2026-06-09

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

MŚ w skokach narciarskich w Trondheim: Konkurs drużyn mieszanych [PODSUMOWANIE]

Dzisiaj w norweskim Trondheim odbył się konkurs drużyn mieszanych, w których w ramach każdej reprezentacji wystąpiło dwóch skoczków i dwie skoczkinie. Wystąpiło łącznie piętnaście drużyn. Przyjrzymy się dzisiejszemu konkursowi „mikstów” z nieco bliższej perspektywy.

1 seria

1 GRUPA

Konkurs rozpoczął się o godzinie 16:00, z belki 26. Konkurs otworzyła Czeszka Klara Ulrichova skokiem na 86 metrów, była to jednak jedna z mniej zaawansowanych odległościowo prób. Dalej nie było wcale lepiej. Jako pierwsza z Pań powyżej stu metrów skoczyła skacząca jako ósma Amerykanka Paige Jones. Niedługo później przyszedł czas na pierwszą reprezentantkę Polski, mianowicie Polę Bełtowską. Jej występ w serii pierwszej był delikatnie rzecz ujmując… nie za dobry. Młoda zawodniczka oddała skok na 83. metr co pozwoliło po tej grupie sklasyfikować Polskę dopiero na jedenastym miejscu. Wszystkie skaczące po Polce zawodniczki prekraczały setny metr. Ema Klinec ze Słowenii – 104.5 metra, Yuki Ito z Japonii – 106 metrów, Eva Pinkelnig z Austrii – 110 metrów, Niemka Katharina Schmid skoczyła 111.5 metra. Zdecydowanie najlepszą próbą w tej grupie popisała Norweżka Anna Odine Stroem, która skoczyła 121.5 metra.

2 GRUPA

Druga grupa to pokaz sił Panów. Rozpoczął ją dotychczas nieskaczący w zawodach najwyższej rangi Daniel Skarka skokiem na odległość 101.5 metra. Potem kolejni zawodnicy skakali w okolicach setnego metra. Aż do skaczącego jako piąty Francuza Enzo Milesiego, który oddał skok na 113.5 metra. Skaczący jako siódmy Kasperi Valto skoczył z kolei 118.5 metra. Oddający próbę tuż po nim Kevin Bickner z kolei skoczył 121.5 metra. I niedługo potem przyszła kolej na naszego reprezentanta, czyli Dawida Kubackiego. Spisał się on przeciętnie skacząc 119.5 metra. Później oglądaliśmy już tylko skoki powyżej 120 metra. Philipp Raimund z Niemiec – 125 metrów, Słoweniec Domen Prevc – 130.5 metra, tyle samo Austriak Stefan Kraft. A creme de la creme, kropką nad „i” tej serii był fenomenalny skok obecnego Mistrza Świata na skoczni normalnej Mariusa Lindvika. Norweg poszybował na 135. metr, był to najdłuższy skok serii pierwszej.

3 GRUPA

Wracamy do mikstowej rywalizacji Pań. Tą grupę, tak jak dwie poprzednie, otworzyli Czesi, a w ich imieniu młoda zawodniczka Karolina Indrackova skacząc dwa metry dalej, od skaczącej w pierwszej grupie Ulrichovej, czyli 88 metrów. Im dalej w grupie… tym niekoniecznie lepiej, rezultaty te były mniej lub bardziej zbliżone do tego Indrackovej. Na skok powyżej stu metrów znów musieliśmy czekać do ósmej zawodniczki, czyli reprezentantki USA Anniki Belshaw. Siostra znanego z męskich skoków Erika Belshawa, skoczyła 107.5 metra, co było według realiów tego konkursu rezultatem nienajgorszym. Jako dziesiąta na belce startowej pojawiła się nasza reprezentantka Anna Twardosz i w sumie zaprezentowała się całkiem, całkiem. Oddała próbę dwa metry krótszą od wcześniej wspomnianej Amerykanki Belshaw. Potem poziom utrzymała legendarna Sara Takanashi z Japonii skacząc 108 metrów. A później to już zupełnie inna historia. Bardzo mocny cios wysunęła ta, której w żyłach płyną skoki – Nika Prevc ze Słowenii skoczyła 133.5 metra, co było najlepszym rezultatem wśród kobiet w 1 serii.

4 GRUPA

Na zakończenie serii pierwszej znów Panowie. Rozpoczął ten, który na kartach czeskich skoków zapisał się złotymi zgłoskami. Mowa tu o Romanie Koudelce. Aczkolwiek ten skok do złotych nie należał – zaledwie 102.5 metra i Czesi żegnają się z konkursem. Potem 0.5 metra dalej skoczył Kazach Danil Vasiliev. Potem już byliśmy świadkami naprawdę dobrych skoków. Później byliśmy świadkami festiwalu skoków powyżej 110. metra. W ramach ciekawostki powiem, że Chińczyk Qiwu Song, skoczył w całkiem niezłym stylu 114.5 metra. Niedługo potem błysnęli – Antti Aalto z Finlandii – 126.5 metra oraz Tate Frantz z USA – 127 metrów. I przyszedł czas na Polaka – Aleksandra Zniszczoł. Nasz najlepszy w poprzednim sezonie zawodnik oddał skok na 118. metr, był to taki sobie rezultat. Niemniej pozwolił on utrzymać siódmą pozycję Polski po pierwszej serii. Potem byliśmy świadkami festiwalu wyśmienitych skoków. Ryoyu Kobayashi – 133.5 metra, Anze Lanisek – 134 metry, Johann Andre Forfang – 134.5 metra, Andreas Wellinger – 125.5 metra oraz Jan Hoerl – 134 metry.

