2026-04-22

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Tadej Pogačar po raz czwarty

Tadej Pogačar wygrał 112.edycję Tour de France. Dzięki temu ma już na koncie cztery wygrane w klasyfikacji generalnej Touru, a ponadto po raz drugi wygrał dwa Toury z rzędu. Słoweniec walczył już w pierwszym tygodniu o zwycięstwa etapowe i żółtą koszulkę. Wtedy odniósł dwa zwycięstwa etapowe, i to nie na górskich etapach. Natomiast na podjeździe na Hautacam, na 12.etapie, wyrobił dużą przewagę nad głównym rywalem w klasyfikacji generalnej, Jonasem Vingegaardem. Potem jeszcze wygrał jazdę indywidualną na czas i wyprzedzał Duńczyka już o ponad 4 minuty.

Już potem mistrzowi świata nie zależało jej tak bardzo na wygrywania etapów, a jedynie na kontrolowaniu sytuacji i utrzymywaniu przewagi w klasyfikacji generalnej. Raczej pilnował Jonasa Vingegaarda niż próbował gonić ucieczkę, choć kilka razy zabierał się w akcję, ale głównie reagował na ataki Jonasa Vingegaarda. Żaden z nich nie zakończył się powodzeniem. Tylko jeden raz Duńczyk pokonał mistrza świata. Było to na 19.etapie, gdy Vingegaard zajął drugie miejsce, a etap wygrał Thymen Arensman. Przy okazji Tadej Pogačar wygrał klasyfikację górską.

Florian Lipowitz na podium

Początkowo wydawało się, że Primož Roglič będzie liderem drużyny Red Bull-BORA-hansgrohe. Ponadto Remco Evenepoel (Soudal Quick-Step) był głównym kandydatem, aby być na najniższym stopniu podium, tuż za Tadejem Pogačarem i Jonasem Vingegaardem. Jednak obaj przeżywali kryzys ma górskich etapach. Wtedy ujawniła się forma Lipowitza, który wkrótce awansował na podium i został też liderem klasyfikacji młodzieżowej. Nie oddał już tych pozycji aż do końca tegorocznej Wielkiej Pętli. W trudnym terenie czasami był w stanie pojechać za dwoma najlepszymi kolarzami rywalizującymi o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Jednak ujawniła się też przepaść między najlepszą dwójką a resztą świata. Bowiem Lipowitz był gorszy w klasyfikacji generalnej o ponad 6 minut od drugiego Jonasa Vingegaarda, a czwartego Oscara Onleya (Team Picnic PostNL) wyprzedził o nieco ponad minutę.

Potrójna korona Alpecin-Deceunick

Drużyna Alpecin-Deceunick zaczęła tegoroczną edycję Tour de France od dwóch zwycięstw na dwóch pierwszych etapach. Na inaugurację wygrał Jasper Philipsen i został tym samym pierwszym właścicielem żółtej koszulki. Na drugim etapie natomiast wygrał Mathieu van der Poel, który przejął koszulkę od kolegi ze swojej drużyny. Holender walczył też na innych etapach, był kilka razy w ucieczce, ale nie udało sięgnął zakończyć zwycięstwem etapowym, choć był blisko Ostatecznie obaj zwycięzcy, Jasper Philipsen i Mathieu van der Poel musieli wycofać się z wyścigu. Nie oznaczało to jednak końca walki Alpecin-Deceunick o zwycięstwo etapowe. Kaden Groves kilkakrotnie był w ucieczce. W końcu na 20.etapie, po solowej akcji, odniósł swoje zwycięstwo etapowe i Alpecin-Deceunick doskonała czegoś nieprawdopodobnego. Trzej różni kolarze z drużyny odnieśli wygrali trzy etapy.

Pociąg Lidl-Trek i walka o etapy

Drużyna Lidl-Trek także ma na koncie sukcesy w tej edycji Tour de France. Właśnie to Jonathan Milan walczył na sprinterskich etapach. Także zielona koszulka była jego celem. Dzięki pomocy swoich kolegów Włoch mógł się cieszyć z dwóch wygranych etapów. Walczył też na lotnych premiach w trakcie etapów, czym zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji punktowej.

Nieocenionym wsparciem dla Milana i niewątpliwie mocnym punktem drużyny był Quinn Simmons. Mistrz USA nie tylko wniósł swój wkład w zwycięstwa etapowe i zdobytą zieloną koszulkę przez Jonathana Milana, ale też wiele razy próbował znaleźć się w ucieczce. Może być uznany za jednego z najważniejszych kolarzy całego wyścigu.

Wielcy przegrani

Największym przegranym Wielkiej Pętli był Remco Evenepoel (Soudal Quick-Step). Początkowo dobrze jechał Wielką Pętlę, wygrał jazdę indywidualną na czas na 5.etapie. Jednak, gdy zaczęły się góry, zaczął przeżywać kryzys. Już na pierwszym górskim etapie stracił dużo czasu, a potem na podjeździe na Hautacam, na 12.etapie stracił kolejne minuty, co wykorzystał wspomniany wyżej Florian Lipowitz. Odrobił on znaczną część straty do prowadzącego w klasyfikacji młodzieżowej mistrza olimpijskiego. Potem, na czasówce, Remco Evenepoel przyjechał tuż za Jonasem Vingegaardem, mimo że wystartował o 2 minuty wcześniej od Duńczyka. Wprawdzie utrzymał podium w klasyfikacji generalnej i białą koszulkę, było jednak jasne, że będzie coraz trudniej utrzymać te pozycje na trudniejszych etapach. Już na następnym etapie miał tak duży kryzys, że nie ukończył etapu. Oznaczało to, że Belg nie ukończył Wielkiej Pętli.

