Stłamszeni Włosi i pragmatyczni Anglicy [PODSUMOWANIE]
Kolejny dzień Euro 2024 przyniósł kolejne emocje, kolejne bramki i niesamowite zwroty akcji. To właśnie dzisiaj miał miejsce jeden z największych hitów fazy grupowej, w którym Włosi podejmowali Hiszpanów. Swoje spotkania rozegrali również Anglicy z Duńczykami oraz Słoweńcami z Serbami. Zapraszam do podsumowania.
Serbowie rzutem na taśmę zostają w turnieju
Po pierwszej kolejce Euro 2024 w grupie C sytuacja przedstawiała się następująco: prowadziła Anglia po zwycięstwie z Serbami, a tuż za nimi Dania i Słowenia, które podzieliły się punktami. Przed spotkaniem wszyscy wiedzieli, że ewentualna porażka Serbów z wielkim prawdopodobieństwem wykluczy ich z turnieju. Mecz rozpoczął się od wyraźnej przewagi Słoweńców, którzy kontrolowali grę w środku pola i stwarzali sobie groźne sytuację, jak ta w wykonaniu Mlakara z 8 minuty tego spotkania. Serbowie mimo nie przekonującej postawy na boisku stworzyli sobie kilka sytuacji. Jedną z nich nieznacznie zmarnował Vlahović, a chwilę później Mitrović, który niecelnie główkował. Do przerwy wynik utrzymywał się bez zmian, a widowisko, które zafundowali nam piłkarze lekko mówiąc nie porywało. w drugiej odsłonie gry to Serbowie czuli się lepiej na boisku i znacznie częściej zagrażali bramce rywala. W 69 minucie Słoweńcy gwałtownie zaprzeczyli tej teorii i po pięknej akcji i dośrodkowaniu w głąb pola karnego Karnicnik skierował piłkę do siatki. W końcówce reprezentacja Serbii poszukiwała bramki wyrównującej, jednak nie było to takie łatwe. Dzielni Słoweńcy bronili się i co jakiś czas zagrażali swoimi niebezpiecznymi kontrami. W 95 minucie meczu, czyli w samej końcówce, po rzucie rożnym nieoczekiwanie Luka Jović wpisał się na listę strzelców i pogrążył wszystkich Słoweńców. Tuż po tej sytuacji sędzia zagwizdał po raz ostatni. 1:1 utrzymuję obie drużyny w dalszej walce o wyjście z grupy.
Anglicy ponownie zawiedli
Spektakl, który odbył się we Frankfurcie miał zaczarować kibiców, po ostatnim półfinale Euro 2020. Anglicy w niezmienionym składzie odważnie rozpoczęli spotkanie zupełnie przeważając na tle nie skoncentrowanych Duńczyków. Już w pierwszych dwudziestu minutach starali się otworzyć wynik spotkania, co im się ostatecznie udało. W 18 minucie meczu fatalny błąd Duńskiego obrońcy wykorzystał Kyle Walker, który wyprzedził przeciwnika i po nie zbyt dobrym dośrodkowaniu w pole karne Harry Kane skierował piłkę do siatki. Anglicy wyszli na prowadzenie i natychmiast zwolnili tempo, preferując dziwny i mało atrakcyjny styl gry. Na utratę gola fantastycznie zareagowali Duńczycy, którzy momentalnie przenieśli ciężar gry na połowę przeciwnika. Nieco ponad kwadrans po utracie bramki na genialny strzał sprzed pola karnego odważył się Hjulmand, który zaskoczył Pickforda i dał gola wyrównującego. Do przerwy wynik pozostał już bez zmian mimo paru kilku świetnych sytuacji. Na druga część gry lepiej nastawieni wyszli Reprezentanci Danii, którzy ponownie sprawiali problemy i Anglikom i wykorzystywali ich szkolne błędy przy wyprowadzeniu piłki. Zarówno jedni jak i drudzy mieli znakomite szanse na bramkę dającą prowadzenie, jednak nikt nie pokonał już bramkarzy. Większy niedosyt odczuwali Duńczycy, który dwukrotnie wychodzi z kapitalnymi kontrami, a do tego oddali 17 strzałów na bramkę Pickforda. Mecz zakończył się wynikiem 1:1 i wprowadził w szeregi Angielskiej drużyny lekki niepokój.
Stłamszeni Włosi
To właśnie spotkanie Hiszpanów z Włochami było zapowiadane jako największy hit fazy grupowej Euro 2024. Po pierwszej kolejce oba zespoły miały na swoim koncie po trzy punkty, a więc było to spotkanie o pierwsze miejsce w grupie. Początek meczu jak i cały mecz należał wyłącznie dla Reprezentacji Hiszpanii. Już w pierwszym minutach świetną sytuację zmarnował Pedri, przenosząc piłkę nad poprzeczką z 10 metra od bramki. Następnie swoje zmarnował także Nico Wiliams, a Włosi dalej nie pokazali nic konkretnego. W kolejnych minutach pierwszej połowy cały czas powiększała się przewaga Reprezentacji Hiszpanii, którzy przeważali w niemal każdym aspekcie gry. W samej końcówce, bo w 45 minucie gry Włosi za sprawą Federico Chiesy oddali pierwszy strzał na bramkę, jednak on nie mógł zagrozić bramce Simona. Do przerwy na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis. W drugiej części gry zupełnie nic się nie zmieniło i dalej oglądaliśmy miażdżącą przewagę Hiszpanii. W 55 minucie po wgraniu piłki w pole karne przez Wiliamsa niefortunnie odegrał to Calafiori i wpakował piłkę do własnej bramki. Hiszpanie objęli prowadzenie i w dalszym ciągu kontrolowali przebieg spotkania. Włosi nie istnieli praktycznie przez cały mecz, aż do końcówki, w której zacięcie walczyli o wyrównanie. Po kilku dośrodkowaniach, próbach strzału zupełnie nic nie wynikło i Włosi musieli się obejść smakiem. Fatalna postawa Mistrzów Europy przyniosła im zaledwie 3 strzały na bramkę na przestrzeni 90 minut. Hiszpanii w pełni zasłużenie dopisali sobie kolejne trzy punkty i jako druga drużyna, po Reprezentacji Niemiec zapewniła sobie wyjście z grupy.
Zobacz także: https://sportowastrefa.com.pl/index.php/chorwaci-rozczarowali-a-niemcy-dalej-niepokonani-podsumowanie/
źródło zdjęcia: https://gotowinasport.sts.pl/pilka-nozna/hiszpania-wlochy-typy-kursy-bonus/