Polska – Bośnia i Hercegowina [PODSUMOWANIE]
Futbol kobiecy ostatnimi czasy zdobywa sporą popularność w Polsce. Nie bez przyczyny – kadra awansowała w dobrym stylu na pierwszą dużą imprezę w historii. Pajor i spółka przed turniejem mają jeszcze jedno zadanie do wykonania – powrót do najwyższej dywizji Ligi Narodów!
Składy drużyn:
Polska: 1. Kinga Szemik – 3. Wiktoria Zieniewicz, 5. Oliwia Woś, 4. Paulina Dudek, 2. Martyna Wiankowska – 19. Natalia Padilla Bidas, 23. Adriana Achcińska, 11. Tanja Pawollek, 8. Ewelina Kamczyk, 21. Paulina Tomasiak – 9. Ewa Pajor(C).
Bośnia i Hercegowina: 12. Almina Hodžić – 4. Gloria Slišković, 3. Emma Veletanlić, 5. Marija Milinković, 6. Melisa Hasanbegović, 19. Andrea Gavrić – 17. Sofija Krajšumović, 2. Đula Velagić, 7. Dajana Spasojević, 20. Ena Taslidža – 14. Minela Gačanica
I połowa
Polki od samego początku wrzuciły drugi bieg, zagrażając obronie przeciwniczek. Gra toczyła się głównie na połowie Bośniaczek, a pierwszoplanową rolę w rozegraniu pełniła Kamczyk. Już w 15 minucie padła bramka dla Polek! Pajor najpierw odegrała na jeden kontakt do Kamczyk, a następnie dobiła wstępnie obroniony strzał!
Po zdobyciu trafienia, gra się dość mocno zaostrzyła. Gospodynie (mecz odbywał się w Gdańsku), wciąż dominowały pressingiem, lecz pod koniec pierwszej części nadziały się na kontrę w wykonaniu Taslidžy i Krajšumović, która finalnie umieściła piłkę w siatce. Wiankowska była o włos od odbicia futbolówki.
Pierwsza część zakończyła się remisem 1:1.
II połowa
Praktycznie od razu po wznowieniu, bo w 47 minucie reprezentantki Polski wpakowały piłkę do bramki! Ponownie Pajor doskonale się ustawiła, jeszcze raz dobijając futbolówkę wślizgiem.
Tuż po trafieniu, Hodžić ponownie musiała skapitulować – tym razem po błędzie własnym. Źle złapała piłkę, co wykorzystała Adrianna Achcińska.
Rywalki w dalszym ciągu miały problemy z sensownym skonstruowaniem akcji, a Polki raz za razem próbowały swoich sił. Udało się w 77 minucie – Klaudia Słowińska zaliczyła pierwszą bramkę dla kadry! Rykoszet po zagraniu w pole karne pani kapitan okazał się szczęśliwy.
Pod koniec meczu, Biało-Czerwone miały jeszcze rzut karny po faulu na Zawistowskiej, która weszła w 87 minucie. Jedenastkę pewnie zamieniła na gola Martyna Wiankowska.
Było to znakomite spotkanie w wykonaniu Polek, szczególnie pierwsza połowa.
Dziś o 15 rewanż w Sarajewie!!!