2026-04-22

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Biathlonowe MŚ w Lenzerheide [ZAPOWIEDŹ]

Luty to czas imprez mistrzowskich w sportach zimowych – nie inaczej jest z biathlonem. Tym razem po raz pierwszy w historii czempionat odbędzie się w Szwajcarii. Kto będzie faworytem? Kto może namieszać? Czy Polacy są w stanie powtórzyć wyniki sprzed roku?

Mężczyźni – norwesko-francuskie przeciąganie liny

Wśród panów naturalnymi kandydatami do zwycięstw czy medali są Norwegowie. Między innymi kończący swoje obfite w trofea kariery bracia Bø, którym w tym sezonie idzie stosunkowo nierówno. Starszy z braci Tarjei ewidentnie łapie wiatr w żagle – pierwsze i drugie miejsce w Anterselvie to potwierdza. Johannes Thingnes z kolei po nowym roku wprawdzie nieco obniżył loty, jednakże wciąż mówimy tu o zdobywaniu podiów.

Nie mogę oczywiście nie wspomnieć o nowym liderze PŚ. 26-letni Sturla Holm Lægreid ma już na koncie 3 złota indywidualne z tej imprezy i zapewne ma ochotę na więcej – między innymi triumf w biegu pościgowym.

Francuzi z kolei wydają się pewniakami, jeżeli chodzi o sztafetę – jak dotąd wygrywali w każdych tego typu zawodach. Czołowymi postaciami w tej kadrze są Éric Perrot i Quentin Fillon Maillet. Ten drugi przeżywa zresztą odrodzenie po sporym kryzysie w latach 22-24.

Kadra szwedzka zaś drużynowo prezentuje się mocno, ale wyróżniającą się postacią jest jedynie Sebastian Samuelsson.

U Włochów sytuacja jest identyczna, co u Szwedów – jeden Tomasso Giacomel, a potem długo nikt.

Co do Polaków, to życzę jak najlepiej, jednak biorąc pod uwagę, że zdarzały się weekendy bez udziału naszych reprezentantów w pościgu, to sukcesem będzie udział w najlepszej 50 zawodów, a o masówce raczej możemy pomarzyć.

W biegu sztafetowym będę zadowolony z pozycji 10, lub wyżej.

Kobiety – francuska królowa wraz z pierwszą damą

Wiceliderka obecnej edycji Pucharu Świata Lou Jeanmonnot już w poprzednim sezonie była o włos od Kryształowej Kuli, przegrywając o 23 punkty z Włoszką Lisą Vittozzi.

Reprezentantka Francji goni za żółtą koszulką, której dzielnie broni Franziska Preuß. Niemka wciąż regularnie staje na podiach i nie zamierza spuszczać z tonu.

Z rodaczek Jeanmonnot groźna będzie też Justine Braisaz-Bouchet. Podczas próby obiektu w Lenzerheide wygrała wszystkie 3 konkurencje: sprint, bieg pościgowy i masowy – ewidentnie widać, że trasa jej się spodobała. Zresztą – to obrończyni tytułu w biegu masowym.

Na Norweżki liczyłbym ewentualnie w kontekście sztafety – równy skład, ale dotychczasowa liderka Ingrid Landmark Tandrevold nie może odnaleźć formy z poprzedniego sezonu, a prowadząca w klasyfikacji młodzieżowej Maren Kirkeeide przez wzgląd na wiek może nie wytrzymać presji.

Nie można lekceważyć szwedzkich sióstr Öberg – Hanna i Elvira to od lat czołowe postaci.

Nadzieją dla gospodarzy będą Aita Gasparin i Amy Baserga. Ta druga stanęła raz już na podium – w Ruhpolding w biegu indywidualnym.

Polki stać na dobry wynik indywidualnie, przy bezbłędnym strzelaniu możliwe miejsce w najlepszej dwudziestce. Drużynowo? Tak jak Torgensen powiedział po Anterselvie dla TVP Sport: 8-12 miejsce.

Miksty moim zdaniem będą rozgrywką między Szwecją, a Norwegią, ale oczywiście mogą wmieszać się w to Francja, Niemcy, czy Finlandia, która wygrała pojedynczą mieszaną w Oberhofie. Dla polskich ekip przewiduję miejsce na początku drugiej dziesiątki.

Terminarz zawodów – gdzie oglądać?

12.02.2025 14:30 – mikst 2+2

14.02.2025 15:05 – sprint kobiet

15.02.2025 15:05 – sprint mężczyzn

16.02.2025 12:05 – bieg pościgowy kobiet

16.02.2025 15:05 – bieg pościgowy mężczyzn

Całe mistrzostwa do obejrzenia w TVP Sport.

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x