Pierwsze dwa weekendy Letniego Grand Prix za nami. Co wiemy o formie Polaków?
Początkiem sierpnia odbyły się dwa pierwsze weekendy Letniego Grand Prix w skokach narciarskich. Przez dwa pierwsze dni sierpnia skoczkowie rywalizowali w Wiśle, natomiast tydzień później odbyły się zawody w Courchevel. W ciągu tych czterech konkursów ani razu nie widzieliśmy Polaka na podium. Co możemy powiedzieć o formie naszych zawodników w połowie sierpnia? Zapraszamy na krótkie omówienie.
Zacznijmy od minusów, których – niestety – jest więcej
Niestety, do tej pory nasi zawodnicy nie uraczyli nas żadnymi rewelacyjnymi wynikami. Co bardziej niepokojące – forma niektórych skoczków wygląda na tle konkurencji naprawdę słabo. Przykładem takiego zawodnika jest przede wszystkim Jakub Wolny. W ciągu trzech konkursów, w których startował nie zdobył ani jednego punktu. Jego skoki nie napawają optymizmem, gdyż nie notuje On nawet żadnych przebłysków – najwyżej sklasyfikowany był 20. na jednym z treningów w Wiśle. Co prawda to dopiero sierpień, jednak póki co wygląda to słabo. Jeszcze gorzej prezentował się w Wiśle Piotr Żyła. Widzieliśmy go tylko w jednym konkursie w Wiśle, gdzie wyglądał niestety fatalnie. Piotrek nie jest już może najmłodszym zawodnikiem, jednak mimo to takie wyniki wyglądają po prostu źle i nie wróżą dobrze na kolejne miesiące.
Trudno powiedzieć – niby dobrze, ale jednak nie do końca
Bardzo ciężko jednoznacznie ocenić dyspozycję Dawida Kubackiego. Z jednej strony w inauguracyjnym konkursie w Wiśle był na dziesiątym miejscu, jednak już kolejnego dnia całkowicie zawalił swój drugi skok. Technika? Wygląda niestety słabo, przypomina nieco tego Dawida z lat 2013-2016. Przy nazwisku naszego Mistrza Świata ciężko więc jednoznacznie postawić plus lub minus. Podobnie jest z Klemensem Joniakiem. Młody zawodnik z LKS-u Poroniec Poronin w zeszłym sezonie regularnie pojawiał się w Pucharze Świata i zdołał nawet zdobyć swoje pierwsze 2 punkty. Dość przyzwoicie wyglądał On na inaugurację, dobrze prezentując się w treningach i w miarę dobrze w pierwszym konkursie. Potem wyglądało to jednak słabiej, a w Courchevel nasz 21-latek męczył się potwornie, plasując się pod koniec stawki. Trudno więc postawić jednoznaczną opinię na temat jego dyspozycji. Podobne odczucia mam też co do Aleksandra Zniszczoła. Z jednej strony punktuje On w zawod
Plusy dodatnie – o kogo możemy być spokojni?
Mimo paru zawodników, których dyspozycja może nas martwić, mamy też kilku skoczków, którzy zaprezentowali się naprawdę nieźle. Na wyróżnienie zasługuje tutaj Maciej Kot, który skacze niezwykle równo i czterokrotnie meldował się w drugiej dziesiątce. Jego skoki wyglądają przyzwoicie i wydaje się, że jego forma wzrasta. Mimo niespecjalnie dobrych wyników, spokojni możemy być także o Pawła Wąska. Próby naszego srebrnego medalisty ostatnich Igrzysk Olimpijskich zaczynają wyglądać coraz lepiej technicznie. Wyniki może tego nie potwierdzają, jednak sam Paweł w wywiadzie dla TVP Sport przyznał, że podczas zawodów głowa nieco więcej myśli i nie do końca udało mu się przenieść skoki z treningów na zawody. Na pochwałę zasługuje też Kacper Tomasiak. Jego skoki nie były może wybitne, jednak widać, że pracuje nad drugą fazą lotu. Mimo tych prac, skakał równo, powtarzalnie i dość daleko.
Wygrany może być tylko jeden – Kamil Waszek
Wygranym tych dwóch weekendów bez wątpienia jest Kamil Waszek. Nasz 20-letni zawodnik w drugim konkursie w Wiśle byłby szósty (po pierwszej serii był nawet trzeci), jednak po zawodach został on zdyskwalifikowany. Dobre skoki zdarzały mu się także we Francji, jednak w konkursach wyglądało to już znacznie gorzej. Po Kamilu widać trochę brak doświadczenia, jednak da się to nadrobić wyjazdami na kolejne zawody. W skokach naszego młodego skoczka widać ogromny postęp, zwłaszcza zważywszy na to, że jeszcze rok temu był to zawodnik całkowicie anonimowy dla większości fanów. Biorąc pod uwagę obecną dyspozycję uczestnika tegorocznych Mistrzostw Świata Juniorów uważam, że to właśnie od Kamila powinna zaczynać się lista powołanych na zawody zarówno w Rasnovie, jak i później w Klingenthal.
Zobacz także:
Zapraszamy na naszego fanpage’a – https://www.facebook.com/profile.php?id=61560048402880&locale=pl_PL