie kończącym kampanie w Zakopanem. Można zatem stwierdzić, że Słowak dobrze rozpoczął i dobrze zakończył ten sezon. Startował również w FIS Cupie, gdzie również dwa razy punktował. Zaliczył także debiut na imprezie rangi mistrzowskiej seniorów, a konkretnie na Mistrzostwach Świata w norweskim Trondheim. Na skoczni normalnej Kapustik nie przebrnął kwalifikacji, zajmując 58. miejsce. Skocznia duża przyniosła już lepszy rezultat, ponieważ Kapustik przeszedł kwalifikacje, a w samym konkursie zajął 48. miejsce.

W tamtym sezonie Kapustik startował również w innym czempionacie, a mianowicie w Mistrzostwach Świata Juniorów w Lake Placid. W konkursie indywidualnym zajął wtedy 22. miejsce, co było przyzwoitym wynikiem. Z sezonu 2024/2025 w wykonaniu młodego Słowaka zostanie zapamiętane jeszcze jedno wydarzenie. W pierwszym treningu przed kwalifikacjami Hektor Kapustik poprawił nieoficjalny rekord w długości lotu Słowacji. Młody zawodnik skoczył wtedy 202 metrów. Warto wspomnieć, iż dotychczasowy rekord wynosił 195.5 metra i ustanowiony został przez Martina Mesika na skoczni w Kulm w 2006 roku.

Wielki przełom w karierze

Lato 2025 przyniosło dla Słowaka niewątpliwy przełom w jego karierze. Po raz pierwszy zapunktował w zawodach najwyższej rangi, a tym samym uzyskał bezwzględne prawo do startu w takiej rywalizacji. Miało to miejsce w zawodach w Courchevel 9 sierpnia 2025 roku, kiedy to Kapustik był 28. W tym letnim cyklu Słowak punktował dość regularnie, będąc najwyżej na 11. miejscu w zawodach w Rasnovie.

Sezon 2025/2026 i pierwsze punkty Pucharu Świata

Jeszcze większym przełomem w jego karierze był jednak obecny sezon Pucharu Świata w którym Hektor Kapustik zdobył premierowe punkty. Miało to miejsce 11 stycznia 2026 roku na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Zajął wtedy dwudzieste miejsce w konkursie. Co ciekawe, po pierwszej serii zajmował ósme miejsce, jednak wskutek trudnych warunków młody zawodnik spadł na koniec drugiej dziesiątki. W pokonkursowym wywiadzie dla Słowackiego serwisy Sportnet Kapustik przyznał, że obiekt w Zakopanem jest mu bardzo dobrze znany, co uważa za jeden z elementów, które przyczyniły się do punktowania w tym konkursie. I tym oto sposobem po 7329 dniach Słowacy doczekali się skoczka punktującego w zawodach Pucharu Świata.

Świetny olimpijski debiut

Ubiegły sezon był również kampanią olimpijską. W rywalizacji olimpijskiej w Predazzo zdecydowanie nie mogło zabraknąć przeżywającego świetny sezon Hektora Kapustika. Młody zawodnik dwukrotnie znalazł się w gronie trzydziestu najlepszych zawodników.  W konkursie na skoczni normalnej zajął 28. miejsce, natomiast na skoczni dużej był 21. O mały włos w konkursie na dużej skoczni Hektor Kapustik zakończył by swój występ na pierwszej serii. Jednak wtedy „pomocną dłoń” wyciągnął Austriak Daniel Tschofenig, który uzyskał wynik pozwalający wystąpić w drugiej serii, lecz został zdyskwalifikowany.

Wynik ze skoczni dużej jest jednocześnie najlepszym rezultatem osiągniętym przez skoczka Słowackiego na imprezie tej rangi. Wcześniej autorem najlepszego pod względem zajętego miejsca występu był Martin Svagerko, który na Igrzyskach w Lillehammer w roku 1994 zajął 25. lokatę na skoczni normalnej. Poza imprezą czterolecia, Hektor Kapustik wystąpił już po raz czwarty w swojej karierze na Mistrzostwach Świata Juniorów, które tym razem odbyły się w norweskim Lillehammer. Indywidualnie Słowak zajął bardzo dobre siódme miejsce.

Świetnie skoki, ale jeszcze lepsze loty

Okres po Igrzyskach to moment kolejnych, wyśmienitych występów Słowackiego skoczka. Do końca sezonu dwukrotnie zdobywał jeszcze punkty w zawodach Pucharu Świata. Swoimi występami zachwycał przede wszystkim na skoczniach mamucich, na tego rodzaju obiektach bowiem Słowak zajął 13. i 21. miejsce w zawodach. W Vikersund, kiedy to w jedynym konkursie był trzynasty, poprawił nieoficjalny rekord krajowy w długości lotu narciarskiego.  W pierwszej serii poleciał na odległość 223 metrów, co jeszcze nie było najdłuższym lotem w dziejach Słowacji. Natomiast druga runda to lot na bardzo dobrą odległość 235.5 metra. Jest to wynik lepszy od nieoficjalnych rekordów Francji, Włoch czy Ukrainy.

