ME w Lekkoatletyce: Mamy drugi medal [PODSUMOWANIE]
https://sport.tvp.pl/94807957/pia-skrzyszowska-w-finale-mistrzostw-europy-swietny-bieg-w-polfinale-na-100-metrow-przez-plotki
Kolejny dzień na Europejskim Championacie przyniósł nam kolejne sukcesy Polskich Lekkoatletów. Dziś po morderczej walce Pia Skrzyszowska wywalczyła srebrny medal, a do złota zabrakło naprawdę niewiele. Drugi dzień w Birmingham przysporzył nam sporo niesamowitych emocji.
Sesja poranna
W godzinach przed południowych zazwyczaj mają miejsce starty eliminacyjne. Jak mówi wielu zawodników/zawodniczek, to najtrudniejszy start w trakcie całych mistrzostw. Jest to spowodowane przede wszystkim powolnym wejściem w rytm i próbą utraty jak najmniejszej ilości sił, które będą potrzebne w kolejnych biegach. Wielu zawodników często brutalnie się o tym przekonuję, a doskonałym przykładem jest Anna Wielgosz, która dziś sensacyjnie odpadła w biegu eliminacyjnym na 800 metrów. Polka jeszcze przed Mistrzostwami biegała 1.57.92 i przyjechała do Birmingham w najlepszej dyspozycji w karierze. Dzisiejszy bieg wyglądał całkiem dobrze, gdzie już od samego początku Wielgosz starała się zajmować czołowe pozycję i widać było u niej całkiem dużą świeżość. Końcówka biegu brutalnie ją zweryfikowała, gdy wówczas dała się wyprzedzić trzem rywalom, co ostatecznie poskutkowało zajęciem 4. miejsca z wynikiem 2.00.96. W eliminacjach wystartowała także druga z naszych reprezentantek, Aleksandra Formella, która także nie awansowała do finału z czasem 2.00.63.
Dziś odbyły się także eliminację w skoku wzwyż, w których wystąpiło dwóch naszych reprezentantów – Mikołaj Szczęsny i Mateusz Kołodziejski. Ten pierwszy, stosunkowo młody zawodnik, bo niespełna 22-latek odpadł z konkursu na wysokości dwóch metrów i dziewiętnastu centymetrów. Po drodze zaliczył sześć zrzutek, na poprzedzających go wysokościach. Kochalski, z którym wiążemy ogromne oczekiwania, pewnie awansował do wielkiego finału. 2,23 skoczone w pierwszej próbie i tylko jedna zrzutka, dobrze zwiastują przed piątkowym finałem. Rywalami Polaka będą oczywiście Gianmarco Tamberi, Mistrz Olimpijski z Tokio, czy lider europejskich tabel Oleh Doroshchuk.
Damian Czykier pewnie awansował do półfinału w biegu na 110 metrów przez płotki. Polak wygrał swój bieg z czasem 13.75. Jutro Damian powalczy o występ w finale, a może i krążek mistrzostw starego kontynentu.
Damian Rodziak odpadł w eliminacjach rzutu dyskiem. Polak zajął 16. miejsce, po rzucie na odległość 59.92. Do awansu wymagane było 62,24.
Sesja wieczorna
Wielki Halasz, zawód Fajdka
Daniem głównym dzisiejszej sesji wieczornej, miał być finał konkursu rzutu młotem. Wszystkie oczy były zwrócone na jedynego Polaka w stawce, czyli Pawła Fajdka, po tym jak dosyć nieoczekiwanie odpadł Wojciech Nowicki. Wiemy, że Paweł rzucał już w tym sezonie ponad 82 metry, dlatego też wiązaliśmy z jego występem spore nadzieję. Polak rozpoczął konkurs całkiem obiecująco, od rzutu na 79,13. Wydawać się mogło, że była to luźna próba, na tzw „zaliczenie”. Później niestety było już tylko gorzej. Fajdek czterokrotnie spalił swoje próby, a gdy raz wydał z siebie okrzyk, który miał oznaczać udaną próbę, to młot spadł za nieco ponad 76 metrem.
