LIGA MISTRZÓW UEFA: PODSUMOWANIE PIERWSZYCH MECZÓW 4. RUNDY ELIMINACJI
Za nami pierwsze spotkania fazy playoff eliminacji do Ligi Mistrzów. Niestety, tym razem nie mieliśmy żadnego polskiego reprezentanta w ostatniej rundzie eliminacji do tych elitarnych rozgrywek. Zapraszam na krótkie podsumowanie tego co mogliśmy oglądać na europejskich boiskach we wtorkowy i środowy wieczór.
We wtorek rywalizacja toczyła się w Bodø, Zagrzebiu i francuskim Valenciennes. W Norwegii miejscowe Bodø/Glimt podejmowało mistrza Serbii, Crvenę Zvezdę. Wynik spotkania na początku drugiej połowy otworzył obrońca gospodarzy, Odin Luras Bjortuft. Niedługo później wynik na 2-0 podwyższył po akcji z gatunku „stadiony świata” Isak Maatta. W 75 minucie honorową bramkę dla Serbów zdobył Ognjen Mimović ustalając wynik meczu na 2-1.
W drugim równolegle trwającym spotkaniu, w stolicy Chorwacji zawodnicy Dinama Zagrzeb podejmowali drużynę Karabachu Agdam. Spotkanie zakończyło się bardzo jednostronnym wynikiem, Chorwaci wygrali 3-0 praktycznie przesądzając losy dwumeczu i przypieczętowując awans do fazy ligowej UEFA Champions League. Bohaterem spotkania okazał się były napastnik m.in. Legii czy Juventusu, Sandro Kulenović strzelając 2 bramki. Na listę strzelców wpisał się również inny byly zawodnik Juve, Marko Pjaca.
Ostatnim meczem który czekał nas we wtorkowy wieczór, była rywalizacja na Stade du Hainaut w Valenciennes, gdzie Lille zagrało z czeską Slavią Praga. Wynik dopiero w drugiej połowie otworzył Jonathan David z Lille, a na niespełna 15 minut przed końcowym gwizdkiem dwubramkowe zwycięstwo dla Francuzów przypieczętował Kosowianin Edon Zhegrova.
W środę natomiast mogliśmy oglądać aż 4 spotkania. W Lublinie Dynamo Kijów zmierzyło się z austriackim RB Salzburg. Najpierw, w 30 minucie ekipę spod znaku czerwonego byka na prowadzenie wyprowadził 21-letni Malijczyk Nene, a potem w 50 minucie rzut karny zamienił na bramkę Maurits Kjærgård. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2-0 dla Salzburga.
Drugim równoległym spotkaniem, był mecz w szwedzkim Malmö gdzie gospodarze zmierzyli się z drugą drużyną z Pragi – Spartą. Mecz rozpoczął się bardzo pechowo dla Szwedów, bo już po pół godziny gry przegrywali 1-0 po bramce samobójczej Stryger Larsena. Gospodarze nie byli jednak w stanie wyrównać, a w 90 minucie zostali jeszcze dobici za sprawą Mateja Ryneša.
Zdecydowanie najlepszym meczem okazało się spotkanie w Bernie, gdzie drużyna YB podejmowała tureckie Galatasaray. Już w 3 minucie gospodarze dzięki trafieniu Szwajcara Joela Monteiro wyszli na prowadzenie, które pod koniec pierwszej części gry podwyższył strzelec pierwszej bramki. Zwrotnym momentem w meczu okazała się decyzja szkoleniowca Turków, Saraloglu z wprowadzeniem na plac gry Batshuayego. Belg popisał się prawdziwym wejściem smoka wpisując się na listę strzelców od razu po wejściu, a parę minut później trafił ponownie doprowadzając do remisu. Decydujące o wyniku spotkania okazało się trafienie Filipa Urgica, który wykorzystał rzut karny w 86 minucie i dał Szwajcarom zwycięstwo.
Mecze rewanżowe, które zapowiadają się niesamowicie, już za tydzień – wszystkie transmisje przeprowadzi Canal+ na nowo powstałych kanałach Canal+Extra.