2026-06-09

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Probierz wyjaśnia sytuacje z Lewandowskim [KONFERENCJA]

Zdarzenia, które miały miejsce wczorajszego wieczoru wstrząsnęły całym środowiskiem piłkarskim. Michał Probierz poinformował, że po 11. latach odbierze opaskę kapitańską Robertowi Lewandowskiemu. Sposób w jakim zostało to zakomunikowane doprowadziło do tego, że nasza największą legenda w historii piłki postanowiła zawiesić karierę reprezentacyjną.

Lewandowski przerwał milczenie

Informacja o zawieszeniu kariery reprezentacyjnej przez Roberta Lewandowskiego doprowadziła do wielkiej burzy w mediach społecznościowych. Część ludzi optowała po stronie trenera, a część po stronie naszego wielce utytułowanego zawodnika. Do mediów zaczęły wypływać informację zakulisowe o tym jak wyglądała rozmowa obu panów i co było powodem ich rzekomego konfliktu. Robert Lewandowski po kilkunastu godzinach spekulacji, domysłów i analiz przerwał milczenie i udzielił wywiadu dla WP Sportowefakty. Oto co powiedział nasz były już kapitan Reprezentacji Polski:

O sytuacji gdy po meczu z Maltą miał ostro skrytykować drużynę:

~Po meczu podszedłem do sztabu. Powiedziałem, co widzę i co moim zdaniem trzeba zmienić, żebyśmy jako drużyna lepiej funkcjonowali. Niczego nie żądałem. Po prostu czułem, że moje spostrzeżenia mogą pomóc. Przekazałem je dwóm, trzem osobom ze sztabu, w tym selekcjonerowi. Nikogo innego przy tym nie było. Wielokrotnie miałem takie rozmowy z innymi selekcjonerami. Tu też jestem zaskoczony, że sprawa przedostała się do mediów.

O tym czy sztab szkoleniowy zareagował na jego uwagi negatywnie:

~Nie, wręcz przeciwnie. Usłyszałem, że dobrze, że to mówię. Że czasami członkowie sztabu czegoś nie widzą i dla nich jest to fajna informacja. Podkreśliłem, że tylko przekazuję swoje odczucia, a sztab zrobi z tym, co zechce. Sztab zareagował pozytywnie.

O pracy z innymi trenerami:

~Nie powiedziałbym, że miałem z selekcjonerami jakiś wielkie problemy personalne. Podkreślę jeszcze raz, zawsze wypowiadałem swoje zdanie, ale uwagi dotyczyły kwestii merytorycznych i tego, co można poprawić. Zależało mi na kadrze, stąd taka postawa. Tak działało to już u trenera Adama Nawałki. Nigdy nie mówiłem przy tym, że tak ma być i już. Zresztą w klubach przez lata funkcjonowałem podobnie. Jurgen Klopp, Pep Guardiola czy Hansi Flick brali mnie nieraz na rozmowy i po prostu analizowaliśmy, co można poprawić. Jeśli chcesz się rozwijać, to normalna praktyka.

O tym czy czuł, że jest jakiś problem w szatni:

~Nie. Oczywiście mamy grupę 25 osób. Nie oszukujmy się, nie działa to tak, że wszyscy są ze sobą bardzo blisko. Natomiast nigdy nie odczułem, że reprezentacja ma problem z tym, że otwarcie mówię, co myślę. Teraz pojawi się dużo spekulacji i domysłów, różnych teorii. Można się tego było spodziewać. Wczoraj rozmawiałem z kilkoma reprezentantami. Zadzwonili do mnie na gorąco. Byli zszokowani. I pytali, czy nie zmienię decyzji. Wręcz mówili, że być może kiedy się z tym wszystkim prześpię, spojrzę na to inaczej. Było im przykro. Fajnie, że wykonali taki gest.

