JAKUB SZYMAŃSKI MISTRZEM EUROPY! [PODSUMOWANIE 2. DNIA LEKKOATLETYCZNYCH HME APPELDOORN 2025]
Co to był za dzień na Halowych Mistrzostwach Europy! Mamy dwa pierwsze medale! Do tego byliśmy świadkami prawdziwej sensacji w finale skoku w dal mężczyzn. Zapraszam na podsumowanie drugiego dnia zmagań w Holandii.
JAKUB SZYMAŃSKI MISTRZEM EUROPY!
Jak powiedział, tak zrobił! Już od jakiegoś czasu Jakub Szymański zapowiadał że pojedzie na mistrzostwa do Appeldoorn po złoto. W ostatnich tygodniach widzieliśmy jak forma naszego płotkarza tylko rośnie, a proporcjonalnie rosły też nasze oczekiwania i nadzieje na medal. Szczególnie po tym, gdy w Łodzi wykręcił drugi wynik w historii lekkiej atletyki, a w tym sezonie na świecie ustępuje jedynie hegemonowi tej dyscypliny, Grantowi Hollowayowi. Ta nadmierna, jak mogłoby się wydawać, pewność siebie Szymańskiego wcale nie zgubiła. Nasz reprezentant okazał się najlepszy w finale, lecz do końca nie wiedzieliśmy dla kogo przypadnie złoto, gdyż do rozstrzygnięcia kto był szybszy, czy Szymański czy Francuz Belocian, potrzebny był fotofinisz. Po dogłębnej analizie wiedzieliśmy już że drugi dzień zmagań w Appeldoorn zakończymy z pierwszym złotym medalem. Brązowy medal padł dziś łupem Justa Kwaou-Mathieu z Francji.
NIEBOTYCZNA KAMBOUNDJI
Co to był za kosmiczny bieg! Kamboundji przeszła samą siebie i pobiegła na niebotycznym poziomie, przy okazji bijąc rekord mistrzostw oraz rekord Europy. Wystarczy wspomnieć, że zabrakło jej jedynie 0,002s do rekordu świata. 7,67s było wynikiem absolutnie niedostępnym dla reszty stawki. Srebro przypadło Holenderce Nadine Visser, która również pobiegła rekordowo – najlepiej w historii swojego kraju. Brązowy medal dla Pii Skrzyszowskiej, która również pobiegła fenomenalnie, ustanawiając swój najlepszy wynik w tym sezonie – 7,83s. Największym pechowcem dzisiejszego płotkarskiego finału okazała się Węgierka Luca Kozak która potknęła się o jeden z płotków, tracąc przy tym równowagę i niestety przewracając się.
SENSACJA W SKOKU W DAL! FURLANI BEZ ZŁOTA
Największą sensacją dzisiejszego dnia bez wątpienia był konkurs finałowy skoku w dal. Zdecydowanym faworytem do tytułu mistrzowskiego był Furlani. Jednak niespodziewanie, w przedostatnim skoku o jeden centymetr przeskoczył go młody Bułgar, Bozhidar Saraboyukov. Skoczył 8,13m i w ostatnim skoku prowadzenia nie oddał. Brąz przypadł Lesterowi Lescayowi z Hiszpanii.