POLSKA OBRONIŁA ZWYCIĘSKI TYTUŁ! PODSUMOWANIE FINAŁU SIATKARSKIEJ LIGI NARODÓW!
Dziś odbył się ostatni mecz tegorocznej edycji siatkarskiej Ligi Narodów mężczyzn. Mówi się, że jest to najważniejszy pojedynek, ponieważ to on wyłania tę drużynę, która z ogólnego założenia była najlepsza w tych zmaganiach. Ta drużyna, która wykazała się największymi umiejętnościami, determinacją oraz wolą walki. Czy tak było? Można się zgodzić, można polemizować, jednak zapewne nie bez przyczyny te zespoły spotkały się dziś na parkiecie w chińskim Ningbo. Podsumujmy zatem ten mecz.
1 set
Na samym początku spotkania nieznacznie przeważali Amerykanie. Inicjatywę przejęli jednak Polacy i w świetnym stylu górowali nad swoimi oponentami. Skutecznością, tak jak to miało miejsce w meczu ze Słowenią, imponował Wilfredo Leon. Świetnie prezentowali się także Tomasz Fornal, Marcin Komenda oraz Bartłomiej Lemański. Z kolei u naszych przeciwników najskuteczniejsi byli Matthew Anderson oraz Ethan Champlin. Pod koniec tej partii Biało-Czerwoni uzyskali bezpieczną przewagę i ostatecznie otworzyli wynik tego spotkania, wygrywając pierwszy set 25:21.
2 set
Amerykanie jednak w żadnym wypadku nie zamierzali składać broni. Swoje zamiary potwierdzili dobrą grą w drugim secie. Początkowo jednak na prowadzenie wychodzili Polacy, przy stanie seta 12:12 reprezentanci Stanów Zjednoczonych przejęli „pałeczkę” i w zasadzie nie oddali jej już do końca. Z dobrej strony w amerykańskim zespole w tamtym secie pokazali się między innymi Micah Christenson i Jake Hanes. Na polski dorobek punktowy w tym secie największy wpływ mieli: Szymon Jakubiszak, Tomasz Fornal oraz Marcin Komenda. Reprezentanci USA zdołali wyrównać setowy wynik, wygrywając drugą partię 25:23.
3 set
Trzeci set tego spotkania zakończył się dość nieoczekiwanym rezultatem. Przez zdecydowaną większość tej partii przeważali Biało-Czerwoni. Jednak pod koniec samego seta do głosu doszli Amerykanie, którzy nie dość, że zdążyli odrobić wszelkie straty to doprowadzili do prowadzenia. Doszło do sytuacji, w której do wyłonięcia zwycięzcy seta potrzebna była gra na dwupunktową przewagę. Z tej próby nerwów z tarczą wyszli reprezentanci Stanów Zjednoczonych, którzy wygrali 27:25.
4 set
Istniały dwa scenariusze, które mogły zaistnieć w tej partii. W pierwszym z nich Amerykanie przypieczętowali by zwycięstwo nad Polską i w Lidze Narodów. W drugim natomiast Polacy doprowadzają do remisu w setach i tie-breaku. Ku zadowoleniu prawdopodobnie wszystkich siatkarskich kibiców znad Wisły, spełnił się ten drugi scenariusz. Choć Polacy nie przeważali tak, jak to miało miejsce w poprzednim, przegranym secie to i tak zdołali go wygrać. Największa w tym zasługa Tomasza Fornala, Kamila Semeniuka oraz Szymona Jakubiszaka. Ostateczny wynik tej partii brzmiał: 25:23 dla Polski.
Tie-break
Piąty set, nazwany tie-breakiem, w przypadku jego wystąpienia jest przeważnie najbardziej stresogenną częścią spotkania. Nie inaczej było w przypadku tego meczu. Tą próbę nerwów kapitalnie wytrzymali jednak Polacy. Choć początek tej ostatniej partii na to nie wskazywał, to Biało-Czerwoni byli w stanie uzyskać niemałą przewagę nad Amerykanami. Ostatecznie po tym jak Amerykanie zdołali przebić piłkę na aut przy stanie 14:10, hala w chińskim Ningbo wypełniona została Biało-Czerwoną euforią. Można śmiało powiedzieć: stało się. Polska zdołała obronić mistrzowski tytuł Ligi Narodów sprzed roku.
Przed reprezentacją Polski jednak kolejne wyzwania. Za nieco ponad miesiąc, mowa tu bowiem o 9 września, rozpoczną się Mistrzostwa Europy. Polacy zagrają w grupie B z Bułgarią, Macedonią Północną, Portugalią, Izraelem oraz Ukrainą. Czy wygrana w Lidze Narodów stanowi preludium do obrony kolejnego tytułu? Tym razem mowa tu oczywiście o Mistrzostwie Europy, które Polska zdobyła przed trzema laty. Cóż, to okaże się już we wrześniu.