SENSACYJNY REKORD LOLLOBRIGIDY! NIESPODZIEWANA PORAŻKA NIKI PREVC! | PODSUMOWANIE 1. DNIA ZIO 2026
Po wczorajszej ceremonii otwarcia, która wzbudziła mnóstwo pozytywnych emocji, przyszedł czas na te sportowe – w tym pierwsze medalowe. Oczywiście, jak to często bywa, nie zabrakło niespodziewanych rozstrzygnięć. Zapraszam na podsumowanie 1. dnia Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 w Mediolanie i Cortinie D’Ampezzo!
U ALPEJCZYKÓW BEZ WIĘKSZYCH ZASKOCZEŃ
Pierwszym finałem dnia, a zarazem całych Igrzysk był finał zjazdu alpejczyków. Tu obyło się bez większych zaskoczeń, najlepszy okazał się Szwajcar von Allmen, natomiast podium uzupełnili zawodnicy gospodarzy – Giovanni Franzoni (ze stratą 0,2 sekundy do lidera) oraz Dominik Paris. Jedyną niespodzianką może być brak miejsca na podium dla innego Szwajcara – Marco Odermatta, który w tym sezonie jest liderem Pucharu Świata w każdej możliwej konkurencji alpejskiej.
NIESAMOWITA KARLSSON
Następnie przenieśliśmy się na tor biegowy, gdzie o godzinie 13:30 rozpoczęła się rywalizacja kobiet o medale w biegu łączonym na 20 km. Zwyciężyła z bardzo dużą przewagą Szwedka Karlsson, a pozostałe miejsca na podium padły łupem kolejnej Szwedki Andersson a brązowy medal wygrała Weng z Norwegii. W finale ujrzeliśmy dwie Polki – Elizę Rucką-Michalek oraz Monikę Skinder, które zajęły odpowiednio 29 i 41 miejsce.
SENSACYJNA LOLLOBRIGIDA
Na pierwszą większą niespodziankę tych igrzysk nie musieliśmy długo czekać. W rywalizacji na 3000 metrów kobiet głównymi faworytkami do medalu były Joy Beune oraz Isabelle Weidemann, jednak ku zaskoczeniu obie znalazły się poza podium. Sensacyjną mistrzynią została Włoszka – 35-letnia Francesca Lollobrigida, która w swoim biegu pojechała w czasie 3:54.28, przez co ustanowiła nowy rekord olimpijski. Pozostałe miejsca na podium przypadły dla Wiklund oraz Maltais
KAPITALNA TWARDOSZ, PREVC BEZ ZŁOTA
Wczoraj emocjonowaliśmy się również pierwszymi medalami rozdanymi w skokach narciarskich. Był to konkurs kobiet na skoczni normalnej, gdzie mieliśmy 2 reprezentantki – Polę Bełtowską oraz Annę Twardosz. O ile pierwsza z wymienionych skoczyła bardzo słabo i zawody zakończyła na samym końcu stawki, tak Twardosz w pierwszej serii po skoku na 96 metrów objęła prowadzenie i długo go nie oddała, kończąc na 8 miejscu. Na półmetku zawodów mieliśmy również małą niespodziankę na samym szczycie – przed drugą serią Anna Odine Stroem była pierwszą z punktem przewagi nad faworytką – Niką Prevc. Przewagę utrzymała także w drugiej serii, i Słowenka musiała zadowolić się jedynie srebrem. Brąz przypadł Japonce Maruyamie. Twardosz niestety nie utrzymała 8. miejsca i rywalizację skończyła na i tak bardzo wysokim, dziesiątym miejscu, i stała się pierwsza Polką w historii której udało się awansować do drugiej serii konkursu olimpijskiego.