PARYŻ 2024: PIĘCIOSETOWY THRILLER Z BRAZYLIĄ [PODSUMOWANIE MECZU POLSKA VS BRAZYLIA]
Co to był za mecz! Za nami kolejny siatkarski thriller z Brazylią. Dziś w meczu 2. kolejki fazy grupowej siatkarskiego turnieju olimpijskiego mężczyzn, reprezentacja Polski pokonała po tie-breaku zespół Canarinhos i zapewniła sobie awans do ćwierćfinału. Zapraszam na krótkie podsumowanie tego meczu.
Pierwszy set rozpoczął się bardzo wyrównanie, lecz chwila nieuwagi naszych reprezentantów poskutkowała tym, że Brazylijczycy odskoczyli nam na trzypunktowe prowadzenie. Czas wzięty przez Grbica zaowocował zmniejszeniem straty do jednego punktu. Jednak ta sytuacja wyraźnie nakręciła naszych rywali, i po chwili było już 13:8 dla Brazylii. Zawodnicy z Ameryki południowej bardzo pewnie grali na przyjęciu i bloku. w końcówce seta udało się zmniejszyć straty do 1 punktu, lecz Brazylijczycy cały czas umiejętnie utrzymywali prowadzenie, i wygrali seta za sprawą asa serwisowego Leala.
Druga partia była już za to lustrzanym odbiciem pierwszej. Dominowaliśmy na parkiecie od początku do końca, rewelacyjnie zagrywaliśmy, rozgrywaliśmy, blokowaliśmy i atakowaliśmy. Już na samym początku odjechaliśmy Brazylijczykom na 6 punktów, i nasi rywale nie byli już w stanie tej straty zniwelować.
Na początku trzeciego seta na parkiecie Leala zastąpił Adriano i jak się później okazało, zmiana była strzałem w dziesiątkę. Brazylijczycy podobnie jak w pierwszym secie już na początku wysunęli się na kilkupunktowe prowadzenie, i taki stan utrzymywał się już do końca. Duże problemy w tej partii miał nasz atakujący, Bartosz Kurek, który nie potrafił skończyć kilku dość prostych piłek i to właśnie nieco słabsza dyspozycja naszych atakujących była przyczyną porażki w trzecim secie.
Do czwartego seta to my przystępowaliśmy pod presją, bo porażka w tej partii oznaczałaby zwycięstwo Brazylijczyków w całym spotkaniu. Na szczęście w czwartej partii na absolutnie wybitny poziom weszli nasi środkowi, a Wilfredo Leon pokazał dlaczego uznaje się go za jednego z najlepszych siatkarzy na świecie. Niestety, dalej w bardzo słabej dyspozycji był Kurek, który przy stanie 11:10 w czwartym secie miał skuteczność ataków na poziomie zaledwie 18%. Jednak udało się nam wygrać tego seta, i tym samym Polacy doprowadzili do tie-breaka.
Piąty set zaczął się dla nas fenomenalnie. Po kilku świetnych zagraniach Hubera prowadziliśmy już 6:2, i kiedy wydawało się że przy stanie 8:4 mamy już zwycięstwo w kieszeni, Brazylijczykom udało się nas dogonić i było już 12:12. Mecz zamknął Leon, posyłając dwa asy serwisowe.
Przed nami jeszcze jeden mecz w grupie – z Włochami, którego stawką będzie pierwsze miejsce w grupie. Mecz zostanie rozegrany 3 sierpnia o godzinie 17.