2026-06-09

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Koniec marzeń o awansie na Igrzyska Olimpijskie! Polska-Finlandia [PODSUMOWANIE]

Foto: Mateusz Birecki

W drugim meczu rozgrywanego w Walencji turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich koszykarska reprezentacja Polski uległa Finlandii 88:89. Mimo że przez większość meczu to Biało-Czerwoni byli na prowadzeniu. Ze względu na to, że był to „mecz o wszystko” ta porażka przekreśla szanse naszej reprezentacji na awans na Igrzyska.

Wyjściowe składy

Pierwsza piątka Polski: Aleksander Balcerowski, Jeremy Sochan, Michał Sokołowski, Mateusz Ponitka i A.J. Slaughter. Jedna zmiana, Slaughter za Andrzeja Mazurczaka.

Finlandia natomiast zaczyna w składzie: Olivier Nkamhoua, Mikael Jantunen, Elias Valtonen, Edon Maxhuni i Jacob Grandison. Bez zmian w porównaniu do meczu z Bahamami. Finowie musieli sobie radzić bez swojej największej gwiazdy, grającego w Utah Jazz Lauriego Markkanena.

Niepewny start

Jako pierwsi punkty zdobyli Finowie, Polacy w pierwszych minutach popełniali błędy podczas akcji ofensywnych, co skutkowało stratami, jednak Finowie też nie błyszczeli skutecznością, a dwukrotnie fantastycznymi obronami popisał się Aleksander Balcerowski. Pierwsze punkty dla naszej drużyny rzucili Mateusz Ponitka i Jeremy Sochan. Trójka kapitana dała nam pierwsze prowadzenie w tym meczu. Pierwsza kwarta była dość wyrównana, co potwierdza wynik po niej – 24:24.

Biało-Czerwoni w natarciu

W drugiej kwarcie spotkania Polacy przejęli inicjatywę. Po celnej trójce Sochana mieliśmy przewagę ośmiopunktową (43:35). Po zakończeniu tej części Biało-Czerwoni mieli prowadzenie 47:38. W trzeciej kwarcie w pewnym momencie mieliśmy aż 15 punktów przewagi nad Finami. Polacy odważnie atakowali kosz przeciwników, ale mieli problem z trafianiem rzutów wolnych.

Czwarta kwarta, czyli koszmar

Czwartą odsłonę meczu rozpoczynaliśmy z 14-punktową przewagą, jednak Finowie trafiali sporo „trójek”, my natomiast szukaliśmy punktów wejściami pod kosz. W pewnym momencie trener reprezentacji Polski Igor Milicić wziął czas, gdy zauważył, że przewaga niebezpiecznie topnieje. Na niewiele się to zdało, gdyż tuż po tej przerwie Alexander Madsen trafił dwie trójki i w efekcie mieliśmy tylko dwupunktowe prowadzenie. Jeszcze minutę przed końcem prowadziliśmy 88:87, ale chwilę później Finowie dostali 2 rzuty wolne, które wykorzystał Madsen i w efekcie przegrywaliśmy jednym punktem. Kolejny czas wziął trener Milicić, mieliśmy nieco ponad 18 sekund na oddanie zwycięskiego rzutu. Próba A.J. Slaughtera okazała się niecelna, a dobitki były blokowane.

Przegrywamy z Finlandią i to koniec marzeń o awansie naszej koszykarskiej reprezentacji na Igrzyska Olimpijskie.

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x