2026-06-09

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

„Awans pewny, jesteśmy Faworytem !” – Legia i Jagiellonia poznały rywali w Lidze Konferencji Europy

W piątkowe popołudnie zostały rozlosowane grupy ligi konferencji Europy. To losowanie było dla nas szczególnie ważne, ponieważ poznaliśmy rywali naszych pucharowiczów. Teraz już oficjalnie wiemy gdzie i z kim zmierzą się Legia WarszawaJagiellonia Białystok. Nim, jednak dojdzie do samych spotkań, postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się rywalom polskich drużyn.

Trudniejszych rywali Legia przyjmie u siebie ?

LEGIA w swojej kampanii zmierzy się u siebie z Hiszpańskim Betisem, Szwajcarskim Lugano oraz Białoruskim Dynamo Mińsk. W delegację drużyna z Warszawy uda się do Szweckiego Djurgarden, Serbsiej Backi Topola oraz Cypryjskiej Omonii.

Real Betis – Zespół, który łączy się z Legią poprzez postać Wojciecha Kowalczyka, który występował zarówno w Legii, jak i w zespole z Sevilli. Zespół Betisu to zdecydowanie najtrudniejszy rywal, z którym zazgrają wojskowi i z pewnością najbardziej wartościowy, ponieważ kadra klubu wyceniana jest na 176,4 miliona euro. Poprzedni sezon zakończyli na 7 miejscu, czym zapewnili sobie grę w 4 rundzie eliminacji do ligi konferencji. Tam zespół Sevilli zmierzył się z drużyną z Ukrainy, a dwumecz wygrał 5:0. W lidze jak na ten moment drużyna rozegrała 2 spotkania z uwagi na przełożony mecz z Getafe i zdobyła w nich 2 punkty. Sart sezonu być może nie należał do najlepszych, jednak mimo wszystko jest to zespół, który piłkarsko stoi na wysokim poziomie i czysto na papierze jest faworytem do wygrania wszystkich spotkań. Jednym z najsilniejszych punktów drużyny zdaje się być znany w świecie piłki Isco, jednak jeśli spojrzymy tylko przez pryzmat wartości, to liderem w tej statystyce jest Victor Roque wypożyczony z FC Barcelony, który wyceniany jest na 30 milionów euro.

Lugano – Drużyna ze Szwajcarii to aktualny wicemistrz kraju, który swoją przygodę z eliminacjami rozpoczął od walki o Ligę Mistrzów. Tam po ciężkim dwumeczu musiał uznać wyższość ekipy Fenerbahce. W walce o Ligę Europy zespół ze Szwajcarii dopiero po dogrywce pokonał Partizan Belgrad i awansował do 4 rundy eliminacji, gdzie czekał Turecki Besiktas. Drużyna nie miała szczęścia do ekip ze Stambułu i mimo remisu u siebie, przegrała na wyjeździe aż 5:1 i spadła do Ligi Konferencji. Jest to drużyna, która stawia sobie za cel przede wszystkim zdobywanie bramek, a mniej zwraca uwagę na obronę. Mecze z udziałem tego zespołu zazwyczaj obfitują w wiele goli. Lugano swój sezon rozpoczęło od 9 zdobytych punktów w 4 meczach i znajduje się w czubie tabeli. Zespół warty jest 35,3 miliona euro, a najbardziej wartościowym piłkarzem na ten moment jest ściągnięty z Interu obrońca, czyli Mattia Zanotti. Jego wartość to na ten moment 4 miliony euro. Warto także dodać, że w drużynie ze Szwajcarii występuje Polski napastnik Kacper Przybyłko.

