Utrata szacunku i godności – czyli koniec wiary w zarząd FIS’u
TRONDHEIM, NORWAY - MARCH 02: Gold Medalist Marius Lindvik of Team Norway celebrates victory after the Men's Individual Ski Jumping HS105 at the FIS Nordic World Ski Championships Trondheim on March 02, 2025 in Trondheim, Norway. (Photo by Lars Baron/Getty Images)
Farsa związana z aferą dotyczącą kombinezonów norweskich skoczków dobiegła końca. Johann Andre Forfang i Marius Lindvik zawarli z FISem ugodę, wskutek której otrzymają oni minimalną długość zawieszenia (czyli 3 miesiące) oraz grzywnę w wysokości 2000 franków szwajcarskich.
Brak moralności Norwegów jest zatrważający
Zachowanie Norwegów budzi wśród fanów skoków narciarskich ogromne emocje. Większość kibiców uważa „wikingów” za perfidnych oszustów, pozbawionych jakichkolwiek skrupułów. Jak wiemy, znaczna część reprezentacji balansuje na granicy przepisów, tworząc kombinezony ułatwiające oddawanie jak najdłuższych skoków. Mimo to, ewentualne dyskwalifikacje wynikają zwykle z nieznacznie naruszonych przepisów. Norwegowie jednak zupełnie nie kryli się nie z chęcią lekkiego ,,naciągactwa”, a wyjątkowo bezwzględnego oszustwa. Pytanie tylko jak długo to trwało? Czy poprzednie trofea Mariusa Lindvika także wynikały z tak jawnych naruszeń? Tego niestety się nie dowiemy. Sam skoczek również podpadł kibicom po ostatnim zwycięstwie w LGP, gdzie stwierdził, że „nie wszyscy cieszą się z jego wygranej” i że „dlatego to smakuje tak dobrze”. Cóż – po tych przekrętach nikt, kto ma jakiekolwiek zasady, nie ucieszy się z Twojego zwycięstwa. Nigdy.
Postępowanie FIS’u i „kara” to absolutna fikcja
Takie stwierdzenie można wysnuć po ogłoszeniu „wyroku” dla Mariusa Lindvika i Johanna Andre Forfanga. Trzy miesiące zawieszenia to skandal, zwłaszcza biorąc pod uwagę rangę zawodów, w których doszło do naruszeń. To obrzydliwe, bo to pokazuje, że tak poważne przewinienia nie niosą za sobą żadnych realnych konsekwencji? Czym są te trzy miesiące zawieszenia? Realnie jest to zawieszenie na okres Letniego Grand Prix. Większość skoczków i tak odpuszcza letni cykl i bardzo możliwe, że i Norwegowie wysłaliby tam kadrę B. Zupełnie przypadkowo kara kończy się chwilę przed rozpoczęciem sezonu zimowego, cóż za przypadek. Czym są te 2000 franków szwajcarskich dla takich skoczków jak Forfang i Lindvik? No niczym. Takie pieniądze otrzymuje się za zajęcie 14. miejsca w zawodach Pucharu Świata (według danych na rok 2023). Dla takich zawodników to żadne pieniądze, natomiast dla kibiców jest to zwyczajny brak szacunku.
Co powinni zrobić działacze FIS’u?
Czasu już się nie cofnie – FIS całkowicie zatracił swój kompas moralny i sprawiedliwość, o którą tak strasznie zabiegało. Jaka powinna być kara dla Norwegów? Moim zdaniem absolutnym minimum byłoby zawieszenie do zakończenia Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie/Cortinie d’Ampezzo. Byłaby to kara na tyle skuteczna, że uniemożliwiłaby walkę o medale na kolejnej wielkiej imprezie. Jakie więc – moim zdaniem – konsekwencje powinni ponieść skoczkowie? Moim zdaniem powinni zostać zdyskwalifikowani nawet dożywotnio. Byłby to jasny przekaz, że FIS nie toleruje oszustów. A co z pieniędzmi? To nie pieniądze są ważne. Kara finansowa może być jedynie dodatkiem, choć moim zdaniem (przynajmniej w tym przypadku) nie ma ona sensu. Według mnie Lindvik i Forfang stracili coś znacznie cenniejszego – godność oraz szacunek kibiców.
Zdjęcie wyróżniające pochodzi z: https://www.gettyimages.com
Sportowa Mapa: https://www.facebook.com/groups/286256349421235?locale=pl_PL
Kibice Piłki Nożnej: https://www.facebook.com/groups/7920958946453
Boiskowe Świrki: https://www.facebook.com/groups/667185716984916/?ref=share
Magazyn Sportowy: https://www.facebook.com/SkokiNarciarskieKibice?locale=pl_PL
Zajrzyjcie również na kanał na YouTube – https://www.youtube.com/@sportowa_strefa
Przeczytaj też: https://sportowastrefa.com.pl/index.php/siatkarki-rozpoczynaja-boj-na-mistrzostwach-swiata-polska-wietnam-zapowiedz