Argentyna zdemolowana! LN Polska – Argentyna
Polska demoluje reprezentację Argentyny 3:0 (25:19, 25:18, 25:22) w drugim spotkaniu turnieju Ligi Narodów w Ljubljanie. Nasi rywale byli w stanie podjąć równą walke jedynie w trzecim secie. Zapraszam na podsumowanie dzisiejszego pojedynku.
Świetne wejście w mecz – pierwszy set
Pierwszy punkt w spotkaniu zdobyli Polacy po zepsutej zagrywce Argentyny. Łukasz Kaczmarek na początku pojedynku błyszczał w ataku, to dzięki niemu zdobyliśmy czwarty punkt (4:2). Po autowym ataku Bruno Limy odskoczyliśmy na trzy punkty przewagi 6:3. Równie dobrze, jak Kaczmarekw mecz wszedł Bartosz Bednorz, który po obronie Pawła Zatorskiego wywalczył 8 punkt dla biało-czerwonych (8:4). Nasi rywale wzięli się za odrabianie strat i doprowadzili do wyniku 10:9.
Polacy jednak szybko wrócili do swojego rytmu i po asie serwisowym Wilfredo Leona mieliśmy trzypunktowe prowadzenie 13:10. Dobrą zagrywkę posłał Marcin Janusz i odskoczyliśmy na cztery oczka (16:12). Po zdobytym punkcie przez Bieńka na boisku pojawił się Bartosz Kurek, ktory dał nam 20 punkt (20:16). Po dobrej zagrywce Leona popracowali blokiem i mieli pięciopunktowe prowadzanie 21:16. Pod koniec seta efektownym atakiem z pipe’a popisał się Leon (23:17). Pierwszą partię skończył spektakularnym uderzeniem Kurek.
Dominacji ciąg dalszy – drugi set
W drugiego seta ponownie weszła lepiej ekipa prowadzona przez Nikolę Grbicia. Pierwszy punkt dla Polaków zdobył Kaczmarek z trudnej piłki. Po asie Norberta Hubera wyszliśmy na trzypunktowe prowadzenie 4:1. Nieudane przyjęcie zagrywki Luciano Palonskiego przez Leona pozwoliło naszym rywalom się zbliżyć na jeden punkt 5:4. Orły wróciły do trzypunktowej przewagi po skutecznym ataku z sytuacyjnej piłki Leona (7:4). Kilka akcji później mieliśmy przedłużoną akcje, w której dwukrotnie świetną obroną popisał się Bieniek, a nasi przeciwnicy posłali piłke w aut. Po chwili kapitalnego gwoździa wbił Leon 10:6.
Nasi rywale zdołali zmniejszyć strate do punktu 12:11, blokując Bednorza. Po mocnej zagrywce Hubera 131km/h udało się Bednorzowi zablokować Argentyńczyka i ponownie prowadziliśmy 14:11. To był udany mecz dla Mateusza Bieńka, który dał nam 16 punkt z ataku i 17 po świetnym bloku (17:13). Po udanej krótkiej Hubera nasza przewaga wynosiła aż 6 punktów (20:14). W końcówce Leon popisał się kolejnym asem i dał nam 23 punkt. Partię zakończył efektownie Bieniek 25:18.
Przebudzenie Argentyny
Nasi rywale rozpoczęli partię od dwóch punktowych zagrywek. Po skutecznym ataku Jakuba Kochanowskiego i aucie Argentyny szybko doprowadziliśmy do wyniku 3:3. Polacy wyszli na prowadzenie po autowym ataku argentyńskiego siatkarza (5:4). Biało-czerwoni po ładnej obronie, a nastepnie dobrym ataku Kamila Semeniuka wyszła na trzypunktowe prowadzenie 8:5. Po chwili mieliśmy najdłuższą akcję w meczu, którą wygrali podopieczni Grbicia, a punkt z ataku zdobył Grzegorz Łomacz.
Nasi rywale walczyli i zbliżyli się do biało-czerwonych na jeden punkt 10:9. Kilka akcji później świetną wystawą popisał się Łomacz, a gwoździa wbił Kochanowski 12:10. Przez jakichś czas trwała gra punkt za punkt, przerwał dopiero to as serwioswy naszych rywali 16:16. Do gry wprowadzono Kurka, który wykonał dwa dobre ataki i dzięki niemu mieliśmy dwa oczka więcej od Argentyny (20:18). Przeciwnicy walczyli i wyrównali stan partii po mocnej zagrywce 20:20. Końcówka należała jednak dla Polski, efektownym blokiem popisał się Huber dając nam 22 punkt (22:20). Pojedynek zakończył Bartosz Bednorz 25:22.
Polscy siatkarze, jak i kibice z optymizmem mogą oczekiwać na kolejne spotkanie, które odbędzie się w 22 czerwca o godzinie 16:30. Rywalami biało-czerwonych będzie ekipa serbska.
Źródło zdjęcia: https://sport.tvp.pl/62637565/ms-siatkarzy-mateusz-bieniek-zachwyca-na-turnieju-problemy-w-bloku-to-juz-przeszlosc