2026-04-22

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

EURO 2024 – DZIEŃ 2 [PODSUMOWANIE]

Za nami drugi dzień zmagań na Mistrzostwach Europy. Dzisiaj mogliśmy obejrzeć drugie spotkanie grupy A czyli Szwajcaria kontra Węgry, a także dwa pierwsze spotkania grupy B. Pierwsze z nich to starcie finalistów poprzedniej edycji Ligi Narodów UEFA czyli Hiszpania kontra Chorwacja. Drugie natomiast to starcie Włochów z Albańczykami.

SZWAJCARIA – WĘGRY

Pierwsze z dzisiejszych spotkań, które rozpoczęło się o godzinie 15:00. To spotkanie było grane pod dyktando jednej drużyny, mianowicie Szwajcarii. Wynik meczu otworzył w 12. minucie spotkania gracz Łudogorca Razgrad, Kwadwo Duah. Druga bramka w wykonaniu Michaela Aebischera – co tu dużo mówić, po prostu piękna bramka. Gracz Bolognii pokonał z odległości około 20 metrów bramkarza Węgrów, Petera Gulacsiego. Do przerwy było 2:0 dla Helwetów. W 66. minucie dla Węgier trafił Barnabas Varga, gracz z rodzimej ligi. Była to jedyna bramka Madziarów w tym spotkaniu. Na 3:1 dla Szwajcarów pod sam koniec meczu podwyższył Breel Embolo, znany z gry m.in. w Schalke 04, czy też obecnie w AS Monaco. Takim też wynikiem zakończyło się to spotkanie.

Faktem jest ze Szwajcaria w tym meczu była mocna, niemniej jednak Węgrzy zagrali, wydawać by się mogło, poniżej swoich oczekiwań i możliwości. Zostały im jeszcze spotkania grupowe ze Szkocją i Niemcami. Ciekawe, jak poradzą sobie w tych meczach. Co do Szwajcarów – zdobyli oni 3 punkty i zrobili bardzo duży krok w kierunku wyjścia z grupy.

HISZPANIA – CHORWACJA

Absolutny hit dzisiejszych spotkań, który rozpoczął się o godzinie 18:00 zakończył się dość jednostronnym wynikiem. Chociaż patrząc nawet na statystyki pomeczowe oraz nie patrząc nie wynik, ale na sam przebieg spotkania i grę obydwu drużyn możemy tutaj mówić o dość równym meczu. Jednak tak nie było. W 29. minucie spotkania wynik dla Hiszpanii otworzył doświadczony już reprezentant tego kraju, Alvaro Morata. Minęły ledwie 3 minuty, i już na 2:0 podwyższył grający na co dzień w Paris Saint-Germain pomocnik Fabian Ruiz, który asystował przy bramce Moraty. Bramkę „do szatni” na 3:0 dla Hiszpanów zdobył doświadczony obrońca Realu Madryt, Dani Carvajal.

W drugiej połowie spotkania wynik ten już się nie zmienił, a zatem 3:0 dla Hiszpanii. Chorwaci niestety zapewne zawiedli nieco swoich kibiców, jednak można ten mecz uznać za swego rodzaju „wypadek przy pracy”. Muszą jednak oni zgromadzić siły na pozostałe spotkania z Albanią i Włochami, które zadecydują o tym, czy będziemy oglądać Chorwatów w fazie pucharowej. Faktem do zanotowania jest także występ gracza Barcelony, Lamine’a Yamala, który zagrał po raz pierwszy w Mistrzostwach Europy mając zaledwie 16 lat i 338 dni. Pobił w ten sposób rekord Polaka Kacpra Kozłowskiego, który w momencie pierwszego występu na Euro miał dokładnie 17 lat i 246 dni. Co ciekawe, Lamine Yamal zanotował asystę przy golu Daniego Carvajala.

WŁOCHY – ALBANIA

Ostatni mecz w dniu dzisiejszym zaczął się o godzinie 21:00. Zdecydowanymi faworytami tego spotkania była drużyna z Półwyspu Apenińskiego. Pierwszy gol w tym spotkaniu padł już… w 23 sekundzie spotkania. Jest to oficjalnie najszybciej zdobyta bramka w historii Mistrzostw Europy. Autorem tej bramki, która wpadła na konto Albańczyków był Nedim Bajrami. Była to zarazem jedyna bramka dla Albanii w tym meczu. Później padły już tylko bramki dla przeciwników, czyli Włochów. W 11. minucie tego spotkania piłkę do bramki wpakował obrońca Interu, Alessandro Bastoni. Zaledwie pięć minut później na 2:1 dla Włoch podwyższył również zawodnik Interu, Nicolò Barella. Wynik nie zmienił się już do końca spotkania.

W spotkaniu, co było do przewidzenia raczej swoją siłę pokazywali Włosi. Albańczycy niestety trafili do tzw. grupy śmierci i wyjście z niej jest nie tyle, co niemożliwe, co bardzo utrudnione. A jeśli chodzi o Włochów to należy się bacznie przyglądać ich poczynaniom z Chorwacją i Hiszpanią – bowiem te trzy drużyny z całą pewnością stać na awans z dwóch pierwszych miejsc – pytanie tylko które drużyny awansują.

PODSUMOWANIE…

Był to naprawdę ciekawy dzień, jeżeli chodzi o zmagania na niemieckich boiskach w ramach Mistrzostw Europy. Byliśmy świadkami strzelenia aż 10 bramek w trzech meczach. Oprócz tego pobite zostały dwa rekordy, z czego ten dotyczący najszybszego gola w meczu został poprawiony po dwudziestu latach, wcześniejszy rekordzista Rosjanin Dimitrij Kiriczenko strzelił bramkę w 67 sekundzie meczu. A zatem rekord ten został znacznie poprawiony przez gracza Sassuolo, Nedima Bajramiego.

W niedzielę pora na kolejne mecze. Tym razem będą to spotkania w ramach grup C i D, w tym spotkanie, na które czeka prawdopdobnie cała Polska. Chodzi tutaj rzecz jasna o mecz naszej reprezentacji z Holandią, początek o godzinie 15:00. Oprócz tego będą także dwa spotkania grupy C, czyli mecze Słowenii z Danią (18:00) oraz Serbii z Anglią (21:00).

Autor

5 1 głos
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x