Zapinamy pasy i startujemy,czas na finały!! Polska – Hiszpania (Zapowiedź)
Już jutro Polki prowadzone przez swojego kapitana Dawida Celta rozegrają pierwszy mecz w ramach finałów Billie Jean King Cup. Ich rywalkami będą Hiszpanki. O nieco zmienionej formule rozgrywek, rywalkach Polek, występie Igi, a także o zeszłorocznych zmaganiach Biało- Czerwonych przeczytacie poniżej. Zapraszam
Pierwszy raz Igi
W poprzednich latach nasza najlepsza tenisistka rezygnowała z udziału w finałach BJKC, bo turniej ten odbywał się tuż po rozgrywanym na innym kontynencie turnieju WTA Finals. Więc przede wszystkim ze względów logistycznych Świątek nie dała rady być na miejscu by pomóc swoim koleżankom z kadry. Dodatkowym czynnikiem, był też fakt że Raszynianka była już bardzo zmęczona sezonem i graniem praktycznie wszystkiego od deski do deski. Obecnie tego problemu nie ma, gdyż rozgrywany w Rijadzie turniej WTA Finals był dla byłej liderki rankingu WTA pierwszym od pierwszej dekady września. Przypomnijmy że wówczas odpadła w Ćwierćfinale US OPEN z Jessicą Pegulą.
– Jestem podekscytowana. Cieszę się, że mogę być częścią zespołu, ponieważ zawsze tego chciałam, ale z powodu harmonogramu było to praktycznie niemożliwe. Teraz pojawiła się szansa i od razu zdecydowałem, że to będzie świetny pomysł, żeby zagrać. Mam nadzieję, że rozegram tutaj kilka solidnych meczów i zostaniemy z zespołem na dłużej – powiedziała Świątek na poniedziałkowej konferencji prasowej.
Trzecie finały z rzędu
Reprezentacja Polski już trzeci raz z rzędu zakwalifikowała się do turnieju finałowego. W decydującym o awansie do rozgrywek w Maladze meczu Biało – Czerwone pokonały Szwajcarki na wyjeździe 4:0. Na liście powołanych na to spotkanie oprócz wspomnianej już 23 latki znalazły się także:
- Magdalena Fręch (25. WTA)
- Magda Linette (38. WTA)
- Maja Chwalińska (165. WTA)
- Katarzyna Kawa (258. WTA)
Przed rokiem Polki, wówczas jeszcze w zmienionym formacie rozgrywek ( o tym za moment) uległy Kanadyjkom (0:3), oraz Hiszpankom (1:2). Dwa lata temu natomiast Polki także pożegnały się już na pierwszym etapie zmagań finałowych. Wówczas lepsze od nich okazały się Czeszki (2:1) oraz Amerykanki (2:1). Na koniec chciałbym jeszcze z kronikarskiego obowiązku przypomnieć że tytułu wywalczonego przed rokiem w Sevilli będą bronić Kanadyjki, które w finale pokonały Włoszki.
Z obozu rywala
Liderką reprezentacji Hiszpanii będzie na pewno Paula Badosa, będąca na 12 miejscu w rankingu WTA. Najlepsza zawodniczka naszych jutrzejszych rywale legitymuje się w tym roku bilansem 37 zwycięstw i 18 porażek. Paula wygrała w tym sezonie także jeden turniej. Były to zmagania w Waszyngtonie, gdzie w finałowym pojedynku pokonała Marię Bouzkovą (6:1,4:6,6:4). Oprócz tego Badosa doszła także do ćwierćfinału Wimbledonu, a także US Open. Można więc powiedzieć że był to dla niej całkiem udany sezon. Tuż przed meczem z naszymi tenisistkami ze składu gospodyń wypadła Cristina Bucsa. W ostatnim czasie 26-latka specjalizuje się bardziej w grze podwójnej i w tej roli miała wystąpić w meczu z Polską. W deblu zdobyła ona przecież brązowy medal na igrzyskach w Paryżu, grając w parze z Sarrą Sorribes Tormo. Zastąpi ją grająca raczej na poziomie challengerów i turniejów ITF Marina Bassols (155. WTA). Obok wyżej wymienionych rakiet, zagrają także:
- Jessica Bouzas-Maneiro (55. WTA)
- Nuria Parrizas-Diaz (98. WTA)
- Sara Sorribes-Tormo (106. WTA)
Reforma rozgrywek i ciekawostka
Odkąd jest rozgrywany turniej Billie Jean King Cup, czyli od 2020 roku obowiązywała faza grupowa. W każdej z grup były 3 reprezentacje i najlepsza z nich awansowała do półfinału. W tym roku będzie jednak inaczej. I takim o to sposobem w obecnej edycji będziemy mieli już od początku system pucharowy. Tak więc zwycięzca pojedynku przechodzi dalej, a przegrany odpada. Poszczególne spotkania będą się składać z dwóch meczów singlowych i jednego deblowego.
Nazwa rozgrywek, znanych wcześniej jako Fed Cup, została zmieniona na Billie Jean King Cup w 2020 roku, żeby uhonorować Amerykankę, 12-krotną triumfatorkę imprez wielkoszlemowych, która była w zwycięskiej ekipie USA w pierwszej edycji drużynowych zmagań w 1963 roku.
Transmisja i co dalej
Transmisję z meczu Polska Hiszpania przeprowadzi TVP Sport. Początek spotkania Polska – Hiszpania o godzinie 17, najpierw dwa mecze singlowe a potem debel. Na zwyciężczynie w ćwierćfinale już czeka rozstawiony z numerem drugim zespół Czech, który na otwarcie ma „wolny los”.