TO BYŁA WSPANIAŁA PRZYGODA… ALE USA BYŁO TYM RAZEM ZA MOCNE [PODSUMOWANIE]
Jak śpiewała Anna Jantar „nic nie może przecież wiecznie trwać”, tak przygoda naszych siatkarek na Igrzyskach dobiegła końca. Biało – Czerwone przegrały 0:3 z reprezentantkami Stanów Zjednoczonych. Przejdźmy do podsumowania tego meczu.
1 set
Początek zdecydowanie nie był dobry dla naszych reprezentantek. Widać było, że nieco odstajemy grą od naszych przeciwniczek, przez co traciliśmy większą liczbę punktów. Set zakończył się rzecz jasna wygraną reprezentantek Stanów – 25:22. Najwięcej punktów dla Biało-Czerwonych w tej części meczu, udało się zdobyć środkowej Agnieszce Korneluk (6 punktów) oraz przyjmującej Martynie Łukasik (5 punktów).
2 set
O tej partii śmiało można mówić, iż była to prezentacja siły obrończyń tytułu olimpijskiego. W tym secie Biało – Czerwone właściwie nie miały nic do powiedzenia. Zakończył się on druzgocącą klęską naszych Pań – 25:14 dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Po siedem punktów dla naszych przeciwniczek zdobyły Avery Skinner, a także Andrea Drews. Z dziennikarskiego obowiązku należy odnotować po 3 punkty Agnieszki Korneluk i Magdaleny Stysiak.
3 set
Nie odejdę od prawdy, stwierdzając, iż ten set wlał w serca polskich kibiców jakąś nadzieję. Przynajmniej do mniej więcej. Do mniej więcej zdobycia 15 punktu przez reprezentantki USA mogliśmy być względnie zadowoleni z przebiegu tej partii. Później jednak do złudzenia set ten przypominał całą resztę meczu. Ostatecznie zakończyło się wynikiem punktowym 25:20 i trzecim wygranym, a zarazem decydującym o wygranej secie dla Stanów Zjednoczonych. Dla nas najwięcej punktów, podobnie jak w 1. secie zdobyła Martyna Łukasik (6 punktów), a także atakująca Malwina Smarzek (5 punktów).
Patrząc z perspektywy całego meczu najwięcej punktów dla USA ugrały błyszczące w drugim secie Drews oraz Skinner – odpowiednio 13 i 12 punktów. Dla Biało-Czerwonych natomiast najczęściej punkty zdobywały Martyna Łukasik (12 oczek), a także Agnieszka Korneluk (11 punktów).
Po meczu doszło także do bezprecedensowego wydarzenia. Mianowicie kapitan naszej drużyny, Joanna Wołosz, ogłosiła zakończenie reprezentacyjnej kariery. Zawodniczka włoskiego Imoco Volley kończy swoją reprezentacyjną przygodę po 14 latach gry w kadrze, zaliczając w niej 97 występów.
Reasumując…
Pomimo tego, iż nasze Panie zakończyły udział na Igrzyskach jak zakończyły to trzeba uznać ich występ za dobry. Dlaczego? Jest to bowiem jeden z lepszych, a drugi dopiero w XXI wieku występ Biało-Czerwonych na imprezie czterolecia. Od razu udało się naszym Paniom zakwalifikować do najlepszej ósemki. Tu niestety nie sprostaliśmy drużynie, która przecież broni olimpijskiego złota. Śmiało trzeba stwierdzić, iż przegrać z drużyną takiej klasy nie jest wstydem. Patrząc na postępy jakie poczyniła w ostatnich latach nasza kadra w siatkówce kobiet możemy być z nich dumni. Teraz zakończyliśmy zmagania na ćwierćfinale, a w przypadku dalszego rozwoju naszej kadry, kto wie, może za cztery lata doczekamy się medalu w tej dyscyplinie. Cóż… póki co to tylko gdybanie, a wszystko pokaże czas.
Zapraszamy także do odwiedzenia takich grup na Facebooku jak:
Sportowa Mapa: https://www.facebook.com/groups/286256349421235?locale=pl_PL
Zajarani Futbolem: https://www.facebook.com/groups/553029755207914
Kibice Piłki Nożnej: https://www.facebook.com/groups/7920958946453
Zajrzyjcie również na kanał Sportowa Strefa: https://www.youtube.com/@SportowaStrefa