2026-09-13

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

CO WIEMY O FORMIE IGI ŚWIĄTEK PRZED US OPEN? 

Mimo że mecz półfinałowy Igi z Jessicą Pegulą nie poszedł po myśli Polki, to trzeba przyznać że amerykańsko-kanadyjski swing poprzedzający US Open był dla Świątek bardzo udany. Co zatem wiemy o dyspozycji Polki przed wielkoszlemowym US Open?

CO WIEMY PRZED US OPEN?

Nie da się ukryć, że ten sezon nie jest zbyt udany dla najlepszej polskiej tenisistki, przynajmniej do tej pory. Dlatego też te kapitalne wyniki osiągnięte w Toronto i Cincinnati można rozpatrywać nawet jako małą sensację – w Kanadzie Iga awansowała do finału i zdobyła w nim pierwszy tytuł w tym sezonie – i jednocześnie pierwszy po niemal roku przerwy. W Cincinnati było niewiele gorzej – Polka zatrzymała się dopiero na półfinale, gdzie lepsza w trzech setach okazała się Jessica Pegula. Szczególnym optymizmem napawać polskich kibiców może turniej w Kanadzie gdzie Świątek pokonała Martę Kostyuk i Elenę Rybakinę – są to zdecydowanie dwa największe zwycięstwa Polki w tym sezonie, i może się okazać że będzie to przełom w grze Igi. 

CO SIĘ ZMIENIŁO?

Nie trzeba być specjalistą, aby zauważyć że po Wimbledonie gra Polki uległa potężnej zmianie. Przede wszystkim, w końcu udało się wygrać trzysetowy mecz – podczas turniejów w Toronto i w Cincinnati wydarzyło się to aż trzykrotnie z czego dwukrotnie po przegraniu pierwszego seta (z Kostyuk w Toronto oraz z Sakkari w Cincinnati).
Jest to bardzo istotna zmiana, ponieważ w poprzednich miesiącach wyglądało to bardzo nieciekawie – Polka miała ogromne problemy z wygrywaniem trzecich setów. Wyraźnej poprawie uległa też dyspozycja serwisowa i jakość tego serwisu: w Kanadzie ani razu nie zeszła poniżej 65% pierwszego podania, a regularnie osiągała około 70% co jest naprawdę świetnym wynikiem. Finał przeciwko Rybakinie był niemal perfekcyjny – uzyskała aż 80% pierwszego serwisu, co jest bardzo rzadko spotykane w kobiecym tenisie. W Cincinnati było bardzo podobnie – w każdym meczu, poza finałem, procent pierwszego serwisu oscylował w granicach 70%. Ta powtarzalność pokazuje, że nie ma narazie powodów do zmartwień z powodu tego wyraźnie słabszego meczu w półfinale z Pegulą w Cincinnati. Co może również bardzo cieszyć polskich kibiców, Iga zaczyna także inaczej reagować w bardziej nerwowych momentach podczas meczu – coraz częściej widzimy duże opanowanie i spokój u polskiej tenisistki, a nie było to takie oczywiste w pierwszej połowie sezonu.

CZEGO MOŻEMY OCZEKIWAĆ W NOWYM JORKU?

Pierwszy raz w tym sezonie, z dużym spokojem i niemniejszymi oczekiwaniami oraz nadziejami będziemy patrzeć na wielkoszlemowy turniej – nie dość że nasza zawodniczka prezentuje najwyższy poziom od długich miesięcy, to rywalki z kolei mają swoje problemy lub nawet kryzys. Tak jak Iga zaskakuje wysoką formą, tak też wielkim rozczarowaniem jest postawa obecnej liderki – Aryny Sabalenki. Od dłuższego czasu nie jest już tą dominatorką, co pokazały również ostatnie wyniki: dwukrotnie odpadała w 1/8 finału – w Toronto z Aleksandrową a w Cincinnati z Sarą Bejlek. Do Nowego Jorku nie przyjedzie Elina Svitolina, która musiała się wycofać z powodu kontuzji, Mirra Andreeva od zwycięstwa na French Open wyraźnie notuje bardzo widoczny zjazd formy, z kolei sporą zagadką będzie Elena Rybakina, która w Cincinnati z powodu urazu musiała poddać mecz przeciwko Idze. Wydaje się że największymi faworytkami do końcowego triumfu w US Open będą Iga Świątek oraz Coco Gauff (która tak jak Iga zanotowała w dwóch ostatnich turniejach zwycięstwo i półfinał).

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x