O przyjeździe na pożegnanie Kamila Grosickiego:

~Przede wszystkim chciałem uniknąć tego zamieszania. Myślałem o tym, by pojawić się w hotelu kadry tak, by nikt mnie nie zauważył. Albo od razu przyjechać na stadion. Trener powiedział, żebym był w hotelu. Kiedy wyciekło, że przylatuję, trudno było załatwić to kameralnie. Z mojej perspektywy selekcjoner cały czas miał ode mnie informacje, jak to wygląda. Chciałem, by miał pełną kontrolę i mógł podejmować decyzje najlepsze dla drużyny.

O tym co dalej:

~Chcę usiąść i spokojnie o tym wszystkim pomyśleć. Trzeba złapać oddech. Wtedy będzie można powiedzieć więcej o swoich przemyśleniach i o tym, co dalej. Dziś jest żal i złość. Zawsze bardzo zależało mi na reprezentacji narodowej. Pod tym względem nic się nie zmieniło.

O telefonie od Michała Probierza:

~Dostałem z zaskoczenia telefon od trenera Michała Probierza z informacją, że podjął decyzję o odebraniu mi opaski. W ogóle nie byłem na to przygotowany, usypiałem dzieci. Rozmowa trwała kilka minut. Nawet nie miałem czasu poinformować rodziny czy porozmawiać z kimkolwiek o tym, co się wydarzyło, bo po kilku chwilach ukazał się komunikat na stronie PZPN-u. Sposób, w jaki zostało mi to zakomunikowane, naprawdę jest dla mnie zaskakujący.

O jego odczuciach:

~Nie byłem kapitanem rok czy dwa. Nosiłem opaskę jedenaście lat, a od siedemnastu gram w reprezentacji. Wydawało mi się, że takie sprawy powinno się załatwiać inaczej. Tym bardziej że jest dużo czasu do kolejnego zgrupowania. Dodatkowo jesteśmy przed ważnym meczem, a wszystko zostało przekazane przez telefon. Naprawdę nie tak to powinno wyglądać. Selekcjoner zawiódł moje zaufanie. Chcę jednak podkreślić: to nie tak, że teraz nagle obraziłem się na reprezentację. Przez lata zawsze dawałem kadrze wszystko, co mam. Reprezentacja zawsze była dla mnie najważniejsza. Jednocześnie bardzo boli mnie to, co się stało. Nie chodzi nawet o samą decyzję dotyczącą opaski, a o sposób, w jaki zostało mi to przekazane.

~Powiedział, że zobaczył mój ostatni wywiad i zdecydował, że przekaże opaskę Piotrowi Zielińskiemu, żeby ułatwić mi funkcjonowanie w kadrze i zdjąć ze mnie presję (Lewandowski tłumaczył w studiu TVP Sport, że potrzebuje odpoczynku – przyp. red.). Naprawdę nie chodzi mi o samą opaskę. Wierzę w Piotrka Zielińskiego i mocno trzymam za niego kciuki.

O tym dlaczego stracił opaskę:

~Mam wrażenie, że trener ugiął się pod presją mediów. Złamał nasze ustalenia i dlatego jestem zaskoczony jego postawą. Decyzja o tym, że nie przyjadę na zgrupowanie, była podjęta wspólnie z trenerem. Przed ostatnim spotkaniem ligowym z Athletikiem zadzwoniłem do selekcjonera. Chciałem z nim porozmawiać i zapytać, co sądzi o tym, bym trochę odpoczął. Powiedział, że to popiera i że wręcz sam zastanawiał się, czy nie zadzwonić do mnie w tej sprawie. Planowałem jednak, że zjawię się w Chorzowie, żeby zrobić niespodziankę Kamilowi Grosickiemu. Wiedział o tym tylko trener Probierz. Mimo to wszystko przedostało się do mediów.

