Premier League: Podsumowanie 10.kolejki
W dniach 1-3 listopada 20 najlepszych klubów w Anglii rywalizowały w 10.kolejce Premier League. Dowiedz się, co się działo w poszczególnych meczach oraz jak się zmieniła tebela rozgrywek.
Brighton-Leeds United 3:0
Do tego meczu jako faworyt pochodziły Mewy. Już na początku, w 11.minucie spotkania, do siatki trafił Danny Welbeck, dając gospodarzom prowadzenie. Cały czas Brighton miał więcej sytuacji niż goście i do konca pierwszej połowy utrzymał się wynik 1:0. Po przerwie nadeszły jeszcze dwa trafienia gospodarzy. Wtedy dwukrotnie, w 64. i 70.minucie, strzelił Diego Gómez. Do końca meczu Brighton utrzymał trzy bramki przewagi.
Burnley-Arsenal Londyn 0:2
W tym meczu zdecydowanym faworytem była drużyna gości. I rzecywiście, wszystko działo się tak, jak się spodziewano. Już w pierwszej połowie padły dwie bramki dla Kanonierów. Najpierw, w 14.minucie, trafił Victor Gyökeres, a następnie, w 35.minucie, na listę strzelców spisał się Declan Rice. Ostatecznie do końca meczu utrzymał się wynik 2:0 dla gości i faworytów do wygrania całej Premier League.
Crystal Palace 2:0 Brentford
Ten mecz był nieco bardzie wyrównany od meczu Arsenalu, o czym świadczy wskaźnik oczekiwanych goli. Jednak i tutaj faworyci nie zawiedli. Najpierw, niemal po pół godzinie gry, piłkę w siatce umieścił Jean-Philippe Mateta, dając Orłom prowadzenie. Po przerwie, w niefortunny sposób, do własnej bramki piłke do siatki wbił piłkarz drużyny gości, Nathan Collins. Wygrali gospodarze 2:0.
Fulham-Wolverhampton 3:0
Tego dnia miał też miejsce pojedynek pomiędzy drużynami znajdującymi się na dole tabeli. Wolverhampton do tej pory nie wygrał żadnego meczu. I tak pozostało po tym spotkaniu. Już w 9.minucie na 1;0 dla Fulham strzelił Ryan Sessegnon. Potem, w 36.minucie czerwoną kartką został ukarany Emmanuel Agbadou. Mimo to do przerwy utrzymało się dwubramkowe prowadzenie gospodarzy. Jednak w 62.minucie na 2:0 podwyższył Harry Wilson, a w 75.minucie drużynę gości zabił samobójczy gol Yersona Mosquery. Ostateczny wynik meczu to 3:0 dla Fulham.
Nottingham Forest-Manchester United 2:2
Przed tym meczem wielu kibiców liczyło na kolejne zwycięstwo z rzędu Czerwonych Diabłów. Stało się jednak inaczej. Już na początku goście próbowali objąć prowadzenie. I to im się udało 2 34.minucie za sprawą Casemiro. Jednak po przerwie goście znaleźli się w nottinghamskim piekle. Najpierw, w 48.minucie trafił Morgan Gibbs-White, a dwie minuty później trafił także Nicolò Savona. Goście caly czas atakowali, a gospodarze mieli szczęście. W końcu uśmiechnęło się ono do Czerwonych Diabłów, gdy w 81.minucie trafił Amad Diallo, wyrównując wynik meczu. Takim też wynikiem zakończyło się to spotkanie.
Tottenham Hotspur-Chelsea Londyn 0:1
W tym meczu stroną, która dominowała była Chelsea. Musieli czekać na bramkę do 34.minuty, gdy gola strzelił João Pedro. Była to jedyna bramka w tym meczu, choć Chelsea atakowała, chcąc zdobyć drugą bramkę. Tottenham chciał wyrównać, ale także bezskutecznie. Ostatecznie wygrała Chelsea 1:0.
