Hiszpania U19 pokonuje Niemcy U19 6:5 po dogrywce! [PODSUMOWANIE]
Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy młodzieżowy futbol potrafi dostarczyć emocji na poziomie finału Ligi Mistrzów – wystarczyło obejrzeć półfinał Mistrzostw Europy U19 pomiędzy Hiszpanią a Niemcami. 23 czerwca 2025 roku, stadion Arcul de Triumf w Bukareszcie zamienił się w scenę dramatu, thrillera i euforii, jakiej w tym turnieju jeszcze nie widzieliśmy. 6:5 po dogrywce. Jedenaście bramek. Piłkarskie szaleństwo.
Pierwsze uderzenie – Niemcy z przewagą
Spotkanie rozpoczęło się z wysokiego „C”, choć pierwsze pół godziny nie zapowiadały erupcji, która miała nadejść. Aż tu nagle w 28. minucie to Niemcy wyszli na prowadzenie – znakomity pressing, szybka akcja i celny strzał Moerstedta dał im przewagę. Hiszpanie mieli szansę wyrównać jeszcze przed przerwą – dostali rzut karny, ale Antonio Cordero nie wytrzymał presji. Niemcy schodzili do szatni z prowadzeniem i poczuciem kontroli.
Druga połowa – Co za koncert Garcii!
Jeżeli Hiszpanie wygrają Euro, to będą wiedzieli komu podziękować. To, co wydarzyło się po przerwie, trudno ubrać w słowa. Pablo García, bohater wieczoru, rozpoczął swój koncert od niecodziennego gola – trafił bezpośrednio z rzutu rożnego,. A potem… nie zwalniał. Kolejne dwie bramki Garcíi w doliczonym czasie drugiej połowy (90+1’ i 90+5’) wywróciły wynik do góry nogami. Wydawało się, że Hiszpanie są już w finale. Ale Niemcy, jak na nich przystało, nie złożyli broni.
W 97. minucie po fatalnym błędzie bramkarza Raúla Jiméneza oraz golu samobójczym Andresa Cuency Niemcy wyrównali na 3:3. Było jasne – dogrywka.
Dogrywka pełna ognia
Obie drużyny nie zamierzały kalkulować. Strzały, kontrataki, dramatyczne błędy. Moerstedt skompletował hat-tricka, ale Hiszpania odpowiedziała – Marqués trafił po koronkowej akcji. A potem Virgili wyrównał na 5:5.
I gdy wszyscy myśleli, że dojdzie do serii jedenastek, nadeszła 119. minuta. Stadion wstrzymał oddech.
I znów on. To był ewidentnie jego dzień! Pablo García. Czwarty raz. Jak z innej planety. Strzał, który dał Hiszpanom zwycięstwo, nie tylko awansował ich do finału – ale zapisał się złotymi zgłoskami w historii młodzieżowej piłki.
Statystyki? One też oszalały:
- 33 strzały Hiszpanii, 24 Niemiec – łącznie 57 (!) strzałów w meczu!
- 59% posiadania piłki dla Hiszpanów
- 7 bramek od 75. minuty do końca dogrywki
- 3 gole w doliczonym czasie regulaminowym
Podsumowanie meczu:
To był jeden z najbardziej szalonych meczów w historii młodzieżowych Mistrzostw Europy. Hiszpania i Niemcy stworzyły widowisko, które miało wszystko: dramaturgię, zwroty akcji, bramki z innej planety i bohatera, który przeszedł do legendy.
Pablo García, 18-letni pomocnik Betisu, zdobył cztery bramki, w tym decydującą w 119. minucie dogrywki. Mecz zakończył się spektakularnym wynikiem 6:5 dla Hiszpanii, która awansowała do finału po jednym z najbardziej pamiętnych pojedynków w historii turnieju U19.
To był mecz, który pokazał, że młodzieżowy futbol nie zna ograniczeń, a emocje potrafią sięgnąć zenitu nawet, gdy na boisku nie ma jeszcze wielkich gwiazd. Po takim wieczorze w Bukareszcie jedno jest pewne – panie Pablo García – chapeau bas!
MOŻECIE ODWIEDZIĆ TAKŻE:
Sportowa Mapa:
https://www.facebook.com/groups/286256349421235?locale=pl_PL |
Zajarani Futbolem:
https://www.facebook.com/groups/553029755207914
Zajrzyjcie również na kanał na YouTube –
https://www.youtube.com/@sportowa_strefa
– Polskie Zwierciadło Futbolu
https://www.polskie-zwierciadlo-futbolu.com
– Boiskowe Świrki
https://www.facebook.com/groups/667185716984916/?ref=share