Biathlon – PŚ w Oslo [PODSUMOWANIE]
Zakończył się sezon Pucharu Świata w biathlonie. Jakie rozstrzygnięcia padły?
Sprinty – norweskie show i walka na szczycie
Od lat wiadomo, że Norwegowie w biathlonie to światowa czołówka, tutaj jednak przeszli samych siebie. Zajęli bowiem całą najlepszą 5. Czwarte zwycięstwo w sezonie i 79. w swojej długiej karierze odniósł Johannes Thingnes Bø! Zrobił to w stylu jak za najlepszych czasów – 25 sekund lepiej od Sturla Holma Lægreida.
Trzeci był Johannes Dale, dla którego było to pierwsze podium od finału sezonu 23/24 i biegu masowego w Canmore. On w przeciwieństwie do najlepszej dwójki musiał już biegać karną rundę w stójce.
Z Polaków dobry występ zaliczył Jan Guńka ( 40 miejsce, jedno pudło na stojąco). 66. był Fabian Suchodolski (czyste strzelanie, długo mierzył do przedostatniej tarczy), 80. Konrad Badacz spudłował dwukrotnie, a Wojciech Skorusa zajął 102 pozycję (dwa pudła na leżąco, jedno w stójce).
Guńka awansował do biegu pościgowego.
Młodszy z braci Bø wygrał także małą KK za sprinty.
U kobiet z kolei byliśmy świadkami pięknego starcia między Lou Jeanmonnot a Franziską Preuß. Ostatecznie wygrała Niemka (zdobywając przy okazji małą KK w sprintach), ale tylko o 0,2 sekundy przed Francuzką.
Podium uzupełniła Finka Suvi Minkkinen.
Po raz kolejny dobry występ zaliczyła Milena Todorowa – tym razem dziewiąte miejsce.
Jeżeli chodzi o Polki, to znakomite 12 miejsce zajęła bezbłędna na strzelnicy Natalia Sidorowicz. Jedynie ona awansowała do biegu pościgowego.
Joanna Jakieła została sklasyfikowana na 70 pozycji (po jednym niecelnym strzale na strzelanie). Ania Mąka była na 83 lokacie (3 karne rundy, bilans 1+2), Kamila Żuk zakończyła sezon 86. (po 2 pudła), a Daria Gembicka skończyła 106. (tak samo jak Żuk)
Biegi pościgowe – pieczątka
Sturla Holm Lægreid ostatecznie przypieczętował swoją pierwszą dużą Kryształową Kulę, triumfując nad Johannesem Thingnesem Bø o 27,6 sekundy. Sporo pomogło mu bezbłędne strzelanie, podczas gdy kończący karierę J.T. musiał na 3 z 4 strzelań biegać karną rundę ( jedynie na pierwszej stójce strzelił czysto).
Walka o trzecie miejsce rozstrzygnęła się na ostatnich metrach – minimalnie lepszy od Giacomela okazał się Quentin Fillon Maillet.
Małą KK za pościgi większą ilością zwycięstw wyszarpał Lægreid.
Jan Guńka mimo średniego strzelania (3 pudła, bilans 1+1+1+0), zajął 33 miejsce, więc blisko najlepszego wyniku w karierze.
Wśród Pań triumf odniosła Lou Jeanmonnot! Zawdzięcza to dobremu strzelaniu (jedna karna runda na drugim strzelaniu leżąc). Drugie miejsce zajęła Szwedka Elvira Öberg (dwa pudła na leżąco), a trzecie Szwajcarka Lena Häcki-Groß.
Franziska Preuß zajęła dopiero 5 pozycję. Spory wpływ na to miały 3 karne rundy w bilansie 1+0+2+0.
Słowaczka Paulína Bátovská Fialková zanotowała spektakularny awans – startowała z 44 miejsca, a skończyła na szóstym!
Natalia Sidorowicz po 3 pudłach (jedynie na ostatnim strzelaniu trafiła do wszystkich tarcz) spadła na 22 pozycję. I tak dało jej to udział w biegu masowym.
Lou znokautowała rywalki w walce o małą KK za biegi pościgowe – przewaga 95 punktów nad Julią Simon.
Z kolei duża KK pozostawała sprawą otwartą – 5 punktów dzieliło Jeanmonnot i Preuß.
Biegi masowe – wielki finał!
Bieg kobiet był pasjonujący: Preuß i Jeanmonnot trzymały się od trzeciego strzelania w ścisłej czołówce. Obie zanotowały po jednej karnej rundzie – Francuzka na pierwszym, a Niemka na trzecim strzelaniu.
Wyszły równo na ostatnią rundę, szykując się na finisz, kiedy nagle Lou upadła… skończyła na 3 miejscu.
Franziska Preuß tym samym wygrała: finał sezonu, małą Kryształową Kulę za biegi masowe i najważniejsze trofeum – PUCHAR ŚWIATA!
Rozdzieliła je nie najlepiej strzelająca Elvira Öberg (3 pudła, 1+1+1+0).
Natalia Sidorowicz jako jedyna z całej stawki nie popełniła ani jednego błędu na strzelnicy, kończąc sezon na 9. pozycji.
U Panów święto Norwegom postanowili zepsuć Sebastian Samuelsson i Éric Perrot. Wykrzesali z siebie jeszcze ten ostatni zryw, co pozwoliło im zająć pierwsze i drugie miejsce. Biegowo w swoim ostatnim występie najlepszy był Johannes Thingnes Bø, jednakże 4 pudła pozbawiły go szansy na cokolwiek więcej niż siódma lokata.
Podium uzupełnił mistrz świata w biegu masowym, Endre Strømsheim.
Starszy z braci, Tarjej biegł dla czystej zabawy, zajmując ostatecznie 23 miejsce (jedno pudło).
Po zawodach wszyscy biathloniści urządzili owację na stojąco kończącym długą i udaną karierę braciom.
Pozostaje mi tylko napisać po norwesku: takk, brødre!
Do zobaczenia w listopadzie w szwedzkim Östersund!