Dynamo Mińsk – Drużyna zagadka i z pewnością ze względów politycznych ten mecz może mieć różny obraz. Zespół Dynamo to aktualny mistrz kraju, który swoją drogę do pucharów zaczął od eliminacji do Ligi Mistrzów. Po przejściu zespołu z Armenii, w drugiej rundzie odpadł z Bułgarskim Ludogorcem. Następne spotkania to 3 runda eliminacji do Ligi Europy, gdzie udało im się przejść zespół z Giblartaru. Ostatnia 4 runda to starcie z Belgijskim Anderlechtem, gdzie oba mecze zespół z Białorusi przegrał w stosunku 1:0. Tym oto sposobem trafili oni do Ligi Konferencji Europy, gdzie losowani byli z ostatniego 6 koszyka. Kadra zespołu jest warta najmniej spośród wszystkich rywali, a jej wartość wynosi 6,93 miliona euro. Nikt z nas na co dzień nie śledzi ligi Białoruskiej, więc ciężko jest nam powiedzieć jaki poziom sportowy prezentują rywale Legii. Patrząc przez pryzmat eliminacji, można zauważyć, że dysponują dosyć szczelną defensywą, ponieważ w 8 meczach stracili tylko 6 bramek. Mimo wszystko drużyna Dynamo jest raczej typowana na outsidera grupy, chociaż w eliminacjach nie odstawała aż tak poziomem od swoich rywali.

Djurgarden – Szwedzka drużyna, która znana jest polskim kibicom poprzez dwumecz z Lechem, który zespół z Poznania wygrał do 0. Są oni aktualnie wiceliderem tabeli Allsvenskan, natomiast zeszły sezon zakończyli na 4 miejscu, czym zapewnili sobie eliminacje do ligi konferencji. Na swojej drodze pokonali zespoły z Luxemburga, Szwecji oraz Słowenii i finalnie awansowali do fazy ligowej. Zespół ze Szwecji u siebie prezentuje się lepiej niż na wyjazdach i przewaga własnego boiska w meczu z Legią może być sporym atutem. Analizując spotkania eliminacyjne, możemy zauważyć, że Szwedzi grają bardzo agresywnie i twardo a w ich meczach pokazano aż 3 czerwone kartki. Drużyna wyceniana jest na 18,15 miliona euro, a jej najdroższy zawodnik Tobias Gulliksen wart jest 4 miliony. Jest to z pewnością rywal w zasięgu, co pokazał już kiedyś Lech. Trzeba, jednak brać poprawkę na europejskie puchary i mieć świadomość, że wyjazd do Szwecji nie będzie łatwy.

Backa Topola – Drużyna z Serbii swoje ubiegłoroczne zmagania ligowe zakończyła na 3 miejscu. Zabrakło jej jednego zwycięstwa do zdobycia wicemistrzostwa i zespół musiał się zadowolić grą w eliminacjach do Ligi Europy. W dwumeczu 4 rundy eliminacyjnej drużyna TSC została rozbita przez zespół z Tel Avivu i spadła do Ligi Konferencji. Jesteśmy przekonani, że zespół z Serbii będzie ciężkim rywalem z uwagi na wyjazdowe spotkanie. Jak wiemy, zespoły Bałkańśkie zazwyczaj nam nie leżą, a ponadto cechują się one bardzo agresywną i twardą grą. Drużyna wyceniana jest na 29,75 milione euro, co stanowi podobną wartość jak drużyna Legii. Spoglądając jeszcze na ligowe zmagania zespołu, to jak na razie na 5 rozegranych spotkań drużyna TSC zdobyła 7 punktów. Ciężko jest ocenić jakim potencjałem dysponuje drużyna, ponieważ rozgrywała ona tylko jeden dwumecz, który zresztą sromotnie przegrała z zespołem z Izraela. Trybuny z pewnością będą stały po stronie gospodarzy.

Omonia Nikozja – Zespół z Cypry przeszedł przez eliminacje jak burza. Cypryjczycy na 6 rozegranych spotkań aż 5 z nich wygrywali, a jedyne potknięcie zaliczyli w ostatnim spotkaniu z Azerską Zirą. W pierwszym spotkaniu wygrali, jednak 6:0 więc mogli sobie pozwolić na rozluźnienie. Drużyna regularnie występuje w pucharach i z pewnością ma duże doświadczenie w tych rozgrywkach co przy przewadze własnego boiska może stawiać ich w roli faworyta w starciu z Legią. Omonia w ubiegłym sezonie zakończyła zmagania na miejscu 3, natomiast w tym sezonie zagrali oni jak dotąd jedno spotkanie, które wygrali gładko 3:0. Drużyna wyceniana jest na 20,8 miliona euro, co stanowi nieco mniejszą wartość aniżeli Legii. Warto dodać, że w zespole z Cypru występuje na co dzień Mariusz Stępiński, a przed sezonem dołączył do niego Mateusz Musiałowski, który do niedawna przywdziewał barwy Liverpoolu. Omonia swoim doświadczeniem z pewnością mocno utrudni życie Legii.

