HISTORYCZNY WYNIK GRUZJI I KOLEJNY PECH LUKAKU | UEFA EURO 2024 DZIEŃ 9 – PODSUMOWANIE
Za nami już 9. dzień tegorocznych Mistrzostw Europy w Niemczech, a tym samym zakończyła się właśnie 2 kolejka tego turnieju. Zapraszam na krótkie podsumowanie tego, co dziś działo się za naszą zachodnią granicą.
Gruzja – Czechy
Pierwszym dzisiejszym meczem, było spotkanie pomiędzy debiutantami na Mistrzostwach Europy, Gruzją, a reprezentacją Czech. Jak można było się tego spodziewać, tak właśnie się stało. Gruzini zostali zdominowani przez naszych sąsiadów, którzy nie dopuszczali swoich rywali do głosu zbyt często. Reprezentacja Gruzji zdołała w całym meczu oddać zaledwie 5 strzałów na bramkę Jindricha Stanka, z czego tylko jeden był celny – ale wystarczyło to zawodnikom ze wschodu Europy na zdobycie bramki. Czesi strzelali więcej, częściej też byli przy piłce, wytworzyli aż 25 sytuacji bramkowych ale wystarczyło im to jedynie na remis. Punkt zdobyty przez Gruzinów w meczu z Czechami jest historycznym, bo pierwszym punktem dla tego kraju w historii imprez rangi mistrzowskiej. Kolosalny wpływ na ten sukces miał fenomenalny występ gruzińskiego bramkarza Valencii CF – Mamardashvilego. Tylko dzięki jego interwencjom, Czesi zdobyli o 3 bramki mniej niż wskazywałby współczynnik oczekiwanych bramek – popisał się on aż 11 skutecznymi obronami, co daje mu drugie miejsce w historii Mistrzostw Europy (od 1990 roku) jeśli chodzi o strzały obronione w jednym mecz.
Sytuacja w tej grupie zaczyna się już powoli kształtować – Portugalczycy po 2 zwycięstwach mają już zapewnione pierwsze miejsce. Niesamowicie ekscytująco zapowiada się natomiast walka o drugie miejsce – rozstanie ona rozstrzygnięta w bezpośrednim meczu pomiędzy Turcją, a Czechami. W trochę lepszym położeniu przed rozpoczęciem tego meczu są Turcy, ponieważ przy 3 punktach, do awansu wystarczy im remis. W teorii w grze o 3 miejsce jest jeszcze Gruzja – w przypadku porażki Czechów wystarczy im remis, a w przypadku remisu lub wygranej Czechów, Gruzini bedą potrzebowali zwycięstwa do zajęcia 3 miejsca – będzie to jednak bardzo trudne, gdyż w ostatniej kolejce czeka ich spotkanie z Portugalią.
Turcja – Portugalia
O 18 na murawę na Signal Iduna Park w Dortmundzie wyszli reprezentanci Turcji i Portugalii. Mistrzowie Europy z 2016 roku dzięki remisowi w meczu Gruzji z Czechami mogli już dzisiaj zapewnić sobie zwycięstwo w grupie, i wywiązali się z tego zadania perfekcyjnie. Portugalczycy pokazali że są drużyną dużo lepszą i odnieśli pewne zwycięstwo 3-0. Najlepszy na boisku dziś okazał się Bernardo Silva, który był jednym z zawodników którzy wpisali się na listę strzelców. 7 minut później niefortunnie do własnej bramki trafił turecki obrońca Samet Akaydin, a wynik spotkania po podaniu od Cristiano Ronaldo na pustą bramkę, ustalił Bruno Fernandes. Na pochwały zasługuje jednak cała drużyna z Półwyspu Iberyjskiego.
Belgia – Rumunia
Jako ostatni w drugiej kolejce fazy grupowej, na boisko wybiegli zawodnicy Belgii i Rumunii. Belgowie musieli wywieźć z Kolonii 3 punkty, w przeciwnym wypadku dwie porażki w dwóch pierwszych meczach mogłyby mocno skomplikować awans Czerwonych Diabłów do fazy pucharowej. Rumuni za to mieli nieco większy komfort po pokonaniu Ukrainy w pierwszym meczu. Belgowie wyraźnie poprawili swoją grę w porównaniu do pierwszego meczu, i dało to efekt w postaci zwycięstwa. Bardzo szybko udało się im otworzyć wynik meczu, bo już w 2 minucie do siatki trafił były pomocnik Leicester City, Youri Tielemens. Największym pechowcem tego spotkania znowu okazał się Romelu Lukaku, któremu system VAR zabrał już trzecią bramkę na tych Mistrzostwach. Pod koniec 2 połowy drugą bramkę w tym spotkaniu dołozył de Bruyne. Jeśli chodzi o grupę E, wszystko rozstrzygnie się w trzeciej kolejce, która będzie niesamowicie ciekawa, gdyż wszystkie cztery drużyny mają na swoim koncie 3 punkty.