Klubowe Mistrzostwa Świata – podsumowanie 3. kolejki
Za nami trzecia, a zarazem ostatnia kolejka tegorocznej fazy grupowej na Klubowych Mistrzostwach Świata. Znamy więc już pary na 1/16 finału, a także kto żegna się z turniejem. Nie brakuje zaskoczeń!
Grupa A
W grupie A, w której skład wchodzą Inter Miami, Porto, Al Ahly i Palmeiras ostatnia kolejka była najbardziej emocjonująca. W 2 meczach padło łącznie 12 goli!
Dotychczas chyba najlepszym pod względem ofensywy spotkaniem był mecz Porto z Al Ahly zakończony wynikiem 4:4. Dla drużyny z Egiptu Wessam Abou Ali strzelił hat tricka. Do 89 minuty Al Ahly prowadziło, ale do remisu doprowadził wpuszczony 20 minut wcześniej na boisko Pepé. Był to najgorszy możliwy scenariusz dla obu ekip, ponieważ niezależnie od wyniku drugiego meczu żegnają się z turniejem.
W spotkaniu Interu Miami z Palmeiras, zakończonym 2:2, przebieg był podobny, lecz z happy endem dla obu drużyn. Pomimo wyraźnej przewagi drużyny z Brazylii to jednak drużyna Messiego prowadziła 2:0, a ich najjaśniejszym punktem był Luis Suarez z bramką i asystą. Palmeiras jednak dopięło swego zdobywając bramki w 80 i 87 minucie, zapewniając sobie tym samym pierwsze miejsce w grupie. W 1/16 zagrają oni z Botafogo, inną ekipą z Brazylii, a Inter Miami zmierzy się z PSG.
Grupa B
W grupie B mamy jedną największą niespodziankę turnieju. W składzie Botafogo, PSG, Atletico Madryt i Seattle Sounders kandydaci do wyjścia z grupy wydają się oczywiści, ale nic bardziej mylnego.
W 3 kolejce, bez większego zaskoczenia, zarówno Atletico wygrało z Botafogo (1:0), jak i PSG z Seattle Sounders (0:2). Jednak dla ekipy z Madrytu nie było to wystarczająco. Przegrali oni bowiem mecz bezpośredni z PSG, a PSG przegrało z Botafogo.
W finalnym rozliczeniu, gdzie wszystkie 3 drużyny miały po 6 punktów, to jednak Atletico wypadło najsłabiej przez bilans bramkowy i podopieczni Diego Simeone mogą udać się do domu. Botafogo natomiast w 1/16 podejmie Palmeiras, a PSG zagra z Interem Miami.
Grupa C
Grupa C, czyli grupa dwóch biegunów. Z jednej strony, mamy światową potęge – Bayern Monachium, a z drugiej, Auckland FC, pół amatorską drużynę z Nowej Zelandii, gdzie zawodnicy to równocześnie hydraulicy, nauczyciele i pracownicy fabryk.
W ostatniej kolejce fazy grupowej Benfica podejmowała Bayern, a Auckland zmierzyło się z Boca Juniors. Zarówno Bayern, jak i Benfica przed meczem miały właściwie pewny awans jeszcze przed meczem. Jedyna opcja na brak awansu Benfici, który wiązałby się z awansem Boca Juniors, to Boca musiałaby strzelić conajmniej 7 bramek przeciwko drużynie z Nowej Zelandii, pod warunkiem, że Benfica nic nie strzeli Bayernowi.
Bayern mając komfortową sytuację wyszedł pół rezerwowym składem na mecz, z czego skorzystała Benfica, wygrywając 1:0 i zapewniając sobie pierwsze miejsce w grupie. Przy tym wyniku, wszystko było już jasne.
Jednak w drugim meczu tej grupy, ekipa z Argentyny właściwie sama się wyeliminowała. W pierwszej połowie stosunkowo długo czekali na gola, bo do 26 minuty, gdy padł samobój bramkarza. Jednak pomimo 41 strzałach w meczu, na tym bramki Boca Juniors się skończyły. Z kolei piłkarze z Auckland dokonali historycznego wyczynu – w 52. minucie Christian Gray, nauczyciel, zdobył gola na 1:1. Wynik ten utrzymał się do końca meczu, a drużyna z Auckland mogła się cieszyć z jednego punktu. W 1/16 Benfica zagra z Chelsea, a Bayern z Flamengo.
Grupa D
W grupie D w ostatniej kolejce Chelsea mierzyło się z Esperance Tunis, a Flamengo z Los Angeles FC. Ekipa z Londynu, pomimo dość zmienionego składu, bez większych problemów pokonała mistrzów Tunezji 3:0. W tym meczu Liam Delap zdobył swojego pierwszego gola w barwach Chelsea.
W drugim meczu natomiast obie ekipy podzieliły się punktami, po dwóch późnych golach. Pomimo dominacji Flamengo, to drużyna ze Stanów Zjednoczonych w 84. minucie otworzyła wynik, ale już dwie minuty później Brazylijczycy doprowadzili do remisu. W 1/16 Flamengo zagra z Bayernem Monachium, a Chelsea z Benficą.
