EL. Ligi Europy: Aktobe – Legia [PODSUMOWANIE]
Legia Warszawa w II rundzie EL. Ligi Europy! Legioniści pokonali 0:1 Aktobe, jednak w nie najlepszym stylu. Legia Warszawa przyjechała do Kazachstanu z zaliczką 1:0 z pierwszego meczu przy Łazienkowskiej. Wiedzieli, że czeka ich trudne zadanie na dalekim wyjeździe – w upale, przy pełnych trybunach. FK Aktobe od początku zapowiadało walkę o odrobienie strat i grę ofensywną.
PRZEBIEG SPOTKANIA:
- 1 POŁOWA:
Od pierwszych minut widać było, że Aktobe podeszło bardzo odważnie. Kazachowie starali się agresywnie odbierać piłkę wysoko i szybko przedostać się pod pole karne Legii. Już w 10. minucie gospodarze oddali pierwszy groźny strzał – Tobiasz musiał interweniować po próbie z dystansu.
Legia nie forsowała tempa, bardziej skupiała się na kontrolowaniu gry i szukaniu okazji z kontry. W środku pola aktywny był Kapustka, a na skrzydłach Biczachczjan i Wszołek próbowali rozciągać defensywę rywali. Mimo to, brakowało klarownych sytuacji.
Najpoważniejsze zagrożenie dla Legii pojawiło się po dośrodkowaniu z lewej strony – napastnik Aktobe, Shushenachev, uderzył głową, ale Tobiasz dobrze wyłapał piłkę.
W ostatnich minutach pierwszej połowy tempo nieco spadło, a mecz zrobił się bardziej szarpany. Pojawiły się faule – jeden z nich zakończył się żółtą kartką dla Usenova z Aktobe w 44. minucie. Oba zespoły zeszły do szatni przy bezbramkowym remisie (0:0), co było wynikiem korzystnym dla Legii, choć sama Legia nie pokazała się z najlepszej strony w pierwszej połowie.
- 2 POŁOWA:
Po przerwie obraz gry nie uległ rewolucji — więcej było walki o środek pola niż spektakularnych okazji. Aktobe wciąż naciskało, starając się zmasować ataki i tworzyć dziurę w defensywie Legii, która początkowo skupiała się na kontrolowaniu i punktowym reagowaniu.
W 53. minucie Gieorgij Żukow dwukrotnie zmusił Kacpra Tobiasza do interwencji — najpierw po mocnym dośrodkowaniu, potem z dystansu..
Kwadrans później, w 69. minucie, Legia miała najlepszą sytuację całego meczu: Wahan Biczachczjan huknął z rzutu wolnego, futbolówka trafiła w poprzeczkę, a dobitka Kacpra Chodyny po rykoszecie również zatrzymała się na słupku!
W miarę upływu minut Aktobe podkręcało tempo — liczne dośrodkowania spowodowały nerwową końcówkę:
W międzyczasie Tobiasz popisał się kolejną ważną paradą, broniąc uderzenie Nemanjy Andjelkovicia z bliska.
W 80. minucie piłka wpadła do siatki Legii, jednak sędzia Granit Maqedonci odgwizdał spalonego Oralkhana Omirtajewa.
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, Legia zadała cios w doliczonym czasie:
W 90+1′ Juergen Elitim popisał się indywidualną akcją — szybki zwód w polu karnym i płaski strzał przy lewym słupku. Sędzia potwierdził bramkę, co przesądziło o awansie Legii 1:0 w rewanżu (2:0 w dwumeczu)
Legia wygrała dwumecz. Co dalej?
Rywalem Legii w II rundzie EL. Ligi Europy będzie czeski Banik Ostrava. Na papierze Legia wydaje sie lepszym przeciwnikiem, ale nie należy skreślać Banika w walce o awans.
MOŻECIE ODWIEDZIĆ TAKŻE:
Sportowa Mapa: https://www.facebook.com/groups/286256349421235?locale=pl_PL
Kibice Piłki Nożnej: https://www.facebook.com/groups/7920958946453
Boiskowe Świrki: https://www.facebook.com/groups/667185716984916/?ref=share
Magazyn Sportowy: https://www.facebook.com/SkokiNarciarskieKibice?locale=pl_PL
Zajrzyjcie również na kanał na YouTube – https://www.youtube.com/@sportowa_strefa
źródło zdjęcia: Aktobe – Legia 0:1. Warszawianie z awansem choć nie było łatwo | Gotowi na Sport