Natomiast w pierwszym konkursie w Planicy zajął miejsce dwudzieste pierwsze po skokach na odległość 220 i 224.5 metra. Nie wystąpił w ostatnim konkursie sezonu w Słowenii, ponieważ nie miał wystarczającej liczby punktów by zająć miejsce w czołowej trzydziestce klasyfikacji generalnej.

Słowacy w końcu mogą powiedzieć: mamy swojego skoczka!

W samej klasyfikacji generalnej Hektor Kapustik zajął 46. miejsce z 41 punktów. Zdobył w tej kampanii tyle samo punktów, co legenda tej dyscypliny, Simon Ammann oraz inny młody i obiecujący zawodnik, Szwajcar Felix Trunz. Co ciekawe, Kapustik uzyskał wyższy wynik punktowy niż jedyny punktujący zawodnik z Czech, czyli Roman Koudelka. A zatem po raz pierwszy od czasu rozpadu Czechosłowacji, czyli od roku 1993, Słowacy uzyskali wyższą zdobycz punktową niż Czesi w Pucharze Świata w skokach narciarskich. Natomiast z dorobkiem 30 punktów zajął 26. miejsce w klasyfikacji Pucharu Świata w lotach.

Pod koniec maja 2026 Hektor Kapustik został uhonorowany główną nagrodą w plebiscycie Narciarza Roku 2026, organizowanego przez Słowacki Związek Narciarski.

Po tak dobrym sezonie w wykonaniu Hektora Kapustika należy sobie zadać następujące pytania: jak będzie w kolejnych sezonach? Czy młody zawodnik ze Słowacji na stałe wejdzie do grupy zawodników regularnie uzyskujących punkty Pucharu Świata? Warto także pamiętać, że rok 2027 będzie ostatnim rokiem, w którym Kapustik będzie mógł wystąpić w Mistrzostwach Świata Juniorów, które odbędą się w estońskim Otepää. Czy Hektor Kapustik będzie w stanie zawalczyć o medal juniorskiego czempionatu? O tym przekonamy się niebawem.

Nie tylko Hektor

 Hektor Kapustik coraz śmielej puka do drzwi seniorskich skoków męskich. Nie należy jednak zapominać o jego siostrze, o której można mówić nie jako o czyjejś następczyni, lecz nawet o pionierce słowackich skoków kobiet. Oczywiście ktoś mógłby mi teraz zarzucić, że przecież wcześniej już w barwach Słowacji skakały (i rzecz jasna nadal skaczą) takie zawodniczki jak Tamara Mesíková czy Viktória Šidlová, jednak żadna z tych skoczkiń nie zdobywała punktów w zawodach tej rangi. Pierwszą ze skoczkiń, której ta sztuka się udała była Kira Mária Kapustíková. Przyjrzyjmy się nieco bliżej jej sylwetce.

Kira Mária Kapustíková przyszła na świat 13 kwietnia 2009 roku w Bańskiej Bystrzycy. Podobnie jak brat Hektor swego czasu uprawiała zarówno skoki narciarskie, jak i kombinację norweską. W kombinacji norweskiej właśnie miał miejsce jej debiut na arenie międzynarodowej. Po raz pierwszy wystąpiła w zawodach Youth Cup II w sezonie 2022/2023, osiągając całkiem przyzwoite wyniki.

W stronę skoków…

Po raz pierwszy w zawodach organizowanych pod egidą FIS Kira Mária Kapustíková wystąpiła, podobnie jak jej brat Hektor, w zawodach dzieci na skoczni małej w niemieckim Ruhpolding 8 października 2021 roku. W zawodach tych zajęła piąte miejsce. W seniorskich skokach narciarskich natomiast, Kira po raz pierwszy pojawiła się w zawodach Letniego Pucharu Kontynentalnego w niemieckim Hinterzarten, gdzie w debiutanckim występie od razu zdobyła punkty, zajmując miejsce dwudzieste drugie. Kapustíková świetnie radziła sobie w tym cyklu, punktując pięciokrotnie, dwukrotnie zajmując 14. miejsce w Einsedeln.

