Raz się przegrywa, a raz się przegrywa.. [OCENY]
Polska przegrała w decydującym meczu Ligi Narodów. W 93. minucie do bramki Łukasza Skorupskiego trafił Andrew Robertson. Frajerstwa naszej reprezentacji nie da się wręcz opisać bez używania słów uważanych za pejoratywne bądź obraźliwe. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić – to znane piłkarskie powiedzenie może być nowym mottem naszej reprezentacji. Dno, brak mi słów..
Łukasz Skorupski – 8
Z pustego i Salomon nie naleje.. Bramkarz naszej reprezentacji dwoił się i troił, ratował nas wielokrotnie, a przy bramkach był bez szans. Szkoda, ale mimo wszystko tym meczem dał sobie szanse na bycie jedynką naszej reprezentacji, gdyż spisał się dużo lepiej jak Marcin Bułka.
Kamil Piątkowski – 7
W pierwszej połowie pojawiały mu się błędy, natomiast w drugiej części meczu był praktycznie nie do przejścia. W dodatku ta bramka: pierd*lnięcie jak z 3-funtowej armaty w Kłodzku. Kolejne spotkanie i kolejne argumenty za tym, aby to gracz RB Salzburg był podstawą naszej obrony.
Sebastian Walukiewicz – 3
Całkowicie bezbarwny, całkowicie nieaktywny zarówno z tyłu jak i z przodu. Fakt faktem, nie grał tak jak zwykle – jako półprawy stoper – jednak wymagamy od niego dużo więcej. Brak tu podstaw do wystawienia wyższej oceny. Wniosek? Na dłuższą metę z takim obrońcą nic nie osiągniemy.
Jakub Kiwior – 2
Poza jedną interwencją mecz absolutnie tragiczny. Ben Doak kręcił nim jak dzieckiem na karuzeli, a mówimy przecież o młodziutkim skrzydłowym, a nie Leo Messim. Z przodu też praktycznie nic nie dawał, nie wybiegał poza swoją strefę.
Nicola Zalewski – 3
Absolutnie nie powiemy, że to przez niego spadamy do Dywizji B, gdyż ciągnął nas za uszy przez wszystkie 6 meczów. Niestety, decydująca bramka idzie w stu procentach na jego konto – a to wszystko przez jego całkowicie bierną postawę w pojedynku z Robertsonem. W ofensywnie aktywny, lecz wszystkie jego wrzutki trafiały do obrony bądź bramkarza. Najsłabszy mecz Nicoli od dawna.
Jakub Moder – 2
Mecz absolutnie dramatyczny. Mnóstwo chaosu, niedokładności, ZERO jakichkolwiek dobrych zagrań. Michał Probierz powinien przestać grać Robin Hooda – czas skończyć ze specjalnym traktowaniem Kuby, bo nie może być tak, że reprezentacja stanowi praktycznie wszystkie minuty rozegrane przez zawodnika.
Sebastian Szymański – 4
W większości sytuacji był tam gdzie powinien być, potrafił się zastawić, odpowiednio podać, sprokurować faul na sobie. Ale co z tego, skoro nie potrafi wykorzystać tak dobrej sytuacji? Jest współwinnym przegranej w tym meczu, mimo iż na boisku było kilku graczy gorszych od niego.
Piotr Zieliński – 7
Był wszędzie i robił wszystko co się dało, aby jakoś to wszystko wyglądało. Wszystkie akcje przechodziły przez niego, we wcześniejszej lub późniejszej fazie. Gdyby któraś z tych akcji skończyła się golem, ocena byłaby wyższa, a tak zostaje z niezłą siódemką.
Jakub Kamiński – 8
Najlepszy mecz Kuby w reprezentacji. Wychodził z własną inicjatywą, kiwał obrońców i spokojnie mógł strzelić dwie bramki. Zabrakło nieco szczęścia i – być może – nieco więcej instynktu strzeleckiego. Tym meczem – przynajmniej według mnie – wywalczył sobie miejsce na wahadle naszej reprezentacji. Oby tylko zdrowie mu dopisało, bo może dać nam bardzo wiele.
Adam Buksa – 2
Kolejny współwinny tej porażki. Przegrany pojedynek sam na sam z Gordonem zaważył na wyniku. Na plus świetny drybling na połowie boiska – na minus wszystko poza tym; ciężko bowiem wskazać fragment, w którym jego obecność była jakkolwiek zauważalna. Konieczność stawiania na Adama tylko pokazuje deficyt jaki mamy z przodu.
Karol Świderski – 1
Karol zasłynął w naszej reprezentacji jako joker – zawodnik, który po wejściu na boisku robi różnicę i sieje popłoch pod bramką rywala. Niestety – dzisiaj był absolutnym bohaterem – ale Szkotów. To on nie wykorzystał kluczowych sytuacji, które zemściły się na minutę przed końcem. Dno, po prostu brak mi słów na tą mizerię.
Zmiennicy
Bartosz Slisz – 6
Zagrał o niebo lepiej od Jakuba Modera. Kilka fajnych odbiorów i dużo spokoju przy rozgrywaniu akcji. Na ten moment, mimo wielu wad, jest naszym najlepszym zawodnikiem na pozycję numer „6”.
Tymoteusz Puchacz – 3
Wejście miał niezłe, gdy dobrze wrzucił do Adama Buksy. Jednak im dalej w las, tym zaczynał przygasać, a w jego grze pojawiło się mnóstwo chaosu. Był bierny w obronie, gdy bramkę zaatakował Christie. Kubę Kamińskiego – kolegę z boisk Bundesligi – zastąpił po prostu niegodnie.
Kacper Urbański – 5
Jak zawsze dynamiczny, jak zawsze chętny do gry i jak zawsze wniósł sporo świeżości do naszej gry. Niestety – wszedł za późno, a jego wejście nie przyniosło nam żadnych konkretów. Szkoda – być może gdyby wszedł na boisko razem z Bartoszem Sliszem to dałby nam nieco więcej.