Biathlon – PŚ w Nové Město na Morawach
Powrót do Pucharu Świata! Ostatni trymestr rozpoczął się u naszych południowych sąsiadów, gdzie miejsce miały sprinty, biegi pościgowe oraz sztafety.
Sprinty – powrót na tron!
Zawody kobiece po raz pierwszy od prawie roku wygrała Norweżka Ingrid Landmark Tandrevold, która opuściła dużą część sezonu z przyczyn zdrowotnych. Strzelała bezbłędnie i miała 2 czas biegu, a przewaga nad Francuzką Justine Braisaz-Bouchet (pudło w stójce) wyniosła 15,1 sekundy.
Trzecia była Julia Simon, która pomimo bezbłędnego strzelania odstawała biegowo.
Dobrą formę potwierdziła Bułgarka Milena Todorowa, zajmując 8 miejsce, przed chociażby Dorotheą Wierer.
Jeżeli chodzi o reprezentantki Polski, to najlepsza okazała się 27. Joanna Jakieła, ex aequo z Włoszką Hannah Auchentaller. O 11,1 sekundy gorsza była 35. Natalia Sidorowicz (obie z wymienionych zawodniczek zanotowały 1 niecelny strzał – Jakieła na drugim, Sidorowicz na pierwszym).
Poza pościgiem znalazły się: 65. Daria Gembicka, 80. Anna Nędza-Kubiniec (takie samo strzelanie co u Jakieły) oraz 85. Kamila Żuk (pudło na leżąco, i aż 3 na stojąco).
Wśród panów zdecydowanie najlepszy okazał się Francuz Émilien Jacquelin. Nie zaliczył ani jednej karnej rundy.
Tyle szczęścia nie mieli Włoch Tommaso Giacomel i Norweg Johannes Thingnes Bø – obaj po strzelaniu na leżąco musieli biegać raz/dwa.
Polacy wystawili lekko rezerwowy skład, 60. pozycję zajął Jan Guńka (po 1 niecelnym strzale w obu pozycjach), 70. Zawół (czysto), a 84. był Wojciech Skorusa (identyczna postawa co u Guńki).
Pościgi – szaleństwo na strzelnicy
Męski bieg to triumf Szweda Sebastiana Samuelssona, który jako jedyny ze ścisłego topu zamknął wszystkie tarcze.
Podium uzupełnili Giacomel (po 1 karze na 2 pierwszych strzelaniach) i młodszy z braci Bø (3 pudła w systemie 0+1+1+1).
Polski rodzynek w stawce Jan Guńka awansował o kilka lokat, bo skończył 52. Strzelanie jednak pozostawiało sporo do życzenia (po 2 pudła na obu leżących i na pierwszym w pozycji stojącej.).
Julia Simon udowodniła, że bardzo dobrze czuje się na tej trasie. W zwycięstwie nie przeszkodziła jej nawet karna runda na drugim leżaku. Zresztą – w tym biegu każdy musiał tam się udać minimum raz.
Dotyczyło to też Hanny Öberg (1 niecelny strzał na obu drugich strzelaniach) i Océane Michelon(bilans 1+0+0+1), które również stanęły na podium.
Co się stało z Tandrevold? Po operacji na sercu zaczęła mieć ogromne problemy ze strzelaniem. W tym przypadku 3 kary na pierwszym strzelaniu w stójce i 2 na drugim kosztowały ją spadek na 17 miejsce.
Polki również musiały się z tym zmierzyć. Sidorowicz awansowała na 24 lokatę (po 1 pudle na obu strzelaniach stojących). Jakieła zaś miała 2 razy więcej (pierwsza stójka to aż 3 niecelne strzały, dołożyła później jeszcze jeden) i zakończyła bieg na 31. miejscu.
Sztafety – dublet mimo fatalnej pogody
Ostatnie zawody zespołowe u Panów wygrali Francuzi w składzie: Émilien Jacquelin, Oscar Lombardot, Fabien Claude i Quentin Fillon Maillet. Zanotowali najlepsze strzelanie w stawce, bo tylko 4 doładowania.
Druga była Norwegia ze stratą prawie półtorej minuty (młodszy z braci Bø na ostatnim strzelaniu nie zamknął jednej tarczy).
Trzecie miejsce zajęła Ukraina! Fantastyczną zmianą popisał się Anton Dudczenko, strzelając szybko i perfekcyjnie, gdzie większość czołówki miała spore trudności. Przykładowo czwartym Niemcom szanse zaprzepaścił Kühn trzema karnymi rundami w pozycji stojącej.
Z problemami zmagała się też drużyna polska. Badacz na samym początku zaliczył 2 karne rundy i przez długi okres czasu widzowie mogli obawiać się dubla, zwłaszcza, że dołożył potem jeszcze 2 doładowania.. Guńka i Suchodolski podratowali honor – ten pierwszy musiał dobierać po razie na strzelanie, Fabian zaś spudłował jedynie w stójce.
Skorusa na leżąco zanotował jeszcze jedno kółko, stójka poszła czysto. Ostatecznie zakończyliśmy zawody na 15 pozycji.
Francuzki pozazdrościły swoim kolegom z zespołu i również okazały się najlepsze. Jedynie Justine Braisaz-Bouchet miała większe problemy na strzelnicy, przy czym mówimy tu o 3 doładowaniach na leżąco i jednym na stojąco. Lou Jeanmonnot i Océane Michelon nie korzystały z dodatkowych naboi, a kończąca Julia Simon zrobiła to tylko raz w pozycji leżącej.
Norweżkom już na starcie Karoline Knotten skomplikowała sprawę, notując 5 doładowań w bilansie 3+2. Późniejsze wysiłki Tandrevold, Ragnhild Fermsteinevik i Maren Kirkeeide wystarczyły tylko na 2 miejsce.
Osłabione brakiem Franziski Preuß Niemki zaprezentowały klasyczną solidność – dobrały w sumie 8 pocisków i zajęły 3 pozycję.
Walkę o małą KK za sztafety pań przegrały 6-te w tym starciu Szwedki. Po karnej rundzie zaliczyły Johanna Skottheim i Hanna Öberg.
Jeżeli chodzi o Polki, to z braku Kamili Żuk i Anny Mąki wystąpiły Anna Nędza-Kubiniec (konieczność 3 dobierań na stojąco) i Daria Gembicka (doładowanie w stójce). Wraz z Natalią Sidorowicz (po jednym dodatkowym naboju) i Joanną Jakiełą (karna runda na stojąco, czysty leżak) finiszowały 9.
W tym tygodniu zawitamy do Pokljuki! Czekają nas tam krótkie biegi indywidualne, mass starty i sztafety mieszane. Całość obejrzycie na TVP Sport.