Tak prezentowała się klasyfikacja po 1 serii:

źródło: skijumping.pl

Przewaga Norwegów nad drugimi Niemcami wynosiła AŻ 32.5 punktów, a nad trzecimi Austriakami 54.1 punktów.

2 Seria

1 GRUPA:

Standardowo rozpoczęły Panie. Początek drugiej serii dał skok Julii Kykkänen z Finlandii, która skoczyła 96 metrów. Po niej Paige Jones z USA – 101.5 metra, I przyszedł czas na drugi skok Poli Bełtowskiej. I znów byliśmy świadkami niezbyt dalekiego skoku, ale jednak dalszego niż w pierwszej serii – 89.5 metra. Po Poli wszystkie zawodniczki skakały już powyżej setnego metra. Najdalej znów w tej grupie Norweżka Anna Odine Stroem, skacząc aż 132 metry, czyli ponad dziesięć metrów dalej niż w serii pierwszej.

2 GRUPA

Tym razem do boju wyruszyli Panowie. Rozpoczął Fin Kasperi Valto dobrym skokiem na 122. metr. Następnie Kevin Bickner pół metra dalej. I przyszedł czas na Dawida Kubackiego. Skoczył tyle samo, co wcześniej wspomniany Bickner, czyli 122.5 metra. Później do poziomu dostosował się Ren Nikaido skacząc 117 metrów. A potem… to była istna gratka dla fanów skoków narciarskich. Domen Prevc i Philipp Raimund skoczyli aż po 138.5 metra. Natomiast Stefan Kraft i Marius Lindvik po sześć metrów krócej – obydwaj zawodnicy skoczyli 132.5 metra.

3 GRUPA

I znów Panie. Na początek Jenny Rautionaho z Finlandii skoczyła równiutkie sto metrów. Następnie Annika Belshaw – 103.5 metra, czyli cztery metry krócej względem pierwszej serii. Po niej nasza reprezentantka Anna Twardosz skoczyła tyle samo, co Finka Rautionaho, czyli 100 metrów. Później poza Sarą Takanashi, reprezentantki poszczególnych państw skakały znacznie dalej. Znów błysnęła Nika Prevc, skacząc aż 136 metrów. Znów to był najdalszy rezultat wśród Pań.

4 GRUPA

Pora na wieńczącą całe zawody czwartą grupę drugiej serii. W niej nasz reprezentant, Aleksander Zniszczoł skoczył 123 metry. To jednak nie wystarczyło na siódme miejsce. Bowiem Fin Antti Aalto skoczył cztery metry dalej, kończąc swój występach w konkursie drużyn mieszanych na 127. metrze i siódmym miejscu. Następnie amerykańska rewelacja tego sezonu, czyli Tate Frantz skoczył 129 metrów. Ostatnia piątka to istny raj dla koneserów skoków, który zwieńczyły skok Anze Laniska na 141. metr. 139 metrów skoczyli natomiast Jan Hoerl oraz Andreas Wellinger. Natomiast bardzo pewne zwycięstwo Norwegów przypieczętował Johann Andre Forfang skokiem na 135.5 metra.

Oto wyniki końcowe:

źródło: skijumping.pl

PODSUMOWUJĄC

Konkurs ten odbył się pod dyktando Norwegów, którzy wygrali z przewagą 61.1 punktów nad Słowenią i 113.6 punktów nad Niemcami. Polacy utrzymali ósmą lokatę, którą zajęli także dwa lata temu w Planicy. Czy jest to powód do zadowolenia? Trudno powiedzieć, zwłaszcza, że po pierwszej serii byliśmy lokatę wyżej, a zdarzały się też wyższe miejsca np. w Seefeld w 2019 roku byliśmy na miejscu szóstym. Żegnamy rywalizację mieszaną i z niecierpliwością czekamy na zmagania drużynowe oraz indywidualne na skoczni dużej.

MOŻECIE ODWIEDZIĆ TAKŻE:

Sportowa Mapa: https://www.facebook.com/groups/286256349421235?locale=pl_PL

Zajarani Futbolem:  https://www.facebook.com/groups/553029755207914

Kibice Piłki Nożnej: https://www.facebook.com/groups/7920958946453

Zajrzyjcie również na kanał na YouTube –  Sportowa Strefa: https://www.youtube.com/@SportowaStrefa

ZOBACZ TAKŻE:

zdjęcie: https://trondheim2025.no/en/world-cup-cross-country/audience/

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x