Świątek vs Anisimova [ZAPOWIEDŹ Finału Wimbledonu]
Sobota, 12 dzień Lipca, to historyczny dzień dla Polskiego sportu. Już dziś Iga Świątek na korcie Centralnym Wimbledonu rozegra wielki finał. Rywalką Polki będzie Amerykanka, Amanda Anisimova, z którą Iga powalczy o wejście do panteonu największych sław. Początek rywalizacji punktualnie o godzinie 17:00.
Iga faworytką finału?
Przez wielu ekspertów Iga Świątek jest wskazywana, jako główna faworytka wielkiego finału. Nie tylko przez pryzmat prezentowanych przez Polkę umiejętności, ale także ze względu na to, że dla Igi, dzisiejszy finał to szósty, wielkoszlemowy mecz o tytuł. Wracając do aspektów stricte sportowych, warto zaznaczyć, że tegoroczny Wimbledon w wykonaniu Igi Świątek jest naprawdę wyśmienity. Nie chodzi tu tylko o samą fazę turnieju, ale też o suche liczby, które ukazują wielkość Świątek na tym turnieju. Polka jest najlepszą returnującą w stawce, co w przeszłości było nie do wyobrażenia, biorąc pod uwagę trudności Igi w poruszaniu się na korcie. Najlepszym przykładem tego, jest czwartkowy półfinał z Bencić i 50% wygranych punktów przy jej serwisie. Na taki wynik w trakcie tegorocznego Wimbledonu, składa się także znakomity serwis Igi i aż 80% wygranych punktów przy pierwszym serwisie. Największą bolączka w wielu spotkaniach, była właśnie skuteczność pierwszego podania, który jak widzimy przynosi ogromną liczbą punktów.
Świątek słynie tu także z kapitalnego grania bekhendem, nie tylko po linii, ale także zdarza jej się genialnie atakować po krosie. Iga weszła na genialny poziom grania na trawie i jeśli tylko będzie trafiała pierwszym serwisem, a emocję nie wezmą górą, to powinniśmy być spokojni o końcowe losy meczu. Dotychczas Świątek nigdy w swojej seniorskiej karierze nie spotkała się z Anisimovą. Warto podkreślić, że w seniorskiej, bo w 2016 roku, jeszcze w czasach juniorskich zmierzyły się w turnieju Fed Cup, gdzie Iga wygrała 6:4, 6:2.
Droga do finału
Droga do tego finału układała się dla Igi Świątek, niemal wzorcowo. Najpierw zmierzyła się z Rosjanką, Poliną Kudiermietową, którą pokonała w dwóch setach 7:5, 6:1. Mimo pierwszej rundy, rywalka sprawiła Idze wiele trudności, swoimi niekonwencjonalnymi za graniami. W kolejnej rundzie zmierzyła się ze swoją przyjaciółką z juniorskich lat Amerykanką, Caty McNally, która co ciekawe sprawiła Idze najwięcej trudności z pośród wszystkich pozostałych rywalek. To ona jako jedyna ugrała przeciwko Świątek seta i była blisko wyrzucenia Polki z turnieju.
Kolejne rundy to Danielle Collins, której mocno obawiano się przed meczem i Clara Tauson. Oba mecze przebiegły pod dyktando byłej liderki światowego rankingu i po lekko ponad godzinie dobiegły końca. Ćwierćfinał z Samsanovą był już nieco bardziej wymagający, bo pomimo łatwego początku, w drugiej partii Rosjanka postawiła swoje warunki. Jednak zdecydowanie najłatwiejszym spotkaniem w tegorocznym Wimbledonie, paradoksalnie był półfinał z Bencic. Polka straciła zaledwie dwa gemy i wielkim stylu weszła do wielkiego finału.
Anisimova ma swoje argumenty?
