2026-06-09

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Anglia po męczarniach gra dalej oraz koniec snu Turków [PODSUMOWANIE]

fot. /Friedemann Vogel /PAP/EPA

Za nami drugi i ostatni dzień z ćwierćfinałami Euro 2024, oba dzisiejsze mecze trzymały w napięciu do samego końca. W Dusseldorfie Anglia zmierzyła się ze Szwajcarią, a w Berlinie rywalem Holandii była Turcja. Zapraszamy na nasze podsumowanie tych meczów!

Bezbarwne widowisko w Dusseldorfie

Przed spotkaniem ciężko było wskazać jednoznacznie faworyta tego meczu, patrząc na personalia powinni nimi być Anglicy, ale kto oglądał ich wcześniejsze mecze, podczas tego turnieju wie, że styl gry Synów Albionu pozostawiał sporo do życzenia. Helweci natomiast pozytywnie zaskoczyli większość obserwatorów, nie przegrali meczu w grupie m.in. z Niemcami, a w 1/8 finału nie dali szans broniącym tytułu Włochom. W pierwszej połowie dzisiejsze spotkanie było co tu dużo mówić nudne, niewiele ciekawego działo się na boisku, o czym najlepiej świadczy fakt, iż w tej części nie ujrzeliśmy ani jednego celnego strzału na bramkę. Anglicy wydawali się być lepszą ekipą, przeprowadzili kilka ataków, jednak brakowało czegoś w ostatnich fragmentach tych akcji.

Lekko rozkręcone widowisko w drugiej połowie

W drugiej części doczekaliśmy się w końcu celnych strzałów, pierwszy z nich w 51. minucie oddała Szwajcaria, a konkretnie Breel Embolo, chociaż wyglądało to bardziej jak podanie do Jordana Pickforda niż strzał. W 75. minucie akcję prawą stroną przeprowadził Dan Ndoye, dośrodkował w pole karne, piłka przeleciała między nogami Ezriego Konsy oraz nie sięgnął jej John Stones, co bezwzględnie wykorzystał Embolo i dał prowadzenie Szwajcarii. Po stracie bramki szybko zaregaował Gareth Southgate przeprowadzając potrójną zmianę, na boisko po raz pierwszy na tych mistrzostwach wszedł Luke Shaw. Zmiany szybko przyniosły pożądany efekt, Bukayo Saka zszedł z piłką z prawej strony i sprytnym strzałem po ziemi w kierunku dalszego słupka umieścił piłkę w bramce. Po tym golu Anglicy chcieli dobić rywali, strzelić drugiego gola, by uniknąć dogrywki. To się jednak nie udało i w tym meczu ćwierćfinałowym podobnie jak we wczorajszych dwóch również mieliśmy dogrywkę.

Szachy w dogrywce

W dogrywce Anglicy mieli kilka dogodnych sytuacji, jak strzał Declana Rice’a zza pola karnego, jednak fantastyczną obroną popisał się Sommer. Murat Yakin postanowił wpuścić jednego z najbardziej doświadczonych zawodników w swojej drużynie – Xherdana Shaqiriego. Miał on swoją okazję w 117. minucie, gdy sprytnie chciał zaskoczyć Jordana Pickforda, mianowicie próbował wkręcić piłkę do bramki bezpośrednio z rzutu rożnego, jednak piłka uderzyła w spojenie bramki.

Dogrywka nie rozstrzygnęła sprawy awansu, konieczne była seria rzutów karnych. Zaczynali Anglicy, pewnie wykonał swoją jedenastkę Cole Palmer, natomiast Manuel Akanji wykonał krótki rozbieg i uderzył bardzo słabo, obronił jego strzał Pickford. Jedenastki w kolejnych seriach trafiali zarówno Anglicy, jak i Szwajcarzy, kolejno: Bellingham, Schaer, Saka, Shaqiri, Toney, Amdouni. Do decydującego rzutu karnego podszedł Trent Alexander-Arnold, gracz Liverpoolu pokonał Sommera i dał Anglii awans do półfinału Euro 2024.

Oranje pogromcami rewelacyjnej Turcji

W ostatnim ćwierćfinale zmierzyły się reprezentacje, które zaskoczyły widzów w całej Europie, szczególnie Turcy swoim widowiskowym stylem. Patrząc na wcześniejsze mecze na tym turnieju jednych i drugich mieliśmy prawo oczekiwać niezwykle ciekawego widowiska. Początek meczów należał do Holendrów, już chwilę po rozpoczęciu meczu Memphis Depay miał dogodną okazję, jednak uderzył nad bramką. Jednak to Turcy jako pierwsi strzelili bramkę w tym spotkaniu, a konkretnie uczynił to Samet Akaydin, który wykorzystał fantastyczne podanie od młodej gwiazdy tureckiej kadry Ardy Guelera. Ten, który w fazie grupowej strzelił samobójczego gola z Portugalią, teraz przybliżył Turków do półfinału Euro 2024. Do przerwy podopieczni Vincenzo Montelli prowadzili 1:0.

Próba ratowania meczu w drugiej połowie

W przerwie Ronald Koeman przeprowadził zmianę, za Stevena Bergwijna wszedł Wout Weghorst. Podczas pierwszych minut drugiej połowy Holendrzy zdecydowanie byli lepszą drużyną. W 70. minucie Oranje mieli rzut rożny, dośrodkowywał Memphis Depay prosto na głowę Stefana de Vrija, a ten zdobył wyrównującego gola. Ten gol dodał skrzydeł Holendrom, którzy konstruowali kolejne ataki i tak w 76. minucie z prawej flanki dośrodkował Denzel Dumfries, w polu karnym był rewelacyjny w tym turnieju Cody Gakpo, piłka trafiła do bramki i Holandia objęła prowadzenia. Wydawało się, że to właśnie Gakpo zdobył tę bramkę, jednak ostatecznie została ona zaliczona jako bramka samobójcza Merta Muldura. Turcy próbowali się podnieść po tych dwóch ciosach, w końcówce mieli szanse na wyrównanie, kilka razy Holendrów ratował ich bramkarz Verbruggen.

Holandia wygrała 2:1 i uzupełniła grono półfinalistów Euro 2024, Oranje w najbliższą środę o 21:00 w Dortmundzie zmierzą się z Anglią o finał.

Zobacz także: https://sportowastrefa.com.pl/index.php/lavarini-oglosil-sklad-siatkarek-na-igrzyska-olimpijskie/

Zapraszamy na grupy Facebooku:

Typowa piłka – https://www.facebook.com/share/3UMTUpENbgi6GFxW

Sportowe Newsy – https://www.facebook.com/share/rsBUYGrHa5T7TCVS

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x