Jej debiut w zawodach zawodach Pucharu Świata przypadł na 23 listopada 2024 roku. Wtedy też w konkursie indywidualnym  w Lillehammer zajęła 35. miejsce. Jak się później okazało, był to jedyny występ młodej reprezentantki Słowacji w konkursie głównym Pucharu Świata. Pozostałe próby w ówczesnym sezonie kończyły się jedynie na kwalifikacjach do konkursu. W Pucharze Interkontynentalnym z kolei zapunktowała trzy razy, najwyżej będąc na 11. miejscu w chińskim Zhangjiakou. Wzięła również udział w Mistrzostwach Świata w Trondheim, dwukrotnie jednak nie przebrnęła kwalifikacji do konkursu. Na tych samych Mistrzostwach wystąpiła również w zawodach w kombinacji norweskiej, gdzie na skoczni normalnej (Gundersen HS102/5 km) sklasyfikowana została na 37. miejscu.

Kira podąża śladami swojego starszego brata

Jednak podobnie jak w przypadku brata, dopiero sezon 2025/2026 przyniósł wielkie zmiany w dyspozycji młodej Słowaczki. Letnia kampania w najwyższym poziomie zawodów okazała się owocna dla Kiry Márii Kapustíkovej. W Letnim Grand Prix zdobyła 29 punktów, będąc najwyżej na 18. miejscu w Rasnovie. Natomiast w Letnim Pucharze Interkontynentalnym zaliczyła jeden występ, zajmując 18. lokatę w Hinterzarten.

Sezon 2025/2026 Pucharu Świata w wykonaniu Kapustikovej również był przełomowy. Zdobyła w nim bowiem premierowe punkty. Udało jej się to osiągnąć w słoweńskim Ljubnie, gdzie była 17. i 24.  Nierzadko udawało jej się również przebrnąć kwalifikacje, wystąpiła łącznie w dziewięciu konkursach w ubiegłym sezonie.  W Pucharze Interkontynentalnym wystąpiła tylko podczas weekendu w Lillehammer, jednak był to dla niej bardzo owocny weekend. Pierwszy konkurs zdołała wygrać, pokonując o ponad trzy punkty Niemkę, Hannah Wiegele. Natomiast drugi konkurs zakończyła tuż za podium, tracąc jednak sporo do trzej rodaczki Wiegele, Alvine Holz.

 Kira, podobnie jak jej brat Hektor, wystąpiła także na Igrzyskach Olimpijskich. Nie udało jej się jednak przebić do czołowej trzydziestki żadnego z konkursów. Na skoczni normalnej zajęła 41. miejsce, a na dużej lokatę 43. Jeśli chodzi o mistrzowskie imprezy to Kira Maria wystąpiła także na Mistrzostwach Świata Juniorów. Co ciekawe, zajęła na nich wyśmienite szóste miejsce, czyli de facto o pozycję wyższe niż jej brat Hektor.

Kira Mária Kapustíková została również uhonorowana przez Słowacki Związek Narciarski nagrodą w kategorii „Talent Roku”. Oprócz niej nagrodę tą zdobyli Oliver Tabacko – narciarz alpejski oraz Maxim Legnavsky – narciarz freestyle’owy.

Podsumowanie

Podsumowując cały mój wywód, rodzeństwo Kapustik to wielka nadzieja skoków na Słowacji. Ich wyniki okupione zostały ciężką i mozolną pracą. Hektor Kapustik współpracuje obecnie z bardzo znanym w świecie skoków trenerem Vasją Bajcem. Wcześniej współpracował z czeskim trenerem, Vladimirem Frakiem. W wywiadzie udzielonym dla Skijumping.pl można dowiedzieć się, że Kapustik i Bajc dość szybko znaleźli wspólny język.

Obecnie jednak Hektor Kapustik i jego siostra Kira Maria nie mogą trenować w swojej ojczyźnie. Choć na Słowacji znajdują się obiekty w Szczyrbskim Jeziorze oraz Kralikach to są one przestarzałe, a przede wszystkim niebezpieczne w użytkowaniu, co potwierdził sam Hektor we wcześniej wspomnianym wywiadzie. Obecnie rodzeństwo trenuje przede wszystkim na obiektach w Słowenii, choć w przeszłości zdarzało, że ich treningi miały miejsce w Polsce – na skoczniach w Zakopanem oraz w Szczyrku. Można snuć jedynie dywagacje, że w przypadku gdy Hektor bądź Kira, ewentualnie obydwoje, będą osiągać coraz lepsze wyniki, spowoduje to większe spopularyzowanie dyscypliny jaką są skoki narciarskie. Dzięki temu skoki narciarskie u naszych południowych sąsiadów niewątpliwie osiągną oczekiwany od bardzo wielu lat progres. Być może będzie to  także przyczyną renowacji starych bądź budowy nowych obiektów. Obecnie są to jedynie przypuszczenia i trudno powiedzieć co wydarzy się latem oraz w sezonie 2026/2027. Osobiście mam jednak nadzieję, że zarówno w przypadku Hektora jak i Kiry będzie tylko coraz lepiej.

[BIBLIOGRAFIA]

Grafika została wygenerowana przez sztuczną inteligencję.

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x