Czy ściany pomogą gospodarzom? Francja-Egipt [Zapowiedź]
Emocje po sobotnim ćwierćfinale jeszcze nie opadły, a już dziś walka o medale wchodzi w decydującą fazę. W drugim z półfinałów reprezentacja Francji podejmie Egipt, dla drużyny z Afryki to szansa na historyczny medal w tej dyscyplinie sportu na igrzyskach. Zapraszam na zapowiedź tego spotkania.
Piękna seria trójkolorowych
Podopieczni Thierry’ego Henry’ego mogą na tych igrzyskach poszczycić się serią 4 meczów bez straconego gola. Les Bleus w meczu otwarcia pokonali Stany Zjednoczone 3:0, następnie ograli republikę Gwinei 1:0. Fazę grupową Koguty zakończyły zwycięstwem z Nową Zelandią 3:0, zdobywając tym samym komplet oczek z bilansem 7:0. W ćwierćfinale gospodarze trafili na prowadzoną przez znanego m.in z występów w Barcelonie Javiera Mascherano Argentynę. Wynik tego meczu już w 5 minucie ustalił Jean-Philippe Mateta. Napastnik Crystal Palace popisał się pięknym strzałem głową po dośrodkowaniu Michaela Olise.
Czarny koń turnieju
Reprezentacja Egiptu to niewątpliwie jedna z większych niespodzianek turnieju olimpijskiego, drużyna prowadzona obecnie przez brazylijczyka Rogerio Micale jeszcze nigdy w historii nie zdobyła medalu na igrzyskach w piłce nożnej. Faranowie wygrali swoją grupę, zdobywając w niej 7 pkt. Na rozpoczęcie igrzysk reprezentanci czarnego lądu zremisowali bezbramkowo z Dominikaną, następnie przyszły zwycięstwa z Uzbekistanem 1:0 i Hiszpanią 2:1. W meczu o półfinał podopieczni brazylijskiego szkoleniowca spotkali się z Paragwajem. Regulaminowy czas gry zakończył się wynikiem 1:1, dogrywka także nie przyniosła rozstrzygnięcia, o wszystkim zadecydować musiały rzuty karne. W serii jedenastek lepiej spisywali się Faraonowie i to oni wygrywając ostatecznie 4:2 zapewnili sobie awans do półfinału.
Francja lepsza o jeden mecz
W bezpośrednich konfrontacjach obie kadry olimpijskie miały okazję mierzyć się tylko jeden raz, było to na igrzyskach w Los Angeles. W 1984 roku także w meczu ćwierćfinałowym lepsi okazali się francuzi wygrywając 2:0 i ostatecznie jedyny raz w historii zostali wówczas mistrzami olimpijskimi.
Pojedynek dwóch snajperów
Dzisiejsza potyczka to także starcie najlepszych strzelców obu ekip, którzy wciąż liczą się w walce o koronę króla strzelców. 23 letni Ibrahim Adel, napastnik drużyny Pyramids ma na koncie dublet przeciwko Hiszpanii i gola zdobytego w ćwierćfinale. Mateta (obecnie zawodnik Crystal Palace) ma z kolei w tym turnieju 2 gole, po jednym z Argentyną oraz w grupie z Nową Zelandią. Z tej okazji myślę, że warto przypomnieć, iż lider klasyfkacji strzelców Soufiane Rahimi aż pięciokrotnie trafiał do siatki rywali.
Podsumowanie
Oczywiście faworyt tego starcia wydaje się być jeden i jest nim Francja której na pewno ściany będą dziś pomagać. Jednak Egipt pokazał że na takich turniejach różne niespodzianki się trafiają i na pewno postara się pokusić o niespodziankę. Początek meczu o 21, transmisja prawdopodobnie w serwisie streamingowym Max Eurosportu.