Biathlon – PŚ w Pokljuce [PODSUMOWANIE]
Przedostatni przystanek biathonowego cyklu miał miejsce w Słowenii. Pokljuka gości cykl od upadku Jugosławii.
Krótkie biegi indywidualne – długi dzień z biathlonem
W czwartkowym biegu pań triumf odniosła Francuzka Julia Simon. Nie była wprawdzie w czołówce podczas jazdy na nartach, ale dzięki strzelaniu bez pudeł okazała się najlepsza.
Bezbłędna była także trzecia Niemka Franziska Preuß. Rozdzieliła je starsza ze szwedzkich sióstr Öberg, czyli Hanna. Ona z kolei zanotowała jedno pudło na ostatnim strzelaniu.
Małą KK za biegi indywidualne zgarnęła główna rywalka Preuß w walce o główny Puchar Świata. Lou Jeanmonnot była dopiero siódma, przeszkodziły jej 2 pudła w stójce (po jednym na strzelanie).
Trudne warunki dały się we znaki także Polkom – najlepszą z nich była 30. Natalia Sidorowicz (3 pudła, po jednym na obu w pozycji leżącej oraz pierwszym stojąc). 46. Joanna Jakieła zanotowała tyle samo pudeł, ale tylko w pozycji stojącej. 4 niecelne strzały miała 65. Anna Mąka, a Kamila Żuk po 5 karach (bilans 0+1+1+3) była pozycję niżej.
Na skutek problemów z pogodą bieg panów przesunięto na ten sam dzień. Zwyciężył w nim Chorwat reprezentujący Słowenię, czyli Jakov Fak. Jako jeden z 2 zawodników nie spudłował ani razu. Była to jego pierwsza wygrana od prawie 10 lat i masówki w Chanty-Mansyjsku.
Drugi był lider PŚ Norweg Sturla Holm Lægreid (jedno pudło na drugiej stójce), a trzeci Szwed Martin Ponsiluoma (po jednym pudle przy obu strzelaniach na stojąco).
Fabian Suchodolski był zdecydowanie najlepszym z Polaków, zajął bowiem 23 miejsce! Jest to najlepszy indywidualny wynik Polaka od sezonu 2011/12 i końca kariery Tomasza Sikory! Otarł się o bieg masowy (zabrakło 2,6 sekundy, strasznie szkoda karnych 45 sekund na ostatniej rundzie).
Reszta zawodników pod egidą Rafała Lepela odegrała role epizodyczne – 67. Badacz zanotował 4 pudła ( 2 na pierwszym leżaku, a na drugim i pierwszej stójce po jednym), pozycję niżej był z kolei Jan Guńka (5 pudeł, bilans 1+1+2+1). Udział wziął jeszcze 73. Wojciech Skorusa (4 kary, po jednej na strzelanie).
Żaden z reprezentantów Polski nie wziął udziału w biegu masowym.
Niestety doszła do nas inna przykra informacja – Johannes Thingnes Bø z powodu choroby postanowił odpuścić cały weekend. Tym samym sprawa Kryształowej Kuli wydaje się być raczej rozstrzygnięta.
Masówki – zmagania w śnieżycy
Pogoda nie rozpieszczała Pań także w sobotę – sypał bardzo gęsty śnieg. Lou Jeanmonnot odkuła się, zwyciężając biegnąc od drugiego strzelania samotnie. Mimo 1 pudła na pierwszym strzelaniu w pozycji stojącej okazała się lepsza od Bułgarki Todorowej o 16,4 sekundy.
Razem z nimi na podium stanęła Słowenka Anamarija Lampič. Spudłowała raz – na ostatnim strzelaniu.
Wśród Panów dublet zanotowali Francuzi – mimzarówno pierwszy Éric Perrot jak i drugi Quentin Fillon Maillet zanotowali po 1 pudle na drugiej stójce. Nie przeszkodziło to im w odniesieniu sukcesu.
Francuzom na zajęcie podium nie pozwolił Sturla Holm Lægreid, który dzięki dobrej końcówce nadrobił straty poniesione na 3 strzelaniu. Fabien Claude musiał zadowolić się 4 lokatą.
Miksty – popis maluczkich
Supermikst zwyciężyła para ze Szwajcarii w składzie Aita Gasparin i Niklas Hartweg! Zanotowali w sumie 7 doładowań (przede wszystkim w stójce – 6), jednak bez karnej rundy.
Pozostałe miejsca na podium uzupełniły Szwecja (Johanna Skottheim z Jesperem Nelinem) oraz Finlandia (Suvi Minkkinen oraz Tero Seppala). Szwedzki duet doładowywał 4 razy (głównie za sprawą Nelina – 3 na ostatniej rundzie), a fiński aż 11, ale rewelacyjna druga zmiana Seppali (atakował z 5 lokaty) poprowadziła go na najniższy stopień podium.
Polski duet Joanna Jakieła-Jan Guńka miał bardzo przeciętny początek – po 3 doładowania na 1 zmianach. Jednakże potem zanotowali tylko 1 pudło (oboje na leżąco). Wystarczyło to na zajęcie 12 pozycji.
Mikst klasyczny to już powrót do normy – czyli Szwecja, Francja i Norwegia na podium. Walka o 2 miejsce toczyła się do samego końca – ostatecznie lepszy okazał się Quentin Fillon Maillet. Frey zawalił na ostatnim strzelaniu – musiał 2 razy doładowywać, podczas gdy Francuz strzelał czysto.
Szwedzi z kolei znakomitą formą biegową przykryli nie najlepsze strzelanie (12 dodatkowych naboi, nikt nie zaliczył czystego strzelania, a Ponsiluoma wykorzystał 5 z 6).
Ósmą pozycję zajęli medaliści tegorocznych MŚ – Czesi.
Polska w składzie: Natalia Sidorowicz (1 doładowanie w stójce), Anna Mąka (na leżąco 1 dodatkowy nabój, w pozycji stojącej 2), Fabian Suchodolski (na leżaku musiał raz dobrać, stojąc z kolei zużył 3 naboje) i Wojciech Skorusa ( odwrotnie niż Ania). zajęli 11 miejsce.
Finlandia skończyła o 9 pozycji niżej, a to bardzo ważne w kontekście rywalizacji Pań o 5 miejsc w przyszłym sezonie. Został tylko 1 bieg zaliczany do Pucharu Narodów, a Polki tracą 25 punktów do Finek. Dużo i mało.
W Oslo odbędzie się ostatni weekend! Program składa się ze sprintu, biegu pościgowego oraz biegu masowego. Udanego zakończenia życzę!