2026-04-22

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Tour de France 2025: Od czasówki do sprintu

Pierwsza czasówka

5.etap Tour de France to była 33-kilometrowa jazda indywidualna na czas na płaskim terenie. Zarówno start, jak i meta etapu były w Caen. Na początku były przetasowania w klasyfikacji etapu. Dopiero po starcie Edoardo Affiniego zaczęło się to zmieniać. Włoch z drużyny Visma | Lease a Bike na długo objął prowadzenie na tym etapie. Dopiero Remco Evenepoel (Soudal Quick-Step) zaczął osiągać zdecydowanie najlepsze czasy. Tadej Pogačar miał na trasie rezultaty zbliżone do mistrza świata i olimpijskiego w jeździe indywidualnej na czas. Jednak Słoweniec na metę przyjechał na drugim miejscu tracąc do Belga 16 sekund. Mistrz świata zakończył ten etap na drugim miejscu i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej Tour de France z przewagą 42 sekund nad Evenepoelem, a Mathieu van der Poel stracił prawie półtorej minuty, więc stracił żółtą koszulkę.

Ben Healy

Na 6.etapie, z Bayeux do Vire Normandie, po długim czasie uformowała się ostatecznie 8-osobowa ucieczka, wśród której był Mathieu van der Poel. Przewaga ucieczki systematycznie rosła, a uciekinierzy walczyli o skromny dorobek punktowy na górskich premiach. Niespodziewanie, ponad 40 kilometrów przed metą, na zjeździe z ucieczki zaatakował Irlandczyk Ben Healy (EF Education – Easy Post). Jego przewaga systematycznie rosła. Grupka jeszcze bardziej się rozbiła, gdy najpierw zaatakował Quinn Simmons (Lidl-Trek), a potem dołączył do niego Michael Storer (Tudor Pro Cycling Team). Ben Healy cały czas zwiększał przewagę. W pewnym momencie miał nad peletonem aż 7 minut przewagi. A Simmons i Storer tracili coraz więcej tak, że Ben Healy miał coraz większe szanse na odniesienie zwycięstwa etapowego. W końcu zaczął się końcowy podjazd, decydujący o wyniku etapu. Etap wygrał Ben Healy. Natomiast ponad 2 minuty za nim przyjechali Simmons i Storer. Prawie 4 minuty za zwycięzcą linię mety przekroczył Mathieu van der Poel, a peleton na czele z Pogačarem przyjechał na metę o półtorej minuty. Oznaczało to, że Mathieu van der Poel o sekundę wyprzedził po tym etapie Tadeja Pogačara w klasyfikacji generalnej Tour de France.

Tadej Pogačar

Etap z Saint-Malo do Mûr-de-Bretagne także rozpoczął się od długiego formowania ucieczki. Ostatecznie jednak uformowała się 5-osobowa grupka, w której jechał m.in. Geraint Thomas (INEOS Grenadiers). Na czele peletonu pracowali ciągle kolarze UAE Team Emirates i Alpecin-Deceunick. Przewaga ucieczki cały czas nie przekraczała dwóch minut. To oznaczało, że ucieczka ma małe szanse na dojechanie do mety przed peletonem. Ich szanse zrobiły się jeszcze mniejsze, gdy ponad 30 kilometrów przed metą przewaga uciekinierów stopniała do nieco ponad minuty. Mogli oni się pocieszyć tylko punktami na górskich premiach. Już przy pierwszym przejeździe przez Mûr-de-Bretagne ta przewaga jeszcze bardziej się zmniejszyła, wynosząc już zaledwie 20 sekund. Wprawdzie uciekinierzy jeszcze próbowali walczyć, ale ich doścignięcie było już nieuniknione. Ucieczka się podzieliła, więc jej uczestnicy byli kolejno wchłaniani przez peleton. Wszyscy zostali doścignięci około 10 kilometrów przed metą, a potem miała miejsce duża kraksa, w którą było zamieszanych 12 kolarzy, w tym João Almeida (UAE Team Emirates). Na Mûr-de-Bretagne mocno ruszył Tadej Pogačar i grupka się podzieliła. Potem nieco zwolnił. Dopiero 200 metrów przed metą mocno ruszył Tadej Pogačar i zaczął finiszować. Na kole był w stanie za nim pojechać tylko Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike). Ostatecznie Słoweniec wygrał etap i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej Tour de France.

Sprinterzy

8. i 9.etap były etapami, w których o zwycięstwa etapowe mieli powalczyć sprinterzy z uwagi na płaski teren. O ile na 8.etapie bardzo długo formowała się ucieczka, o tyle na kolejnym uformowała się zaraz po starcie. W obu przypadkach odjechała zaledwie dwójka i to z tej samej drużyny.

Na 8.etapie, z Saint-Méen-le-Grand do Laval, odjechali kolarze TotalEnergies: Mattéo Vercher i Mathieu Burgaudeau. Nie mieli zbyt wielkich szans na powodzenie akcji, bo ich przewaga nie była duża. Ostatecznie zostali doścignięci około 10 kilometrów przed metą. Z przodu pracowały ekipy sprinterskie, m.in. Lidl-Trek i Alpecin-Deceunick. Ostatecznie dzięki udanemu rozprowadzeniu przez swoich kolegów to Jonathan Milan (Lidl-Trek) mógł się cieszyć ze zwycięstwa etapowego.

Natomiast na 9.etapie, z Chinon do Châteauroux, po starcie oficjalnym, ruszyli do przodu dwaj kolarze Alpecin-Deceunick: Mathieu van der Poel i Jonas Rickaert. Szybko wyrobili sobie dużą przewagę i mogło się wydawać, że akcja zakończy się powodzeniem, a nawet że Mathieu van der Poel wróci na pozycję lidera klasyfikacji generalnej Tour de France. Uciekinierzy walczyli do końca. Jednak peleton coraz bardziej przyspieszał. W końcu Jonas Rickaert odpuścił ucieczkę, gdy strata zrobiła się mała. Mathieu van der Poel został sam. Były mistrz świata robił co mógł, aby odnieść zwycięstwo etapowe. Jednak przewaga była zbyt mała, aby było to możliwe. Niecały kilometr przed metą Holender został doścignięty na długiej prostej do mety. Tam najpierw finiszował Jonathan Milan, ale potem ruszył mistrz Europy, Tim Merlier (Soudal Quick-Step). Belg jako pierwszy przekroczył linię mety, wyprzedzając minimalnie Milana, i odniósł zwycięstwo etapowe. Po etapach sprinterskich klasyfikacja generalna była bez zmian.

Klasyfikacja generalna

  1. Tadej Pogačar 33h 17’22”
  2. Remco Evenepoel +00’54”
  3. Kévin Vauquelin +01’11”
  4. Jonas Vingegaard +01’17”
  5. Matteo Jorgenson +01’34”
  6. Mathieu van der Poel +01’46”
  7. Oscar Onley +02’49”
  8. Florian Lipowitz +03’02”
  9. Primož Roglič +03’06”
  10. Mattias Skjelmose +03’43”

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x