Polak przez dłuższy czas utrzymywał się w strefie medalowej, lecz w końcówce rywale się rozkręcili. Najpierw Pawła wyprzedził Czech, Volodymyr Myslyvcuk, który rzucił 79,42, następnie Ukrainiec, Mykhailo Kokhan, który dorzucił młot na 79,49. Znacznie wyprzedził swoich rywali Niemiec, Merlin Hummel, który rzucił 81.30. Prawdziwe show skradł jednak Węgier, Bence Halasz, który prowadził już od samego początku, gdy rzucił poza 80 metr. W piątej kolejce oddał jednak najlepszy rzut w karierze. Rekord życiowy i oszałamiające 84,25, co dało mu nie tylko złoto Mistrzostw Europy, ale także rekord kraju i pozycję numer jeden na światowych listach. Swoją drogą warto wspomnieć, że za tydzień na memoriale Kamilii Skolimowskiej będziemy świadkami pojedynki Halasza z Katzbergiem. Paweł Fajdek ostatecznie zajął piątą pozycję.
~Nie mogłem wejść w pierwszy obrót. Tam gdzie stawiam nogę jest lodowisko. Tylko ja tam stawiam nogę, jestem wściekły! Byłem dobrze przygotowany, nie mogłem tego pokazać, nie zostało mi to dane. Każdy normalny rzut dałby tutaj medal. To koło nie powinno być takie. Ogromne gratulacje dla Bence, świetny rzut. Koło w drugiej części jest naprawdę dobre. Bez stabilnego początku nie da się tego wykorzystać. Mam nadzieję, że w kolejnych startach będę mógł się pokazać z jak najlepszej strony. – Paweł Fajdek
Wielka historia
Dziś także mieliśmy poznać najszybszego człowieka w Europie. Przyzwyczailiśmy się już, że Polscy sprinterzy zazwyczaj przechodzą obok takich wydarzeń, lecz dzisiejszy dzień napisał niemała historią. Dominik Kopeć, który ma już 31. lat na swoim karku w niezwykłych okolicznościach wdarł się do wielkiego finału. Początkowo Polak zajmował 9. pozycje, po biegach półfinałowych, a do finału zabrakło mu zaledwie 0,02 sekundy. po kilkunastu minutach otrzymaliśmy informację, że jeden z Brytyjczyków wycofał się z powodu kontuzji, co oznaczało finał dla Polaka. Po raz pierwsza 2006 roku Polski zawodnik wystąpił w sprinterskich finale na 100 metrów. Ostatnim był Dariusz Kuś w Goteborgu.
W finale Dominik zajął świetne piąte miejsce, a najszybszym człowiekiem w Europie został Brytyjczyk Romell Glave z czasem 10.09. Srebro zdobył Jeremiah Azu, a brąz Owen Ansah. Z powodu kontuzji z rywalizacji odpadł Marcel Jacobs, który ukończył bieg na odległej, siódmej pozycji.
Pia wicemistrzynią Europy
Największy powód do domu przysporzył nam dzisiaj finał biegu na 100 metrów przez płotki Pań. W rolach głównych wystąpiła Pia Skrzyszowska, która najpierw pewnie przebrnęła przez półfinał, a następnie wystąpiła w wielkim finale. Polka była jedną z głównych kandydatek do złota, a jej największą rywalką była Nadine Visser. W finale również tak była, a obie Panie, po kapitalnej rywalizacji wpadły na metę, niemal w tym samym czasie. Po photo finiszu uznano, że Holenderka wbiegła na metę szybciej o 0,001 sekundy. Z jednej strony srebrny medal, a z drugiej ogromny niedosyt, bo złoto było na wyciągnięcie ręki.
Pozostałe konkurencję
Dziś odbyły się także półfinały w biegu na 400 metrów mężczyzn. Z kapitalnej strony zaprezentował się Maksymilian Szwed, który awansował do jutrzejszego finału z wynikiem 45.10
W skoku o tyczce Pań odpadła dziś w eliminacjach nasza reprezentantka Zofia Gaborska z wynikiem 4,25.
Dziś także odbył się finał konkursu skoku w dal, który jak zawsze stał na wysokim poziomie. Złoto zdobył Miltladlis Tentoglou z wynikiem 8,44, srebro zdobył Simon Ehammer (8,29), a brąz Bozhidar Saraboyukov (8,26).
Zobacz także:
Zapraszamy również na naszego Fanpage’a – https://www.facebook.com/profile.php?id=61560048402880&locale=pl_PL