2026-07-15

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Wimbledon: Iga Świątek odpada w 3. rundzie z Alexandrą Ealą!

Iga Świątek

Po pewnym zwycięstwie Igi Świątek nad Karoliną Pliskovą, nadszedł czas na pojedynek z Filipinką Ealą. Mimo nienajlepszej formy Polki, to ona była wskazywana jako faworytka Polsko-Filipińskiego starcia. Niestety podczas meczu wróciły do gry Igi wszystkie demony z przeszłości. Świątek popełniła aż 44 niewymuszone błędy i tym samym obrończyni tytułu z 2025 roku odpada już na etapie trzeciej rundy Wimbledonu z Alexandrą Ealą. Jesteście ciekawi, jak doszło do porażki i dlaczego? Jeśli tak, to zapraszam do podsumowania meczu 3. rundy Iga Świątek – Alexandra Eala.

Istny rollercoaster bez happy endu!

Iga Świątek rozpoczęła spotkanie z Ealą naprawdę nieźle, już w trzecim gemie przełamała rywalkę, wychodząc na prowadzenie 2:1. Niestety podopieczna Francisco Roiga nie poszła za ciosem i już w kolejnym gemie dała się przełamać rywalce. Iga wówczas najpierw popełniła podwójny błąd serwisowy, a następnie świetnie weszła w kort rywalka. Iga walczyła, ale i tak nie potrafiła zapobiec przełamaniu. Następnie swojego przedłużonego gema serwisowego utrzymała Filipinka i wyszła na prowadzenie 3:2.

Nadszedł czas na podania Igi Świątek, nie obyło się bez problemów 0:30, ale dzięki dwóm udanym backhandom udało się utrzymać swój serwis 3:3. W 4. gemie mocniej biło nam serce, ponieważ Iga się poślizgnęła, aczkolwiek jedyną konsekwencją tego upadku była strata punktu 0:40. Chwilkę później rywalka posłała asa i wygrała swoje podanie bez straty punktu. Iga zagrywała nowymi piłkami, najpierw posłała asa, następnie zdobyła punkt dzięki dobremu podaniu, ale… w tym samym gemie nie ustrzegła się również błędów. Podwójny błąd serwisowy, niewymuszony błąd i dobry return Eali doprowadził do kolejnego przełamania Polki 5:3.

Filipinka serwowała po wygranie seta i była dwie piłki od tego, aby zwyciężyć 6:3, bowiem prowadziła już 30:0. Wówczas Iga zagrała świetnego smecza, Alexandra popełniła błąd i na tablicy pojawił się wynik 30:30. Dzięki lepszej grze Polki pojawiła się szansa na przełamanie, które ostatecznie Iga wykorzystała i przegrywała już tylko 4:5. Rozpędzona Iga wyrównała stan meczu, po dobrych serwisach do środka i na zewnątrz.

Emocje, emocje i jeszcze raz emocje…

Kolejny gem trwał aż 8 minut, miały szanse na prowadzenie obie tenisistki, aczkolwiek górą po dwóch błędach Świątek była Azjatka 6:5. Emocji nie zabrakło w kolejnym podaniu Świątek, wówczas potrafiła popełnić prosty błąd przy pustym korcie, ale ostatecznie udało się doprowadzić do tie-breaka dzięki udanej zagrywce do środka.

W tie-break lepiej weszła Polka 2:0, aczkolwiek wpadła w zapaść, tracąc 5. punktów z rzędu. Przy stanie 4:2 dla Eali, Iga miała już 25 niewymuszonych błędów, natomiast Azjatka 13. Iga się nie poddawała i doprowadziła do stanu 4:5. Było wiadome, że czeka nas emocjonująca końcówka, raz swoje szanse na wygranie seta miała Iga, a raz Alexandra. W końcu po godzinie i 25 minutach gry druga z nich mogła cieszyć się z wygrania pierwszej partii 7:6, 11:9.

Koncert błędów Świątek – 2 set

W drugi set koszmarnie weszła Iga, już na początku dała się przełamać, wyrzucała piłki w aut nawet w najprostszych sytuacjach. Eala odpaliła na serwisie, zdobywając 2 asy i tym samym prowadziła już 2:0. Następnie Filipinka ponownie przełamała Igę, która grała na rakietę rywalki, kiedy miała pusty kort, wyglądało to tak jakby, Iga nie zwracała uwagi, gdzie jest jej przeciwniczka.

Kolejny gem i następny as Filipinki, prowadzenie 40:0, choć Iga potrafiła doprowadzić do stanu równowagi, to i tym razem swoje podanie rywalka obroniła 4:0. Polka już była w piekielnie trudnej sytuacji, przez co zaczęła grać agresywniej. Dzięki temu wygrała dwa gemy z rzędu. Kiedy wydawało się, że Świątek pójdzie za ciosem, ta popełniła dwa podwójne błędy serwisowe, które mocno przyczyniły się do jeszcze jednego przełamania jej.

Biało-czerwona próbowała jeszcze wrócić do spotkania, ale przez takie błędy, jak wolej aut przy pustym korcie, uderzenia w siatkę, nie mogło to się zakończyć sukcesem. Ostatecznie Iga Świątek przegrała z Alexandrą Ealą 7:6 (11:9), 6:2.

Podsumowanie

W całym meczu Iga popełniła aż 44 niewymuszone błędy, w tym sporo dziecinnych przy otwartym korcie, kiedy można było zagrać na dobrą sprawę wszystko. Zmienił się trener, zmieniła się nawierzchnia, a Świątek jak bez formy była, tak dalej jest. Pytanie, czy na pewno wynikom Świątek był winny wówczas Wim Fisette, czy może Polka powinna pożegnać się wtedy z inną postacią w jej teamie.

Zobacz również:

źródło zdjęcia: https://sportowefakty.wp.pl/tenis/1203420/17-lat-iga-swiatek-przekazala-smutne-wiesci

Autor

  • Dawid Włusiaczyk

    Pomysłodawca Sportowej Strefy, student wychowania fizycznego i trener piłkarski. Amatorski biegacz maratoński i dziennikarz, dla którego sport to przede wszystkim emocje. Sportu szukam wszędzie – od własnych treningów, przez boiska, aż po trybuny Lecha Poznań, na których bywam, by poczuć ten klimat na żywo! ⚽ Fan siatkówki i piłki nożnej, który łączy akademicką wiedzę z praktycznym spojrzeniem na futbol. 🏐🏃‍♂️

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x