Rozczarowaniem dla wielu może być Primož Roglič (Red Bull-BORA-hansgrohe), który miał problemy na etapach górskich. Już na podjeździe na Hautacam miał spory kryzys. Jednak Lipowitz był w dobrej formie, więc stał się tym samym nowym liderem swojej drużyny na ten wyścig. Udowodnił, że bardzo dobrze radzi sobie w górach. Ostatecznie, mimo pewnych problemów, wywalczył podium w klasyfikacji generalnej i zwycięstwo w klasyfikacji młodzieżowej. Natomiast Primož Roglič zabierał się do ucieczek, chcąc wywalczyć zwycięstwo etapowe. Mimo walki Słoweńcowi nigdy nie udało się odnieść zwycięstwa etapowego. Ósme miejsce w klasyfikacji generalnej dla wielu może być uznane za jedno z największych rozczarowań, gdyż Roglič powinien walczyć do podium. Pocieszeniem dla Red Bull-BORA-hansgrohe, poza podium i zwycięstwem w klasyfikacji młodzieżowej Floriana Lipowitza, było to, że dwóch kolarzy z tej ekipy ukończyło wyścig w czołowej dziesiątce.

O ogromnym pechu może mówić Jasper Philipsen (Alpecin-Deceunick). Wprawdzie wygrał na inaugurację Tour de France. Jednak już na 3.etapie tegorocznej Wielkiej Pętli, w trakcie sprintu na lotnej premii, był poszkodowanym w kraksie. Odniósł obrażenia, więc musiał wycofać się z wyścigu.

Wśród rozczarowań należy wymienić Enrica Masa. Był kandydatem do wygrania etapu, a nawet do zajęcia miejsca w czołowej dziesiątce Tour de France, ale nie umiał utrzymać szarpanego tempa narzucanego przez uciekinierów. Ostatecznie zdecydował się na wyciąganie się z wyścigu.

Waleczni

Najaktywniejszym kolarzem został wybrany Ben Healy (EF Education-Easy Post), który wygrał jeden z etapów Wielkiej Pętli. Oprócz tego Irlandczyk kilkakrotnie był w ucieczce i walczył o zwycięstwa etapowe. Zajął drugie miejsce na etapie z metą na Mont Ventoux, przegrywając tylko z Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step).

O zwycięstwa etapowe walczył też Thymen na (INEOS Grenadiers). Holender wygrał dwa etapy górskie. Oba zwycięstwa odniósł po solowych akcjach, po których odjechał faworytom. Najpierw wygrał na etapie z metą w Luchon-Superbagnères, a później także na etapie kończącym się podjazdem, w La Plagne.

Nie sposób też zapomnieć o zwycięzcy królewskiego etapu. Ben O’Connor (Jayco AlUla) to kolejny kolarze, który wygrał etap po solowej akcji, która trwała kilkanaście kilometrów. Jego zwycięstwo byli prestiżowe, bo wygrał etap z największym przewyższeniem w tegorocznej edycji Tour de France.

Francuzi musieli długo czekać na zwycięstwo etapowe swojego rodaka w Tour de France. Wielu liczyło na Kévina Vauquelina (Arkéa – B&B Hotels), ale na etapach górskich młody Francuz nie mógł utrzymać koła najlepszych kolarzy. W końcu, na 16.etapie, z metą na Mont Ventoux, Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step) wygrał etap, czym ucieszył swoich rodaków.

Jeśli mówimy o walecznych kolarzach, nie sposób zapomnieć o zawodnikach, którzy często zabierali się do ucieczek. Lenny Martinez (Bahrain-Victorious) przez znaczną część Wielkiej Pętli walczył o zwycięstwie w klasyfikacji górskiej, dlatego często zabierał się do ucieczek i zbierał punkty. Jednak Francuzowi nie udało się tego osiągnąć, bo nie był w stanie utrzymać mocnego tempa na najtrudniejszych podjazdach. Oprócz Martineza do ucieczki zabierał się Jonas Abrahamsen (UNO-X Mobility). Także na etapach walczył Quinn Simmons (Lidl-Trek). W ucieczkach byli kolarze TotalEnergies, w tym Mathieu Burgaudeau, Mattéo Vercher i Thomas Gachignard, a Jordan Jegat zajął ukończył Wielką Pętlę na dziesiątym miejscu. Aktywni też byli: Tim Wellens (UAE Team Emirates),.Michael Woods (Israel-Premier Tech), Iván García Cortina (Movistar Team), Bruno Armirail (Decathlon AG2R La Mondiale Team), Kaden Groves i Mathieu van der Poel (Alpecin-Deceunick) oraz Michael Storer i Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling Team).

Aktywna była też drużyna UNO-X Mobility, która walczyła o utrzymanie miejsca a czołowej dziesiątce w klasyfikacji generalnej dla swojego lidera, Tobiasa Johannessena. Dość często kolarze tej drużyny pracowali z przodu peletonu. Jego sukcesem było zajęcie czwartego miejsca na etapie z metą na Hautacam. Ostatecznie w klasyfikacji generalnej zajął szóste miejsce, co jest najlepszym wynikiem norweskiego kolarstwa w historii Tour de France.

Decathlon także może być zadowolony z tegorocznej edycji Tour de France. Dość często drużyna kręciła z przodu peletonu. Wcześniej niewiele zapowiadali na dobry wynik, ale na górskich etapach Felix Gall regularnie był w czołówce, choć nigdy nie był w stanie utrzymać tempa dyktowanego przez najlepszych. Ostatecznie Austriak zajął piąte miejsce w klasyfikacji generalnej, co jest niewątpliwym sukcesem, a także najlepszym wynikiem francuskiej drużyny w tej edycji.

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x