Finał Wimbledonu dla Anisimovej, to gigantyczny sukces dla tej 24- letniej Amerykanki, Rosyjskiego pochodzenia. Zawodniczka, która jeszcze dwa lata temu zawieszała karierę, dziś pokonuję liderkę światowego rankingu i gra w wielkim finale. Jej historia zasługuję na wyjątkowy film lub książką. W 2023 roku Amanda poinformowała w swoich mediach społecznościowym ,że czuje się wypalona tenisem i zawiesza karierę. Prawda była zupełnie inna, bo Anisimova popadła w straszną depresję. Wszystko to było związane z obrzydliwymi komentarzami na jej temat od wielu internautów oraz wcześniejszą śmierć ojca.
Do gry wróciła już na początku przyszłego roku, niezwykle zmieniona i głodna gry. Budowała swoją pozycję kroczek po kroczku, a w tym sezonie sięgnęła po swoje pierwsze trofeum od wymuszonej przerwy. Przed startem Wimbledonu zajmowała 12. pozycję w rankingu, jednak już od poniedziałku jej nazwisko będzie miało odzwierciedlenie w czołowej dziesiątce. Dla Amandy to pierwszy, historyczny finał wielkoszlemowy, co wielu ekspertów wskazuję jako jej problem. Anisimova na korcie przede wszystkim wyróżnia się znakomitą grą z bekhendu, co również jest mocną stroną Igi. Jej największą zaletą jest także świetne wykorzystywanie drugiego serwisu rywalki. Często atakuję go w brutalny sposób, co miało też odzwierciedlenie w półfinałowym spotkaniu przeciwko Sabalence. Białorusinka zdobyła zaledwie 44% punktów po drugim serwisie. Taka sytuacja miała miejsce, nie tylko w Czwartkowym półfinale, ale w każdym z dotychczasowych spotkań. Ewentualne zwycięstwo w dzisiejszym finale Anisimovej, może być trzecim szlemem dla Amerykanek w tym sezonie, po Keys i Gauff.
Droga do wielkiego finału?
Amanda rozpoczęła Wimbledon z zeszłoroczną pogromczynią Igi Świątek, czyli Kazaszką Julią Putincewą, którą zmiażdżyła na korcie, wygrywając 6:0, 6:0. Następnie na jej drodze stanęła Meksykanka Renata Zarazua, którą również odstawiła z kwitkiem. Pierwsze problemy, Amerykanka napotkała w trzeciej rundzie turnieju, gdy w rywalizacji z Węgierką Dalmą Galfi toczyła ponad, dwugodzinny bój. Ostatecznie Amanda awansowała do czwartej rundy, wygrywając 6:3, 5:7, 6:3. Z każdą kolejną rundą, co było oczywiste, było coraz trudniej. Rywalizacja z Noskovą to również dwugodzinny bój zakończony w trzech setach, jednak tym razem było blisko pożegnania z turniejem. To właśnie Amanda była przełamana w trzecim secie i wszystko zmierzała ku końcowi, jednak w samej końcówce spotkania obróciła losy seta.
Ćwierćfinał z Pawluczenową to chyba najprzyjemniejszy mecz turnieju, bez żadnych niepotrzebnych emocji, pewnie wygrany 6:1, 7:6. Na koniec tej wspaniałej drogi do wielkiego finału czekała wielka batalia z Aryną Sabalenką. Amerykanka jako pierwsza otworzyła wynik tego spotkania, jednak później Sabalenka natychmiastowo odzyskała kontrolę tego meczu. Gdy już wydawało, że Amanda nie da rady powrócić na tak genialny poziom, nastąpił zwrot akcji. Amerykanka nie tylko, dwukrotnie przełamała Arynę, ale także zaciekle się broniła, przebijając niemal każdą piłkę. Wygrała seta i całe spotkanie, sprawiając wielką sensację.
MOŻECIE ODWIEDZIĆ TAKŻE:
Sportowa Mapa: https://www.facebook.com/groups/286256349421235?locale=pl_PL
Boiskowe Świrki: https://www.facebook.com/groups/667185716984916/?ref=share
Magazyn Sportowy: https://www.facebook.com/SkokiNarciarskieKibice?locale=pl_PL
Zajrzyjcie również na kanał na YouTube – https://www.youtube.com/@sportowa_strefa