Liverpool-Aston Villa 2:0
W tym meczu drużyna Arne Slota miała nadzieję na przełamanie serii 4 porażek z rzędu w Premier League. I rzeczywiście tak się stało. Po błędzie Emiliano Martineza gola do szatni strzelił Mohammed Salah. Po przerwie, w 58.minucie rywalizacji, na 2:0 podwyższył Ryan Gravenberch. I takim wynikiem mecz się, a Arne Slot mógł odetchnąć z ulgą, że to koniec przykrej serii niespodzianek. Czy to koniec kryzysu Liverpoolu?
West Ham United-Newcastle United 3:1
O ile w poprzednich meczach nie doszło do jakichś niespodzianek, o tyle w tym niespodziewanie Sroki ten mecz przegrały. W tym meczu w ogóle więcej do powiedzenia miała drużyna z Londynu, bo miała więcej sytuacji. Choć już w 4.minucie gola dla Newcastle strzelił Jacob Murphy, to Sroki nie poszły za ciosem. W 35.minucie wyrównał Lucas Paquetá, a gola samobójczego strzelił Sven Botman. Tym samym gospodarze prowadzili do przerwy 2:1. Potwierdzili swoje zwycięstwo, strzelając w samej końcówce meczu, gdy do siatki trafił Tomás Soucek. Zakończyło się to spotkanie wynikiem 3:1 dla West Hamu.
Manchester City-Bournemouth 3:1
W tym meczu drużyna z Etihad mierzył się z Bournemouth. Oczywiście Manchester City zaczął od dwóch goli Erlinga Haalanda, w 17. i 33.minucie. Jednak jeszcze przed drugim golem Norwega The Citizens remisowali, gdyż w 25.minucie dla Bournemouth strzelił Tyler Adams. Zatem piłkarze schodzili na przerwę z wynikiem 2:1. Jednak w 60.minucie na 3:1 podwyższył Nico O’Reilly. Już potem wynik nie uległ żadnym zmianom.
Sunderland-Everton 1:1
W ostatnim meczu 10.kolejki rewelacja początku sezonu grała z Evertonem, który jest tuż nad kreską. Jednak goście nie chcieli spaść do Championship, gdyż w 15.minucie objęli prowadzenie za sprawą Ilimana Ndiaye. Czarne Koty próbowały wyrównać. Udało im się to dopiero tuż po przerwie, dzięki temu, że w 46.minucie trafił Granit Xhaka. Gospodarze usiłowali jeszcze wyjść na prowadzenie, ale Everton do tego nie dopuścił. Zatem do końca meczu utrzymał się remis 1:1.
Tabela Premier League
Po 10.kolejce liderem tabeli pozostał Arsenal Londyn, z dorobkiem 25 punktów. Za jej plecami, z 6-punktową stratą plasują się The Citizens. Od 3 do 11 miejsca znajdują się kluby, pomiędzy którymi są 3 punkty różnicy. Są to kolejno: Liverpool, Sunderland, Bournemouth, Tottenham Hotspur, Chelsea Londyn, Manchester United, Crystal Palace, Brighton oraz Aston Villa. Na kolejnych miejscach są Brentford, Newcastle United, Everton, Fulham, Leeds United oraz Burnley. W strefie spadku są: West Ham United, Nottingham Forest i Wolves.
WARTO TAKŻE ODWIEDZIĆ!
Sportowa Mapa: https://www.facebook.com/groups/286256349421235?locale=pl_PL
Kibice Piłki Nożnej: https://www.facebook.com/groups/7920958946453
Boiskowe Świrki: https://www.facebook.com/groups/667185716984916/?ref=share
Magazyn Sportowy: https://www.facebook.com/SkokiNarciarskieKibice?locale=pl_PL
Zajrzyjcie również na kanał na YouTube – https://www.youtube.com/@sportowa_strefa