~Nie czułem wcześniej, że jest jakiś problem. W piątek widzieliśmy się z trenerem, normalnie rozmawialiśmy i w ogóle nie było tematu odebrania opaski. To, co się działo w przestrzeni publicznej w ostatnich dniach, pewnie miało wpływ na decyzję selekcjonera. Mam się za osobę, z którą można znaleźć porozumienie, jeśli tylko się z nią rozmawia. Nawet jeśli mam swoje zdanie. I zawsze starałem się znaleźć najlepsze rozwiązanie dla reprezentacji. Przez wiele lat gry w kadrze byłem w stanie zaakceptować wiele rzeczy. Nie jestem człowiekiem, który się obraża, a potem długo chowa urazę. W piłce nożnej zaufanie jest bardzo ważnym czynnikiem. Jeśli chce się osiągnąć sukces, trzeba ciągnąć wózek w tym samym kierunku. Czasami można się z kimś nie zgadzać i to jest normalne. Natomiast wydarzyły się rzeczy, o których trudno będzie zapomnieć.

Probierz wyjaśnia burzliwą sytuację

Michał Probierz po tak radykalnych decyzjach zabrał głos na konferencji prasowej przed meczem z Finlandią. Obok selekcjonera Reprezentacji Polski mieliśmy zaszczyt posłuchać także nowego kapitana reprezentacji Piotra Zielińskiego. Wiele osób w mediach dosyć okrutnie atakowało naszego selekcjonera za tak brutalną postawę wobec naszej legendy, jednak znaleźli się także obrońcy tej decyzji, którzy uważają, że usunięcie Roberta z naszej reprezentacji może przynieść oczekiwany efekt. Selekcjoner wyjaśnił wszystko na konferencji prasowej, oto jego najciekawsze wypowiedzi:

~Po meczu z Mołdawią rozmawiałem z zawodnikami i członkami sztabu. Miałem dzień na przemyślenia i do podjęcia decyzji. Po tej analizie doszedłem do wniosku, że nastąpi zmiana kapitana.

~Czas i miejsce, w jakim podejmuje się taką decyzję jest trudne, w szczególności, że jest to wybitny zawodnik, któremu nikt nigdy nie zabierze, co ma, ale w tym momencie stwierdziłem, że to dobry moment, żeby zmienić kapitana.

~Po 21 zadzwoniłem do Roberta i przekazałem mu informację, że ze względu na to, że powinniśmy coś zmienić w tej drużynie i że lepszym kapitanem na dziś byłby Piotr Zieliński. W odpowiedzi usłyszałem, że opaska kapitańska nic nie znaczy i w tym zespole nic nie zmieni. Z jego perspektywy może tak się wydaje, z mojej nie.

~Robert Lewandowski zadzwonił do mnie później, żeby to przekazać tak, że to on rezygnuje z opaski. Odpowiedziałem, że nie, bo to była moja decyzja.

~Zdaję sobie z tego sprawę, że podjąłem bardzo trudną decyzję wobec wyśmienitego zawodnika, który osiągnął najwięcej, ale życie piłkarskie jest takie, że czasem trzeba popatrzeć z innej perspektywy – dobra drużyny. Dziś dla dobra zespołu uważam, że jest to dobra decyzja. Jeżeli chodzi o pojednanie, to jestem otwartym człowiekiem i nigdy się na nikogo nie gniewam.

~Z Robertem dogadaliśmy się, że nie przyjedzie na to zgrupowanie. Dopiero w środę 4 czerwca dowiedziałem się, że przyjedzie w godzinach wieczornych na pożegnanie Grosika, więc wcześniej nic o tym nie wiedziałem.

MOŻECIE ODWIEDZIĆ TAKŻE:

Sportowa Mapa: https://www.facebook.com/groups/286256349421235?locale=pl_PL

Zajarani Futbolem:  https://www.facebook.com/groups/553029755207914

Kibice Piłki Nożnej: https://www.facebook.com/groups/7920958946453

Zajrzyjcie również na kanał na YouTube –  Sportowa Strefa: https://www.youtube.com/@SportowaStrefa

Autor

  • Dominik Ochab

    Administrator Sportowej Strefy. Kontroluję poczynania redakcji od strony merytorycznej oraz pracę każdego z redaktorów. Współpracuje również z redakcją Radio Gol, a prywatnie wielki sympatyk sportu i zagorzały kibic Liverpoolu.

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x