Mistrz Polski podoła wyzwaniu ??

Jagiellonie z perspektywy zespołów trafiła nieco gorzej. Zespół z Białegostoku na własnym terenie podejmował będzie Norweskie Molde, Słoweńską Olimpije Ljubljana oraz Mołdawski Petrocub. Podopiecznych Adriana Siemieńca czekają także wyjazdy do Duńskiej Kopenhagi, Czeskiej Mlady Bolesław oraz ponownie do Słowenii na mecz z Celj.

Molde – Drużyna znana już naszej lidze z pojedynku z Legią Warszawa. Zespół do pucharów dostał się tylko dzięki wygrani krajowego pucharu i zaczął swoje zmagania w eliminacjach do Ligi Europy. Na start udało im się przejść nie bez problemów Duński Silkeborg, a następnie znane z pojedynku z Wisłą, Cercle Brugge. Wszystko zakończył mecz ze Szwedzkim Elfsborgiem, który finalnie zrzucił Norwegów do Ligi Konferencji. Jagiellonia, mając w pamięci dwumecz z Bodo, ma się czego obawiać w starciu z Molde. Norwegowie grają szybki i ofensywny futbol, co przy statycznej grze Jagielloni może się skończyć utratą kilku bramek. Zdobywca krajowego pucharu, wyceniany jest na 26,9 miliona euro, co stanowi blisko dwukrotną wartość Jagielloni. Molde obecnie zajmuje 4 miejsce w ligowej tabeli po 20 rozegranych kolejkach ze stratą tylko 2 punktów do drugiego Vikinga Stavanger. W tym spotkaniu również możemy liczyć na polski akcent, ponieważ podstawowym bramkarzem zespołu, jest Albert Posiadała, który w lutym tego roku trafił tam z Radomiaka.

Olimpija Ljubljana – Słoweńcy poprzedni sezon zakończyli na miejscu 3 z aż 14 punktową przewagą nad 4 miejscem. Swoją postawą zapewnili sobie grę w eliminacjach do Ligi Konferencji. Na start w 2 rundzie pokonali dwukrotnie Ukraiński Żytomierz. Następnie udało im się wyeliminować Sheriffa Tiraspol, który rok rocznie meldował się w pucharach, a na samo zakończenie zespół Olimpiji pokonał Chorwacją Rijekę aż 6:1 w dwumeczu. W obecnym sezonie drużyna ze Słowenii 3 miejsce w ligowej tabeli z 12 punktami. Warto dodać, że zespół w tym sezonie jeszcze w lidze nie przegrał. Zespół wyceniany jest na 9,33 milona euro, a więc o nieco ponad 5 milionów mniej od Jagielloni.
Z pewnością jest to równie wymagający zespół, lecz przewaga własnego boiska może pozwolić na zwycięstwo ekipie z Białegostoku.

FC Petrocub – Drużyna z Mołdawi dokonała w ubiegłym roku czegoś historycznego, a mianowicie zdetronizowała Sheriffa Tiraspol i zdobyła mistrzostwo ligi. Dzięki temu zespół otrzymał możliwość gry w eliminacjach do Ligi Mistrzów. W pierwszej rundzie po zaledwie 1 bramce udało im się pokonać Kazachstańskie Ordabasy, lecz w drugiej rundzie nie sprostali już wyzwaniu w starciu z Cypryjskim Apoelem. Spadając do 3 rundy eliminacji do Ligi Europy, udało im się wygrać z Walijskim TNS. Niestety starcie z Ludogorcem nie pozwoliło im marzyć o Lidze Europy i tym sposobem Petrocub spadł do Ligi Konferencji. Zespół wyceniany jest na 5,88 miliona euro, co z pewnością premiuje pod tym względem Jagiellonię. Nie można, jednak lekceważyć rywali, bo chyba wszyscy pamiętamy jak nasza reprezentacja, wyglądała na tle rywali właśnie z Mołdawii. W sezonie ligowym Petrocub przełożył kilka spotkań, a w dwóch rozegranych zanotował po jednym zwycięstwie i porażce.