Grupa E
W ostatniej kolejce w grupie E Inter Mediolan podejmował River Plate, a Monterrey ekipę Macieja Skorży – Urawa Red Diamonds.
Inter wygrał swój mecz 2:0, a pierwszą bramkę w seniorskiej drużynie w ich barwach zdobył Francesco Pio Exposito. Nie było to jednak jedyne ciekawe wydarzenie w tym meczu, bowiem River Plate zostało ukarane dwiema czerwonymi kartkami. Pierwszą w 65. minucie ujrzał Lucas Martinez Quatra, a drugą, w 94. minucie Gonzalo Montiel. Oprócz tego doszło do scysji między Denzelem Dumfriesem a Marcusem Acuñą, bo Panowie nadal mają sobie coś do wyjaśnienia po ćwierćfinale Mistrzostw Świata z 2022 roku.
W drugim meczu natomiast Monterrey zdemolowało ekipę Macieja Skorży 4:0 i Japończycy kończą turniej na ostatnim miejscu w grupie, bez choćby punktu. W 1/16 Inter Mediolan zagra z Fluminese, a Monterrey zmierzy się z Borussią Dortmund.
Grupa F
W ostatniej kolejce w grupie F Borussia Dortmund podejmowała Koreańskie Ulsan HD, a Fluminese grało z Mamelodi Sundowns z RPA.
W obu meczach padła oszałamiająca liczba goli – łącznie 1. Fluminese zremisowało 0:0 po prawdopodobnie najnudniejszym meczu tych rozgrywek, a Borussia pomimo totalnej dominacji wygrała tylko 1:0 z Ulsan. Bramkę strzelił Daniel Svensson, a asystę zaliczył Jobe Bellingham, który świetnie wkomponowuje się w drużynę. W 1/16 Borussia podejmie Meksykańskie Monterrey, a Fluminese zagra z finalistami Ligi Mistrzów – Interem Mediolan.
Grupa G
W ostatniej kolejce w grupie G mieliśmy hit. Juventus grał z Manchesterem City, a w drugim spotkaniu Al-Ain mierzyło się z Wydad Casablanca.
Hit kolejki nie zawiódł – padło aż 7 bramek! Po pierwszej połowie City prowadziło 2:1 za sprawą fatalnego błędu Kalulu. Były obrońca Milanu, nie mając właściwie nikogo wokół siebie wpakował piłkę do swojej bramki. Na początku drugiej połowy na boisko wszedł Erling Haaland i wystarczyło mu niecałe 10 minut aby podwyższyć prowadzenie. Później strzelił bramkę także Phil Foden, który wyraźnie odzyskuje formę na Klubowych Mistrzostwach Świata. Niewykluczone, że motywująco podziałał na niego transfer Rayana Cherkiego, który może być chętny na miejsce Anglika w składzie. Finalnie spotkanie zakończyło się wynikiem 5:2 dla Manchesteru City, który zajął pierwsze miejsce w grupie, a Juventus drugie.
Wydad z Al-Ain przegrało 2:1 i obie drużyny zakończyły swój udział na turnieju, choć niezależnie od wyniku i tak żadna z ekip nie miała choćby matematycznych szans na awans po pierwszych 2. kolejkach.
W 1/16 czekają nas bardzo ciekawe mecze, bowiem Juventus podejmie Real Madryt, a Manchester City zagra z Al Hilal.
Grupa H
Grupa H, czyli już ostatnia z grup. Real Madryt zmierzył się z Red Bull Salzburg, a Al Hilal z Pachucą. Real pewnie wygrał 3:0, bardzo dobry występ zaliczył Vinicius strzelając gola i dorzucając także asystę piętką, a Gonzalo Garcia, 21 letni napastnik korzystający z nieobecności Mbappe zaliczył 3 występ z rzędu z bramką lub asystą, podwyższając wynik na 3:0. Xabi Alonso chwalił Hiszpana po meczu i stwierdził że nie muszą już szukać drugiego napastnika np na wypadek kontuzji Mbappe, bo Garcia świetnie się sprawdza.
Al Hilal natomiast pokonało Pachucę 2:0 i meldują się w 1/16 finału razem z Realem Madryt. Przeciwnikiem drużyny z Arabii będzie Manchester City, a Real zagra z Juventusem.
MOŻECIE ODWIEDZIĆ TAKŻE:
Sportowa Mapa: https://www.facebook.com/groups/286256349421235?locale=pl_PL
Kibice Piłki Nożnej: https://www.facebook.com/groups/7920958946453
Boiskowe Świrki: https://www.facebook.com/groups/667185716984916/?ref=share
Magazyn Sportowy: https://www.facebook.com/SkokiNarciarskieKibice?locale=pl_PL
Zajrzyjcie również na kanał na YouTube – https://www.youtube.com/@sportowa_strefa