FC Kopenhaga – Duńczycy to z pewnością najtrudniejszy rywal Jagielloni w tym zestawieniu. W ubiegłym sezonie wyprzedzili o zaledwie jeden punkt drużynę Nordsjaelland i uzyskali możliwość gry w eliminacjach do Ligi Konferencji. Pierwszą rundę rozpoczęli od spacerku z zespołem z Giblartaru, by następnie wygrać z Banikiem Ostrava dopiero po serii rzutów karnych. 4 ostatnia runda to starcie ze Szkockim Klimarnock, które udało się pokonać i wywalczyć awans do fazy ligowej. Obecnie po 6 kolejkach w lidze, zespół z Kopenhagi znajduje się na miejscu 6, lecz przegrał tylko jedno spotkanie. 66,9 miliona euro to szacowana wartość drużyny, co tym bardziej może dawać powody do obaw z uwagi na ich piłkarską jakość, jak i doświadczenie w pucharach. Wyjazd do Danii zapowiada się na bardzo ciężkie starcie, w którym to gospodarze będą znacznym faworytem.

Mlada Bolesław – Czesi w ubiegłym sezonie po ligowych barażach zapewnili sobie grę w eliminacjach do Ligi Konferencji. By tam się dostać, najpierw pokonali w dwumeczu rywali z Litwy, by później po rollercoasterze awansować w starciu z Izraelskim Hapoelem. Ostatnia runda to starcie z Węgierskim Paksem, które Mlada wygrała dosyć pewnie. Czeska drużyna nie jest co prawda na tym samym poziomie jak Sparta czy też Slavia, jednak z pewnością ma swoje mocne strony i przede wszystkim atut własnego boiska. Drużyna warta 9,55 miliona euro w tym sezonie na 5 kolejek ligowych wygrała tylko dwie, co z pewnością świadczy o ich słabszej dyspozycji. Mimo kryzysu jest to nadal klasowa drużyna, z którą można śmiało nawiązać walkę i liczyć na 3 punkty przy optymalnej dyspozycji zespołu.

Celje – Mistrz kraju, który w ubiegłym roku zdeklasował konkurencję i wygrał ligę z 13 punktami przewagi. Mistrzostwo zapewniło więc drużynie grę w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Tam bez problemu udało się przejść Estońską Florę, jednak Slovan Bratysława okazał się już za mocny. Spadek do 3 rundy Ligi Europy zakończył się odpadnięciem z Irlandzkim Shamrock Rovers. W kluczowym dwumeczu Celje przegrało swoje pierwsze spotkanie z Armeńskim Piunik Erywań 0:1, lecz w rewanżu pewnie pokonali rywali 4:1. Drużyna jest wyceniana na 13,21 miliona euro, więc ma zbliżoną wartość do Jagielloni. W obecnym sezonie forma Celje podobnie jak zespołu z Białegostoku nie jest najlepsza. Celje po 5 rozegranych spotkaniach ma na swoim koncie 7 punktów w ligowej tabeli.

Przygoda z Europą zakończy się dobrze ?

Z pewnością zarówno Legia, trafiając na Betis czy Jagiellonia, trafiając Kopenhagę, nie wylosowały rywali łatwych i w obu przypadkach nie będą faworytem. Trzeba sobie, jednak jasno powiedzieć, że losowanie było dla nas całkiem łaskawe. Jeśli oba nasze zespoły odzyskają wiatr w żagle i zaginioną formę, to z pewnością są w stanie powalczyć z każdym swoim przeciwnikiem i realnie myśleć o punktowaniu. Przy optymalnej dyspozycji to zarówno Legia, jak i Jagiellonia mogą nawiązać równorzędną walkę. Jeśli natomiast nasze zespoły zagrają tak jak w ostatnich dwóch meczach eliminacji, to miałbym wątpliwości czy uda nam się w ogóle zapunktować.

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x